transfactor3665
Opublikowane 2 Luty, 2017

Aż 65 proc. przewoźników ma problem z płatnościami – nie otrzymują pieniędzy i same też nie płacą

Money Loan

Jednym z problemów, z którymi zmaga się branża transportowa są opóźnienia w płatnościach. Jak wynika z badania Platformy Trans.eu, z tym problemem boryka się aż 65% firm z tego sektora. Polskie firmy z branży TSL nie otrzymują pieniędzy, ale też same nie płacą. Małym pocieszeniem jest, że naszym sąsiadom też zdarzają się takie praktyki.

Doświadczenia firmy TransCash, która na co dzień zajmuje się obsługą należności w transporcie międzynarodowym, pokazują, że najrzetelniejszymi płatnikami są firmy z krajów Beneluksu, a także ze Skandynawii. W razie pojawienia się opóźnień, od nich najłatwiej też odzyskać pieniądze za zaległe faktury. Im bardziej na wschód, tym jednak gorzej.

Magdalena Baranowska, prezes zarządu TransCash, zauważa jednak, że jeśli chodzi o moralność płatniczą, nasze firmy nie mają się czym pochwalić.

O ile możemy szczycić się tym, że jesteśmy transportową potęgą w Europie i co czwarty ładunek przewozi polska ciężarówka, o tyle w kwestii dotrzymywania terminów płatności na tle Europy wypadamy raczej blado – twierdzi Baranowska.

Spedytorzy na cenzurowanym

Najczęściej polskie firmy nie płacą swoim rodakom. Rekordzista, firma z Dolnego Śląska, ma do oddania swojemu wierzycielowi, innej polskiej firmie transportowej, ponad 1,4 mln zł. Poza polskimi wierzycielami, na swoje pieniądze od polskich płatników czekają firmy rumuńskie (22% wszystkich zobowiązań), litewskie (14%) oraz słowackie (10%).

– Firmy z tych krajów bardzo często współpracują z polskimi spedytorami, którzy jak widać nie zawsze wywiązują się ze swoich zobowiązań. To rzuca duży cień na całą branżę, bo przecież chcemy, aby postrzegano nas nie jako tych, którzy konkurują jedynie niską ceną, ale takich, których usługi słyną z jakości i bezpieczeństwa – mówi Baranowska.

To był trudny rok dla transportu

Branża transportowa generuje blisko 7% rodzimego PKB. Rekordowa sprzedaż aut ciężarowych potwierdza dodatkowo, że branża transportowa się modernizuje, spełniając oczekiwania UE. Transport nabiera więc wiatru w żagle i dynamicznie się rozwija. Nie wszyscy przewoźnicy podpiszą się jednak pod tym stwierdzeniem. W ciągu roku liczba spraw oddanych do windykacji firmie TransCash zwiększyła się aż o 24%. Świadczy to o tym, że mamy duże problemy zarówno z płaceniem, jak i z otrzymywaniem należności na czas.

Niepłacenie na czas może drogo kosztować

Polskie firmy z branży TSL  mają problemy z regulowaniem płatności, ale często same również nie dostają wynagrodzenia na czas. Nie płacą im najczęściej inne polskie firmy, ale dłużnikami są też m.in. przedsiębiorstwa niemieckie, litewskie, francuskie, czeskie czy brytyjskie. Rekordzistą jest natomiast firma z Ukrainy, która polskiemu wierzycielowi oddać ma ponad 422 tys. zł.

Anna Widuch, radca prawny z kancelarii prawnej TransLawyers, ostrzega, że unikanie płacenia może drogo kosztować.

Jeżeli dłużnik unika płatności, to wierzyciel, w tym przypadku przewoźnik, ma prawo dochodzić przed sądem nie tylko należności głównej, ale także może naliczyć w ramach roszczenia odsetki za opóźnienie. Co więcej, wierzycielowi przysługuje prawo do 40 euro od każdej faktury, co do której nastąpiło opóźnienie. Dłużnik natomiast musi liczyć się z pokryciem kosztów procesu, na które składają się nie tylko opłaty sądowe, ale także koszty zastępstwa procesowego – wylicza mec. Widuch.

Jakość i bezpieczeństwo, a nie tylko niskie ceny

Zamiast jednak martwić się, czy kontrahent zapłaci czy nie, warto podjąć wszelkie możliwe kroki, by uniknąć zagrożenia. Choć ryzyko istnieje zawsze, niezależnie od kraju rejestracji firmy należy dokładnie prześwietlić sytuację finansową kontrahenta, jego rzetelność i jakość wykonywanych usług. Należy też bardzo dokładnie zapoznać się ze zleceniem transportowym wystawianym przez zleceniodawcę, czyli tym, co w transporcie stanowi umowę świadczenia usług. Zdarza się, że w postanowieniach dodatkowych znajdują się zastrzeżenia kar umownych, które są najczęstszą przyczyną redukcji wynagrodzeń.

Jeśli jednak mimo wszystko pojawią się problemy z zapłatą, należy reagować jak najszybciej. Im dłużej będziemy czekać, tym ciężej będzie odzyskać pieniądze od dłużnika, szczególnie że termin przedawnienia w transporcie międzynarodowym co do zasady wynosi tylko rok – radzi Magdalena Baranowska z TransCash.

W transporcie jesteśmy potęgą w Europie, dysponujemy nowoczesnym sprzętem i jednocześnie wciąż jesteśmy bardzo konkurencyjni. Po plecach zaczynają nam jednak deptać firmy ze Wschodu, które mogą pozwolić sobie na niższe stawki. Aby utrzymać się na fali, polscy przedsiębiorcy z branży TSL powinni zrobić wszystko, by ich wizytówką w Europie była uczciwość, wysoka jakość i bezpieczeństwo transakcji, a nie trudności z zapłatą.

Źródło tekstu: Trans.eu

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. Damian_NO napisał(a):

    “To był trudny rok dla transportu”. Ten rok, który był dobry to był chyba w czasach kiedy wymyślono koło. Potem wymyślono spedycję i wszystko jebło.Taka kartka z kalendarza.

    • Robert napisał(a):

      Zapewne bez spedycji przewoźnik sam by znalazł klientów zagranicznych, ściągał płatności od nich, nigdy by mu się auto nie spóźniło i nie musiałby szukać zastępczego… Wtedy nawet możemy zrezygnować z transa, ponieważ nie będzie już potrzebny.

      Wciąż czytam o przewoźnikach niezadowolonych ze spedycji. Panowie – nic prostszego – nie brać od nich ładunków. Jeżeli wszystko możecie sami załatwić, to dlaczego bierzecie od spedycji?

      Ano dlatego, że jednak są potrzebne! Inna sprawa taka, iż gro z nich aż razi niekompetencją, nie znają się na przepisach, większość spedytorów nie ma pojęcia o czasie pracy, generalnie o niczym – sprzedać & zapomnieć.

      Znajdźcie porządną spedycje, albo sami szukajcie klientów po DE, ENG, FR…. i skończcie narzekać.

    • Skoczek29 napisał(a):

      Hahahaha Damian wygrałeś tym tekstem internety

  2. egon napisał(a):

    dla pocieszenia dodam ,ze bedzie tylko gorzej -w ub roku w polsce zarejestrowano 18 ,000 nowych ciezarowek a pracy nie przybyło -norma to powroty 1000 km -500 euro -żaden rachunek nie udowodni ,że jest to opłacalne

  3. black napisał(a):

    Ciekawy jestem dlaczego przy publikacji tego artykułu firma Trans nie napisała, że jako dostawca usługi (dostępu do giełdy ładunków) nie bierze odpowiedzialności za fałszywe dane firmowe, które każdy musi przedstawić w momencie rejestracji. A większość przekrętów to właśnie firmy, które powstały z niczego.

    • pete379 napisał(a):

      Albo lepiej… skąd przestępcy mieli pełne dane transakcyjne kilkuset podmiotów i dokonali wyłudzeń na szeroką skalę w 2016 roku? Skąd grupa przestępcza z Poznania, Krakowa i Gorzowa miała pełne dane transakcyjne i potrafiła się podszywać pod kontrahentów?
      No tak o tym się nie mówi, ze za wielkimi “crashami” transa (notowanymi średni 1-2 razy na kwartał) co jakiś czas stoi wyciek danych, lub ich pracownicy handlują danymi wrażliwymi z przestępcami.
      Jeden z wielu oszukanych tak przewoźników w rozmowie powiedział mi, ze trans sugeruje iż to z księgowości kilkuset podmiotów wyciekły te dane…trans odkrył ogólnopolski spisek księgowych. Geniusze znad Odry…
      Tak pisze to wprost, bo mogą mnie pozwać, mam to gdzieś, ale to w 60% trans odpowiada za upadek branży i przymyka oko na spektakularne “skoki na kasę” i przekręty i mają łapska tak umoczone, że nawet nie próbują się bronić, bo każdy sąd im to udowodni. Nie zdziwię się jak ktoś nie wytrzyma i ich pozwie za łamanie przepisów kilku ustaw, niezgodności z przepisami regulaminów i wprowadzanie w błąd klientów co do obrotu danymi podmiotów… wtedy giełda zdechnie, bo pozwy posypią się jeden po drugim.

  4. zzx napisał(a):

    czy ktoś jest w stanie się zorientować jak działa maszynka TRANS?
    na początek była giełda
    potem chyba inkaso
    potem ….
    teraz jest transCash i transLawyers
    następny powinna być transTemida
    a wszystko to działa i się kręci dzięki…..patrz post black.

    całe szczęście że nie muszę z tej cudownej transFirmy korzystać.

Odpowiedz