OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 26 Marzec, 2018

Bardzo szerokie łóżka w europejskich kabinach – jak Brazylijczycy przerabiają wnętrza na jednoosobowe

A gdyby tak usunąć fotel pasażera i wstawić tam poszerzenie łóżka, sięgające do połowy prawych drzwi? Ewentualnie, w przypadku samochodów bez kabiny sypialnej, łóżkiem można by pokryć cała przestrzeń między deską rozdzielczą a tylną ścianą. Brzmi absurdalnie? W brazylijskim klimacie dobrze się jednak sprawdza, zdobywając coraz większą popularność.

Brazylijski tuning samochodów opisywałem już szerzej, w następującym artykule: Cuda i dziwy w brazylijskim tuningu – jazda na glebie, siedzenie na podłodze i szyby w naklejkach. Teraz rozwinę jednak temat wnętrz, jako że wielu z Was może on zaciekawić. Brazylijczycy wpadli bowiem na pomysł wypełniania typowo europejskich kabin bardzo szerokimi łóżkami. Prawe fotele są przy tym usuwane, a w zamian otrzymujemy świetne warunki do spania.

Coś podobnego stosowane jest także w dziennych kabinach, bez fabrycznej sypialni. Samochodów z takimi szoferkami jest w Brazylii stosunkowo dużo i nierzadko wykonują one dłuższe trasy. Żeby więc nie musieć spać na fotelach – jak zwykle ma to miejsce w takich pojazdach – Brazylijczycy zaczęli montować z prawej strony kabiny szerokie materace. Są one ustawiane bardzo nisko, aby zgrać się powierzchnią z obniżonymi fotelami kierowcy, czyli kolejnym obowiązkowym elementem brazylijskiego tuning. W efekcie powstaje całkiem wygodna przestrzeń do spania, w której jedynie dolna partia nóg musi spoczywać na fotelu.

Nie da się ukryć, że takie rozwiązania mają sporo wad. W końcu zastawiając sobie materacem środkową przestrzeń kabiny trudniej po niej poruszać. Tutaj jednak trzeba pamiętać, że w Brazylii minusowe temperatury zdarzają się raz na dziesiątki lat i przez większość roku jest po prostu ciepło lub nawet bardzo ciepło. Tym samym kierowcy przyzwyczajeni są do spędzania wolnego czasu poza kabinami. Brazylijczycy są też w zupełnie innej sytuacji pod względem czasu pracy. Dzienne normy są tam banalnie proste – wystarczy odbyć 11-godzinny odpoczynek w każdej kolejnej dobie. Tygodniowy odpoczynek nie jest też szczególnie długi, wynosząc 35 godziny. Można więc powiedzieć, że życie brazylijskich kierowców skutecznie wypełnia praca lub sen.

A co z pasażerami? Usuwając z samochodu prawy fotel, oczywiście nie możemy ich przewozić. W Brazylii podwójne obsady są jednak niespotykane i kierowca praktycznie zawsze jeździ sam. Ponadto Brazylijskie podejście do prawa jest nieco inne niż w Europie (o czym najlepiej świadczy zewnętrzny wygląd wielu ciężarówek). W praktyce można więc zobaczyć pasażerów wożonych na tych materacach, chociażby w pozycji po turecku, bez martwienia się o pasy bezpieczeństwa.

Uprzedzę jeszcze pytanie odnośnie polskich przepisów. Czy u nas można by zamontować coś podobnego? Niestety, przy policyjnej kontroli lub przy przeglądzie technicznym mielibyśmy spory problem. Dopóki bowiem dowód rejestracyjny będzie wskazywał dwa miejsca, takie dwa miejsca muszą się w samochodzie znajdować. Muszą mieć one normalny fotel i muszą być wyposażone w działające pasy bezpieczeństwa.


Poniżej zamieszczam kilka przykładów kabin po takiej modyfikacji. Na początku mamy Iveco Stralis z kabiną typu AT, czyli wąską, sypialną i mającą podwyższony dach. Widać tutaj, że łóżko zostało mocno rozszerzone, a prawy fotel po prostu wymontowano.

Post udostępniony przez ESTILO JOVEM OFC (@estilo__jovem)

Opisywany układ stosuje się nawet w ciężarówkach z silnikiem przed kabiną, które nie mają na środku żadnego tunelu. Jak więc widać, Brazylijczycy po prostu stawiają przestrzeń do spania nad przestrzeń do poruszania się. Tutaj przykład ze Scanią typu Torpedo, serii 2:

Post udostępniony przez ESTILO JOVEM OFC (@estilo__jovem)

To już natomiast dzienna kabina, pozbawiona fabrycznego łóżka. Jak widać, materac jest na tyle szeroki, więc kierowca zmieści na nim większość swojego ciała. Fotel znajduje się natomiast na podobnym poziomie. O ile wzrok mnie nie myli, ciężarówka to Mercedes-Benz Atron, z silnikiem przed kabiną.

Post udostępniony przez ESTILO JOVEM OFC (@estilo__jovem)

Na koniec jeszcze jedno zdjęcie wykonane szerokokątnym obiektywem. Doskonale widać tutaj brazylijskie zagospodarowanie niskiej kabiny sypialnej Volva FH.

Post udostępniony przez ESTILO JOVEM OFC (@estilo__jovem)

TimoCom – Łączymy ładunki z pojazdami.

To może Cię zainteresować:

Ten wpis ma 21 komentarzy

  1. joł napisał(a):

    Jak ja im zazdroszczę, codziennie 11 godzin pauzy.

    • Kier napisał(a):

      A kto cie zmusza do robienia krotszych pauz niz 11 godz? To jest normalny odpoczynek dzienny i taki mozesz sobie codziennie robic, za co nie ma prawa Cie nikt ukarac. Stosuje ta zasade od lat i tak pozostanie. Jak nauczysz, tak masz. Pamiętaj ze to ty decydujesz jaka pauze robisz, a nie spedytor.

      • albi napisał(a):

        jestem spedytorem i to ja decyduję jakie pauzy robią kierowy, masz rację jak nauczysz kierowców tak masz 🙂

        • Kamil napisał(a):

          Obydwoje nie macie racji – to szef decyduje jaką i czy w ogóle kierowca zrobi pauzę …
          Kiedyś był Pan Kierowca, ale że na przestrzeni ok 15 lat do tego zawodu trafili ludzie z przypadku (stolarze, piekarze itp.) to dziś mamy zwykłego roboli/wyrobników – na byle bramie byle cieć krzywo spojrzy to wyrobnik głowa w dół i do budy.

        • Krzysiek napisał(a):

          współczuję kierowcom którzy pod Tobą jeżdżą… Chociaż w sumie nie, jak sobie pozwalają tak mają. Tak czy siak mam nadzieję że nie będziemy razem współpracować 😉

        • Kier napisał(a):

          Nie badz smieszny Panie spedytorku, bo zapewne nim nie jestes a chciałbyś byc. Niestety, ale czasy gdzie spedytor byl spedytorem juz minęły. Teraz sa telefonisci nie majacy pojecia o niczym.

  2. majk napisał(a):

    napewno lepiej się wysypiają jak kierowcy na łóżku scani 🙂

  3. Robert napisał(a):

    Prawie jak salonka Tadka z Tczewa

  4. joł napisał(a):

    Trochę nie na temat, ale w związku z tym że lubię siać ferment. Podaję do publicznej wiadomości, że weszło nowe rozporządzenie dotyczące transportu bodajże prawie dwa lata temu, może wszyscy już o tym wiedzą, ale dla tych opóźnionych tak jak ja, podaję: Rozporządzenie 2016/403 ” ZAŁĄCZNIK II
    Częstotliwość występowania poważnych naruszeń

    1.Poważne naruszenia (PN) i bardzo poważne naruszenia (BPN) wymienione w załączniku I, jeżeli popełniane są wielokrotnie, uznawane są za poważniejsze przez właściwy organ państwa członkowskiego prowadzenia przedsiębiorstwa. Przy obliczaniu częstotliwości występowania wielokrotnych naruszeń państwa członkowskie biorą pod uwagę następujące czynniki:

    a)wagę naruszenia (PN lub BPN);

    b)czas (okres przynajmniej roku od daty kontroli); ”

    Rozporządzenie jak zwykle jest długie i nudne, ale skrócę o co w nim chodzi, a chodzi o to, że przyznaje ono złote punkty za błędy w trzech kategoriach: błędy śmieszne, średnie i odlotowe i tak trzy błędy średnie zamieniają się w jeden błąd średni, a trzy średnie w jeden odlotowy. Za jeden punkt odlotowy wszczynana jest procedura przeciwko przedsiębiorcy co może skutkować odebraniem licencji na pojazd.
    Do złotych punktów dochodzą jeszcze kary finansowe oczywiście zgodnie z taryfikatorem.

    NO I TERAZ NAJWAŻNIEJSZE:

    Przy kontroli na drodze okres jaki będą mogli kontrolować to rok czasu, a nie jak dotychczas 28 dni. Niemiaszki już się w rolę wczuły i pierwsze złote punty są już przyznawana no i trzeba się przygotować na nowy wymiar mandacików, ponieważ wszystkie kary się sumują 🙂

    Rozporządzenie 2016/403 bez problemu można wygooglować.

  5. PiotrFr napisał(a):

    I to jest super pomysł. Już wiem co zrobię w swoim roburze:D W tym tygodniu zamawiam materac.

  6. PiotrFr napisał(a):

    A co do tego, że auto musi posiadać tyle miejsc ile jest w dowodzie to nie jestem pewnien. Jak mam vana zarejestrowanego na 7 osób a nie mam tyłu foteli to co? Dowód mi zabiorą?

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      To zupełnie inna sytuacja, Twój samochód wyjechał z fabryki z wyciąganymi fotelami i jest to uwarunkowane jego konstrukcją. Diagnosta widzi przecież co i jak. Ludzie wyciągający fotele ze sportowych samochodów osobowych, dla obniżenia ich masy, miewają problemy z tego tytułu. Choć podobno najważniejsze, żeby zostawić pasy bezpieczeństwa w swoim miejscu – wówczas (w praktyce) ryzyko problemów znacznie maleje.

  7. Dawid napisał(a):

    Wolności może i więcej, ale ludzkie życie tam nic nie warte.

  8. Kkkkkkkk napisał(a):

    To są chyba szoferki tej mniejszości która nie jeździ po koce.

  9. ss napisał(a):

    Kraj w szeregach tych 3ciego świata a praktycznie każda ciezarówka tam po tuningu, a wykończenie i dbałość o detale lepsze niż w niejednej EU gwieździe

    • Kamil napisał(a):

      U nas dziad trąb nie założy bo za duży wydatek i jeżdżą takie golasy.
      Dlaczego akurat podałem przykład trąb ?
      Bo najbardziej się przydają na głąbów w osobówkach i nie tylko …

      • kiziu napisał(a):

        Jak lubisz trąbić to się zapisz do orkiestry. U siebie mam pneumatyczny sygnał ale jakoś nie jest to dla mnie jakiś specjalny powód do dumy

    • Szymański napisał(a):

      Brazylia nie jest krajem trzeciego świata, jest rozwinięta tak jak europa, czy USA, ale w europie często jest tak postrzegana, bo jak już coś mówią o tym kraju, to najczęściej pokazują slumsy i przestępczość, które są tam dużym problemem.

  10. Kamil napisał(a):

    Tam po prostu istnieje coś takiego jak kultura truckingu/tuningu – coś podobnego jak w USA, choć niektórzy twierdzą, że już się powoli zatraca lub zniknie wraz ze zniknięciem ownerów bo to oni głównie ją tworzą.

  11. fikus72 napisał(a):

    Kiedyś podobne wynalazki konstruowano w zestawach ŻUKa z przyczepą i kierowcy się na trasach wysypiali.
    Nie wiem czym się tutaj podniecać.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.