Przewoźnicy kontenerowi naprawdę dzisiaj pokazali, że potrafią się zmobilizować. Protest przeciwko sytuacji w trójmiejskich terminalach przybrał wręcz zaskakująco dużą skalę i szybko doprowadził do oficjalnych rozmów.
Przypomnę, że akcja rozpoczęła się dzisiaj, 7 stycznia, o godzinie 9, od przejazdu z Gdańska do Gdyni. Według samych organizatorów, w powolnie poruszającym się konwoju uczestniczyło około 130 ciężarówek. Następnie, po pikiecie w gdyńskim porcie, konwój ruszył z powrotem do Gdańska, a liczba uczestniczących w nim zestawów miała już oscylować wokół 150. I na tym jednak rozwój sytuacji się nie zakończył, gdyż po ponownym dotarciu do Gdańska i rozpoczęciu pikiety pod terminalem BalticHub, przewoźnicy rozpoczęli także protest pieszy. Grupą kilkudziesięciu osób wyszli na przejście dla pieszych przed dojazdem do terminala, nie przepuszczając żadnych samochodów, ani ciężarowych, ani osobowych. W międzyczasie sześciu przedstawicieli protestujących firm miało zostać zaproszonych na rozmowy z władzami terminala BalticHub, dotyczące postulatów i ewentualnego porozumienia.
Protest na przejściu dla pieszych nie był wcześniej ogłaszany, ale przybyła na miejsce policja wstrzymała się od interwencji, uznając to za działanie jak najbardziej dopuszczalne. Niestety, pieszemu protestowi towarzyszył też pewien incydent, w ramach którego jedna z osób uczestniczących w akcji miała zostać potrącona przez auto osobowe.
To tyle dzisiejszej, wieczornej aktualizacji tematu. Jutro, 8 stycznia, protest ma być jak najbardziej kontynuowany, więc zapewne wrócę do tego tematu. A tymczasem przypominam, że główną kością niezgody mają być nowe opłaty za wjazd do terminala BalticHub w godzinach od 10.00 do 22.00. Mowa tutaj o 65 złotych pobieranych przy każdym wjeździe, co w skali całego miesiąca może dać nawet czterocyfrową kwotę. Niemniej zarzutów wobec władz terminali jest więcej i dotyczą one także olbrzymich opóźnień w obsłudze ciężarówek oraz niewydolnego systemu slotowego. Szerzej mogliście o tym przeczytać w następującym artykule z początku grudnia: List otwarty przewoźników przeciwko działaniom terminali kontenerowych














