rekrutuj 40ton665
Opublikowane 19 Czerwiec, 2017

Auto Świat o kierowcach ciężarówek – “niedzielni kierowcy TIR-ów” spychają z drogi i nie trzymają odstępu

niedzielny_kierowca_tira

W ramach wyszukiwania medialnych ciekawostek, trafiłem dzisiaj na publikację zatytułowaną “Niedzielny kierowca TIR-a?”. Jest to tekst opublikowany pod koniec maja przez “Auto Świat” i przygotowany przez osobę, która na co dzień zajmuje się między innymi pisaniem różnego rodzaju poradników.

Po tytule można się oczywiście domyślać, że będzie to typowy tekst z zarzutami.  Mają one dotyczyć utrzymywania zbyt małego odstępu od poprzedzających pojazdów, zbyt gwałtownego wyprzedzania oraz po prostu spychania z pasów ruchu. W tym konkretnym przypadku mamy jednak coś jeszcze, mianowicie sporo ironii i wyśmiewania Szczególnie mocno widać to w poniższym fragmencie:

Wystarczy wjechać na jeden z warszawskich mostów – lokalni kierowcy dobrze wiedzą, który – aby przekonać się, że nie tylko kierowcy stuningowanych aut osobowych z pulsującym basem i ciemnymi szybami spychają innych z pasa. Robią to też ciężarówki – a najczęściej ciągniki siodłowe z wielką naczepą, albo cysterny bez ładunku. Upraszczając, sytuacja jest podobna do opisanej kilka linijek wcześniej, tyle że odbywa się przy prędkości około 80 km/h. W lusterku nagle coś zaczyna rosnąć, a gdy już prawie na nas wjeżdża, zawodowy, doświadczony kierowca ciężarówki wykazuje się swoim rajdowym kunsztem i gwałtownie odbija w lewo, aby wyprzedzić nasz samochód. O co tu chodzi?

Czy to po prostu głupota, czy może coś gorszego? Przyglądając się takim manewrom „niecierpliwych” TIR-ów można dojść do wniosku, że chodzi tu o pewnego rodzaju… Styl. Ten dynamiczny najazd na tył jadącego spokojnie auta osobowego i gwałtowne, zamaszyste ominięcie muszą dostarczać kierowcy zawodowemu pewnego rodzaju dumy, która jest dla niego potwierdzeniem własnych umiejętności.

Jeśli natomiast chodzi o rady dla innych użytkowników dróg, to “Auto Świat” odradza korzystanie z trzeciego rzędu siedzeń w autach osobowych, jak minivany, czy też pseudoterenówki. Powód? Z uwagi na nieodpowiedzialne zachowanie kierowców ciężarówek, jazda tuż przy tylnej klapie może być śmiertelnie niebezpieczna.

Pełen tekst na ten temat znajdziecie tutaj.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 25 komentarzy

  1. Ajsik napisał(a):

    No cóż, zapewne pan redaktor z Auto Swiat sam doświadczył takiego wyprzedzania i poczil sie urażony. Ciekawe czym sam na codzien jest jezdzacym regulaminem na drodze i sam nigdy sie nie myli. Ludzie to nie roboty, teraztakie czasy, ze trzeba dostosować styl jazdy do innych uczeztnikow ruchu i warunków panujacych na drodze.

    • Ajsik napisał(a):

      Dodam jeszcze, ze takie artykuly sluza jedynie do poglebiania wzajemnej nienawiści. Na szczescie jest jeszcze duzo normalnych kierowcow malych i duzych, ktorzy leja na takie podjudzanie pseudomagazynow motoryzacyjnych. Dziekuje za uwagę.

  2. carrera369 napisał(a):

    Stosunkowo krótkich wadach ? Chyba vanach 🙂

  3. Adam napisał(a):

    Jak wszędzie zdarzają się czarne owce. Łatwo uogólniać i trzymać się stereotypów. Papier przyjmie wszystko. Życzę Autorowi (z redakcji Auto Świat) szerokości, bo przecież taki głupi dziś jego zawód, by w pierwszej kolejności pisać chwytliwie, później stawiać na rzetelność. Gumowych drzew.

  4. Bolek napisał(a):

    80km/h na moscie w miescie wyprzeda?
    a świstak zawija w te sreberka

  5. scuderia ferari fan napisał(a):

    Oglonie auto swistak jest dla mnie zenujacym tygodnikiem.propaganda aut niemieckich jakie sa ach i och.szczegolnie ogladajac dwoch “miszczow” testowania aut na ich internetowaj stronie.

    • pete379 napisał(a):

      Tak i te porównania VW Golf/Jetta vs Skoda Octavia (te samo auto w innej obudowie).
      Albo wieczne spuszczanie się nad Audi, VW i Skoda… Zawsze opisują je jakby było to niewiadomo co, a kompetentne modele innych matek są pomijane- mało japońskich aut, francuskich czy włoskich.
      Szczerze od tego “rzetelnego” szmatlawca wolałem kiedyś TOP GEAR (jak naczelnym był p. Frankowski), lub może snobistyczny magazyn, ale z poetyckimi opisami i pięknymi autami na świetnym papierze- V12 pod redakcją szefa Ferrari na Polskę- p. Dante Cinque.

  6. Jack69Daniels napisał(a):

    Niech ten redaktor z “auto świat” przejedzie się ze dwa miesiące w podwójnej to zobaczy jak niedzieli kierowcy osobowek z sianem w głowie utrudniają jazdę i wypierdal*** się przed nasze ciężarówki a potem ze to my im na dupie siedzimy…

    • pete379 napisał(a):

      Tak i te porównania VW Golf/Jetta vs Skoda Octavia (te samo auto w innej obudowie).
      Albo wieczne spuszczanie się nad Audi, VW i Skoda… Zawsze opisują je jakby było to niewiadomo co, a kompetentne modele innych matek są pomijane- mało japońskich aut, francuskich czy włoskich.
      Szczerze od tego “rzetelnego” szmatlawca wolałem kiedyś TOP GEAR (jak naczelnym był p. Frankowski), lub może snobistyczny magazyn, ale z poetyckimi opisami i pięknymi autami na świetnym papierze- V12 pod redakcją szefa Ferrari na Polskę- p. Dante Cinque.

    • asptuna napisał(a):

      I tu masz calkowita racje Od dawna postuluje o to by wszyscy nowi potencjalni kierowcy mieli obowiazkowo co najmniej 1 h obecnosci w kabinie ciezarowki w czasie jazdy To moze jakas czesc zrozumie ile my widzimy ,ile czasu zabiera chamowanie, przyspieszanie ile miejsca potrzeba na rondach itp.

  7. Rafał napisał(a):

    Sam tytuł mówi wiele o wiedzy redaktora na temat aut ciężarowych „Niedzielny kierowca TIR-a?”
    Każdy kto choć trochę zna temat wie co oznacza TIR… a pan redaktor zapewne skoro pracuje w redakcji zajmującej się motoryzacją opublikował nie jeden test Matiza i wielu innych Lanosów i dlatego też ma dużo do powiedzenia w dziedzinie TIR-ÓW…………..

  8. KierownikTIRa napisał(a):

    A szczegulnie cysterny bez ładunków

  9. Rysiek napisał(a):

    Sorry panowie, ale trochę racji to on ma. Wam się wydaje że jak macie na kabinie napisane “Kings of the Road” to wszystko wam wolno i nikt nie może wam nic powiedzieć.

  10. P3kozo napisał(a):

    Kolejny artykul czlowieka, ktory nie ma bladego pojecia o ciezkim transporcie… Na wstepie “TIR-y”… Czyli mam rozumiec, ze krwiozercze celne dokumenty tranzytowe spychaja dzielnych i fachowych kierowcow aut osobowych z drogi??
    Jedziemy dalej… Niedzielny kierowca “TIR-a”… Pod tym pojeciem kryje sie zapewne grupa kierowcow, ktorzy wyjezdzaja w trasy w niedziele, bo awizo fix na poniedzialek rano??
    Bo jesli ma to sie odnosic do ich umiejetnosci prowadzenia pojazdow, to jest to troche bledne okreslenie, gdyz skill najgorszego kierowcy… ehm… “TIRa” jest zazwyczaj duzo wyzszy, niz najlepszego kierowcy z kategoria B w blankiecie…

    • pete379 napisał(a):

      To nie wiedziałeś, że karnetem TIR lata się jak Alladyn dywanem? Tylko musisz uważać, żeby na postoju butlą nie nadpalić, bo właściwości lotne się zmieniają wtedy. Widze mało wiesz o życiu. Nie to co “Pan Redaktór”.

  11. 13*60 napisał(a):

    Dla mnie ten prostak z brukowca testujacy Tico i inne tajwany to zgubił się w rzeczywistości zaraz po wyjściu z gimnazjum i ośmiele się dodać że żadnemu kierowcy by tego w oczy nie powiedział bo by zobaczył tylko błysk w oczach i odrzut jego guza który ma na końcówce szyjnej zwanym potocznie głową.gardze takimi eunuchami ale co zrobić taki ma parszywy zawód dziennikarza

  12. Michal napisał(a):

    Kazda grupa jest smarowana
    Policja – w nieprawidlowy sposob dokonuje pomiaru predkosci ,
    Rolnik – jest za wolny i bardzo spowalnia ruch ,
    Lekarz – podbija papiery do roboty niezdolnym do pracy ,
    Ksiadz-
    Nauczyciel-
    Mechanik-
    Politycy-
    Doslownie kazda grupa ,warstwa jest zla , na wszystkich mamy “cos” . Na niektore sprawy trzeba przymknac oko.

  13. Rosa napisał(a):

    Tak to jest w kraju w który posiadacz prawna kat. B jest lepiej wyszkolony od zawodowego kierowcy. Tylko ze ten pierwszy raz był 200 km od domu i to jeszcze pks-em

    • Itr napisał(a):

      Musialbym się poczuc urażony, ale w twojej ironii jest sporo prawdy. Mam prawko na CE, ale nie pracuję w transporcie. Jazda z pkt a do b to jednak część mojej pracy. Rocznie przejezdzam ok 60 tys, glownie po południu i zachodzie eu. Kierowcy osobówek w duzej czesci to debile, zero przewidywania co moze sie wydarzyc, niesygnalizowane manewry, brawura itp. Wsrod duzych też sie to zdarza, ale nie w takim stopniu. Sam chetnie wciskam gaz, szczegolnie jak wracam do kraju ale staram sie jednak uzywac mózgu. Szanujmy się na drodze nawzajem!
      I pozdrawiam kolege z iveco, który wpuscil mnie dzis przed zwezką przed Brnem:-)

  14. Hubert napisał(a):

    Jak pan redaktor zrobi min 2000000 km to chętnie z nim podyskutuję. Na razie szkoda czasu na takie brukowe wywody. Może niech się zagłębi w temacie transportu jeżeli chce o nim pisać. Jeżeli nawet taka sytuacja występuje to nie zastanawiamy się nad skutkiem lecz nad przyczyną. Podpowiedź. Te “tiry” pędzą jak konie na pardobickiej bo mają określony czas na wykonanie pracy bez względu na stan rzeczywistego samopoczucia , wypoczęcia etc etc. Kierowca sam powinien decydować o ilości godzin pracy danego dnia. Ograniczenia czasu tak ale bardziej elastyczne. Pozdrawiam

  15. Dawid napisał(a):

    To raczej glupota kierowców osobowek bo jesli 40tonowa ciezarowka wyprzedza 2 tonowe auto to mie normalne , chodzi mi tu o to ze kierowcy maja czas pracy ktorego nie moga nagiac i przez to czesto jada szybciej i agresywniej ,zeby dojechac do celu na czas a niektore osobowki to uytudniaja, i nawet głupie 5km/h robi roznice bo jadac 85 w 10godzin przejdziemy 850 km ,jadac 90 bedzie to juz 900 co robi wielka różnicę

    • Martinez napisał(a):

      Oj Dawid, Dawid… Gdzie Ty taką średnią prędkość utrzymujesz? Przez całe 10h jazdy jedziesz non stop 90 km/h? Weź człowieku i zastanów się, o czym Ty piszesz.
      W ciągu całego dnia prowadząc pojazd z prędkością 90 km/h mamy “pi-razy-oko” średnią prędkość wyższą w stosunku do prędkości 85 km/h o jakieś maks. 2 km/h Dlatego nie opowiadaj bajek ze zbioru Bragi Grimm, tylko pojeździj chwilę, a później “dziel się spostrzeżeniami”.

  16. Użytkownik* napisał(a):

    900km…..ha ha ha

Odpowiedz