Ciągnik holował kompletny zestaw z kontenerem – wjazd do rowu i czołowe z naczepą

Powyżej: filmowy materiał z miejsca zdarzenia

Widząc najzwyklejszy, dwuosiowy ciągnik, który z użyciem miękkiego połączenia próbował holować po autostradzie kompletny zestaw z kontenerem morskim, od razu można było pomyśleć, że ta sprawa nie skończy się dobrze. I niestety, to złe zakończenie faktycznie miało miejsce, skutkując uszkodzeniem obu pojazdów oraz wypadnięciem ich z drogi.

Ta zaskakująca sytuacja wydarzyła się w minioną sobotę, 27 września, we wczesnych godzinach porannych. Wszystko zaczęło się jeszcze w Holandii, gdzie awarii uległ DAF XF należący do rumuńskiego przewoźnika, podpięty do naczepy z pojedynczym, 20-stopowym kontenerem morskim. Z pomocą przyszedł mu wówczas inny DAF XF, będący dwuosiowym ciągnikiem bez jakiejkolwiek naczepy. I choć logika podpowiadałaby tutaj przepięcie ciągników, ten uszkodzony pozostawiając na parkingu, zamiast tego zdecydowano się na holowanie kompletnego zestawu. Co więcej, plan ewidentnie przewidywał też wyjechanie z Holandii, by dotrzeć na teren Niemiec, gdyż ciężarówki skierowały się na popularne przejście graniczne w Venlo, łączące autostrady A67 oraz A40.

Fot. Weginspecteur Marcel
Fot. Weginspecteur Marcel

Właśnie w Venlo, ledwie tylko pojazdy wjechały na teren Niemiec i minęły przygraniczny parking, ta próba holowania skończyła się utratą panowania nad pojazdami. DAF-y jeden za drugim wpadły wówczas na bariery energochłonne, wyjechały z jezdni na prawe pobocze, a ten holujący obrócił się też dookoła własnej osi i uderzył przednią częścią kabiny w przednią ścianę kontenera. Mówiąc więc bardziej dobitnie, by podkreślić jak niebezpieczna była to sytuacja – ciągnik czołowo zderzył się z kontenerem, który był przez niego holowany!

Świadkowie zdarzenia powiadomili o sprawie służby ratunkowe i na miejscu pojawili się funkcjonariusze z Niemiec oraz Holandii. Na szczęście nie stwierdzono przy tym żadnej osoby rannej, ale obaj kierowcy mieliby być podobno w poważnym szoku. Ponadto konieczne było zorganizowanie akcji ratunkowej, która sparaliżowała ruch przez granicę w Venlo na około cztery godziny. Przez większość czasu zamknięty był jeden z dwóch pasów ruchu, a na pewien czas trzeba było wręcz zamknąć kompletną jezdnię.

Poza stratami w sprzęcie, kierowcy obu sprzętów mogli mieć też problemy z prawem. Wykonana przez nich próba holowania była bowiem całkowicie nielegalna. Zacząć należy od tego, że holowanie po autostradzie jest dopuszczalne tylko do najbliższego parkingu i tylko po to, by ograniczyć utrudnienia w ruchu. Tymczasem tutaj holujące się ciężarówki dopiero co minęły parking, na który mogłyby bezpiecznie się zatrzymać. Ponadto Niemcy nie zezwalają na amatorskie holowanie zestawów z naczepami lub przyczepami. Pojazd ciągniony powinien zostać odłączony, a jeśli takiej możliwości nie ma, ewentualne holowanie zestawu powinno odbyć się pod nadzorem służb.