Niemieccy policjanci pukający na parkingu do kabiny to widok, który nie kojarzy się z niczym przyjemnym. W Boże Narodzenie zdarzają się jednak wyjątki, w postaci świątecznych, policyjnych akcji z prezentami.
To już doroczna tradycja, że 25 oraz 26 grudnia niemieccy funkcjonariusze wychodzą do kierowców w innych okolicznościach niż zwykle. Zamiast przeprowadzać kontrole, składają kierowcom życzenia i przekazują niewielkie podarunki. W tych ostatnich najczęściej można znaleźć świąteczne słodkości oraz przedmioty przydatne podczas codziennego życia w trasie.
Już po raz ósmy z rzędu w akcję tego typu włączył się komisariat z miejscowości Lüneburg przy autostradzie A1. Jego funkcjonariusze spotkali się z kierowcami, którzy przeczekiwali świąteczne zakazy ruchu pod Hamburgiem. Czwarty raz w akcję włączył się komisariat z Ahlhorn, również przy autostradzie A1, odwiedzając kierowców stojących między Bremen a Osnabrückiem. Szczególnie duża akcja miała również miejsce przy autostradzie A27, na parkingach Goldbach między Bremen a Hanowerem. Tam komisariat Verden/Osterholz wręczył prezenty blisko 70 kierowcom. We wszystkich trzech przypadkach działania były wspierane przez wolontariuszy i sponsorów.
Kogo natomiast można było spotkać na parkingach? Sami Niemcy o tym nie wspominają, ale pewnymi obserwacjami podzielił się holenderski magazyn „BIGtruck”, również prowadzący podobne akcje wśród kierowców. Zauważono tam, że europejscy kierowcy stanowią podczas świątecznych postojów coraz większą rzadkość, zwykle zjeżdżając na ten szczególny okres do domów. Zamiast tego na parkingach można spotkać kierowców z takich krajów, jak Indie, Pakistan, Białoruś, Ukraina, Rosja, a nawet Tadżykistan, najczęściej jeżdżących ciągnikami na litewskich lub łotewskich tablicach rejestracyjnych. Tym samym można więc powiedzieć, że te świąteczne akcje symbolicznie odzwierciedlają zmiany postępujące w naszej branży, uświadamiając jak bardzo rekrutacja przesuwa się na wschód.
















