665
Opublikowane 10 Styczeń, 2018

Belgowie chcą przenieść “tiry na tory” – 16 projektów ograniczy ruch ciężarówek o 350 tys. tras rocznie

waberers_transport_intermodalny

Flandria, czyli północna, niderlandzkojęzyczna część Belgii, zamierza zrealizować hasło “tiry na tory”. Wszystko bazuje na aż 16 różnych projektach, mających skłonić przewoźników do korzystania z transportu intermodalnego.

Wszystkie omawiane projekty wystartują jeszcze w tym roku, otrzymując finansowe wsparcie ze strony rządu. Co też ważne, będą to projekty dwóch typów – przewidujące łączenie transportu drogowego oraz kolejowego, a także drogowego oraz rzecznego. Jeśli natomiast wszystko wypali, rocznie na flamandzkich drogach ma się odbywać o 350 tys. mniej przejazdów samochodów ciężarowych.

Powyższe nowości mają związek z coraz większymi korkami, paraliżującymi ruch na flamandzkich drogach. Według statystyk z 2017 roku, łączna długość korków w ciągu jednego dnia roboczego wynosiła we Flandrii 169 kilometrów. To wynik o 11 kilometrów wyższy niż w roku 2016.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. Zdisław napisał(a):

    Tiry na tory na kaktusy

  2. Łysy napisał(a):

    Przecież to osobówki robią korki

  3. pete379 napisał(a):

    Hm czyli Belgowie chcą postawić 1 skład wagonów platform w poprzek Belgii i żeby ciezarówki po nich przejeżdzały? Bo jakoś nie widzę sensu krajowego transportu intermodalnego w Państwie, które można w ciągu 1 dnia przejechać czołgiem i nawet się nie zorientować ,że się tam było…

  4. Misza napisał(a):

    Płatne autostrady dla wszystkich i będziemy jeździć jak we Francji pustymi drogami.

  5. andrzej napisał(a):

    Przedewszystkim należałoby ukrócić “wożenie dtzewa do las” czyli transport ładunków np mięsa przez pół Europy czy też przewożenie tego samego towaru w tą i spowrotem, tylko po to żeby korporacje mogły robić wałki na podatkach. Wtedy okazało by się że conajmniej połowa transportów jest zbędna.

  6. tomek napisał(a):

    Kiedy te durnie zrozumieją, że to nie liczba ciężarówek a liczba osobówek jest problemem. W takich Niemczech w jednej 4 osobowej rodzinie są już standardowo 3 samochody. Przypatrzcie się, jak Niemiec jedzie do pracy – jedzie sam. Większość samochodów to tylko kierowca. I tu jest problem. Za dużo osobówek. Powinni zrobić ograniczenie.Ale tym durniom z zachodu nic nie wytłumaczysz

Odpowiedz