OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 11 Sierpień, 2016

Tak będzie wyglądał nowy MAN TGE, od początku do końca będący bliźniakiem Volkswagena Craftera

man_tge_2017_5

MAN opublikował pierwsze oficjalne informacje dotyczące nowego modelu TGE, czyli brata bliźniaka nowego Volkswagena Craftera. I tak okazuje się, że MAN TGE wcale nie będzie cięższą odmianą Craftera, jak wiele osób się spodziewało, lecz stanie się raczej jego konkurentem, przewidując w gamie pełną gamę wariantów nadwoziowych i tonażowych, przy zachowaniu niewielkiego silnika.

Oferta ma obejmować samochody z nadwoziami zamkniętymi oraz podwoziami pod zabudowę. Te pierwsze będą miały maksymalnie 7,4 metra długości, w największej możliwej wersji oddając do dyspozycji 18,3 m3 ładowni. Dopuszczalne masy całkowite mają wynosić wyniosą od 3 do 5,5 tony, natomiast pod maską będzie czekała dokładnie taka sama jednostka napędowa, co w przypadku Volkswagena. Mowa tutaj o silniku 2.0 TDI, oferującym od 102 do 177 KM i mającym w zależności od wersji jedną lub dwie turbiny.

A co z różnicami? Przede wszystkim trzeba pamiętać, że MAN-a będziemy kupowali i serwisowali w salonach samochodów ciężarowych, natomiast Volkswagena w serwisach od “osobówek”. Ponadto różnicą jest fakt, że Volkswagen trafi do produkcji jeszcze w tym roku, podczas gdy MAN poczeka na to aż do kwietnia 2017 roku. Początkowo będzie on oferowany w Niemczech, Austrii, Szwajcarii oraz Holandii, natomiast premiery w pozostałych krajach Europy, w tym także w Polsce, zapowiedziano dopiero na jesień 2017. Warto też dodać, że to właśnie Polska miejscem produkcji MAN-a TGE, identycznie jak w przypadku Craftera.

Więcej na temat nowego Craftera możecie przeczytać TUTAJ.

man_tge_2017_2 man_tge_2017_4 man_tge_2017_3 man_tge_2017_1 man_tge_2017_6 man_tge_2017_7

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 20 komentarzy

  1. Kiełek napisał(a):

    A to nie będzie przez przypadek man z najmniejszym silnikiem jaki kiedykolwiek powstał?

    • pete379 napisał(a):

      Mnie zastanawia jedno…jakie będą różnice cenowe między VW Crafter, a MAN TGE?
      Czy MAN będzie droższy czy tańszy niż VW?

      • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

        Zapewne MAN będzie wyceniany w Euro, natomiast Volkswagen PLN, więc różnice w cenie będą mogły być zauważalne, w zależności od kursu. Tak samo jak ma to miejsce w przypadku Renault Master oraz Renault Trucks Master.

  2. pete379 napisał(a):

    Hmm ciekawe czy będzie oferowana wersja półprzeszklona z 2 rzędem foteli?

  3. Kols napisał(a):

    Volkswagen 🙂

  4. Lewand Robertowski napisał(a):

    Z jednej strony dziwne to kanibalizowanie się obu modeli, ale z drugiej kasa trafia do jednego koncernu, cokolwiek wybierze klient.

  5. kazah napisał(a):

    Wydaje się ze przyklejenie logo MAN na folcwagena craftera ma za zadanie oznajmienie “szerokiej publice” tego że koncern vw kupił tę markę. “Tak oto ja wielki volcwagen jestem właścicielem MAN” i również, niestety Scani 🙁 o czym większość ludzi poprostu nie wie, bo nigdy ich to nie obchodziło. Czysta polityka marketingowa i nic więcej!!

    • Lewand Robertowski napisał(a):

      Ale to ma też swoje uzasadnienie. Dla VW pozostanie w segmencie dużych dostawczaków po rozwodzie z Mercedesem to konieczność. Ale dla MAN-a to (raz) kwestia prestiżu – bo mogą się teraz chwalić jeszcze większym wachlarzem oferowanego tonażu i (dwa) kompleksowa oferta dla firmowych flot. Weźmy np. firmy budowlane kupujące u MAN-a wywrotki, ciągniki, ciężarówki z HDS-ami itp. Często używają też aut dostawczych by dowozić materiały i sprzęt na plac budowy.Do tej pory musieli kupować je u innych. Teraz mogą mieć wszystko u jednego dealera.

  6. kajos napisał(a):

    A czy to prawda ze Elmex dostal nakaz zakupow nowych MANow a nie jak ostatnio kupowal Mercedesy i Volva ?

    Przykaz podobno z gory od VW bo nie pozwola sobie zeby czesci do ich aut wozily auta nie bedace w rodzinie firmy

  7. mka napisał(a):

    Wydaje mi się, że wcześniej była mowa o Manie jako konkurencie dla Iveco Daily 7,2 t DMC ale widzę, że nic z tego. Moim zdaniem własnie takiego samochodu brakuje dla rynku który w całości jest zmuszony kupować Iveco.

    • Kkkkkkkk napisał(a):

      Dlaczego zmuszony? Jest jeszcze 7.5 oraz 9 tonowe FUSO, które z 3 litrowym silnikiem pod kabina wydają mi sie byc bardziej konkurencyjne od tego pseudo MANa z 2.0 tdi.

      • mka napisał(a):

        Zmuszony bo choć Iveco Daily w dalekich trasach nie jest wygodne szczególnie dla wysokich osób, to wnętrze Fuso wygląda jakby było wyciągnięte z lat 90. Bardziej budżetowo, już się nie dało go zrobić. Pozostaje więc tylko i to też rzadko do transportu dystrybucyjnego w mieście. Moja branża – Pomoc Drogowa praktycznie w całości zaopatruje się u Iveco. Mój samochód o DMC 7,2 tony ma aż 4100 kg ładowności, i jadąc na pusto na trasie spalił mi 9,5 l/100 km.

  8. panda napisał(a):

    Jeżeli Elmex wozi volkswagena to musi kupować ciężarówki z grupy vw to jest scania albo man

  9. Daroot napisał(a):

    Hola, hola – przecież to vw silnik o pojemności 2 litrów !!! Nie oszukujmy się, będzie palił jak smok oraz żywotność tego silnika będzie na poziomie 200 tyś, zwłaszcza na plandekach będzie wystawiał kopyto bokiem, lub obracał panewki. Nie, nie tędy droga. W busach minimum to 2.5 litra, minimum !!!
    Crafter był porażką technologiczną, kto miał to wie. Sypało się wszystko. Ten nowy TGE jest szał bo jest nowy. Życie i droga zweryfikuje, bardzo szybko wg mnie dostanie negatywną opinię. Nie, nie – nie tędy droga z tym silnikiem, powtarzam. Przerobiłem już Na autolawetach chyba każdą markę i obecnie tylko iveco 3.0.
    Jakbym miał do takiego TGE załadować auto na plecy, oraz zapiąć przyczepę 3000kg (bo taką może ciągnąć) to te auto zesra się po miesiącu jeżdżenia na Francuskich górach.
    Podziękuję.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.