Wydawałoby się, że sprawa jest prosta – parkingów dla ciężarówek dramatycznie brakuje, więc po prostu trzeba je zbudować. Zamiast tego oczywistego rozwiązania serwuje się jednak kolejne próby zaklinania rzeczywistości, na co najnowszy przykład pojawił się we Flandrii, czyli w północnej, niderlandzkojęzycznej Belgii.
Flamandzka telewizja państwowa „VRT” opublikowała w ubiegłym tygodniu reportaż na temat niedoboru parkingów dla ciężarówek. Zwrócono w nim uwagę nie tylko na ogólny brak miejsc, ale też na problemy z bezpieczeństwem na pauzach, a także niedobór zaplecza sanitarnego dla kierowców. Wśród przykładów problemu wskazano między innymi badanie belgijskiego związku zawodowego z 2023 roku, według którego brak miejsca na nocną pauzę dotyka nawet 90 procent kierowców.
Władze Flandrii odpowiadają stwierdzeniem, że tamtejsza sieć drogowa jest już wyjątkowo gęsto wypełniona parkingami, a budowa nowych miejsc wydaje się niemożliwa w związku z brakiem wolnych terenów. W jaki inny sposób można więc rozwiązać ten problem? Przedstawiciele lokalnego rządu są zdania, że to branża logistyczna powinna zająć się zapewnieniem odpowiedniej liczby miejsc parkingowych. Tym samym zasugerowano, że ciężarówki jeżdżące w ruchu krajowym powinny pauzować przy miejscach za- i rozładunku, na przykład pod centrami logistycznymi. Ponadto Flamandowie wyszli z propozycją dwóch innych rozwiązań. I właśnie tutaj wchodzimy w kategorię absurdu…
Pierwszym z tych dodatkowych pomysłów jest zwiększenie wykorzystania żeglugi śródlądowej, będącej obecnie jednym z najmniej popularnych sposobów transportu. Innymi słowy, ładunki miałyby trafić na barki i pływać po kanałach, by dzięki temu po drogach jeździło mniej ciężarówek. Druga flamandzka propozycja to natomiast przestawienie logistyki na godziny nocne, stawiając nie tylko na nocną jazdę, ale też nocne za- i rozładunki. W efekcie więcej kierowców miałoby pauzować za dnia, gdy parkingi nie są aż tak bardzo obłożone.
Powyższe pomysły można zestawić sobie z pięciopunktowym planem z Niemiec, zaprezentowanym w ubiegłym miesiącu. Również i w tym przypadku do rzeczywistych rozwiązań było bardzo daleko, na co najlepszym przykładem jest wielki, elektroniczny system liczenia miejsc parkingowych. Dzięki niemu kierowcy będą mogli sprawdzić na telefonach, że wszystkie parkingi znajdujące się w okolicy są… już przepełnione. Więcej na ten temat: Niemiecki plan na parkingi dla ciężarówek: pięć punktów, które niewiele wnoszą












