Apel do nowego prezydenta: trzeba zatrzymać ograniczniki dla ciężarówek

Jeszcze dzisiaj, dokładnie o godzinie 18.00 czasu polskiego, w Stanach Zjednoczonych rozpocznie się inauguracja nowego prezydenta. Dlatego tamtejsze stowarzyszenia przewoźników postanowiły nie tracić czasu i jeszcze w miniony piątek przekazały Donaldowi Trumpowi swoje oficjalne wezwanie. Przyszły prezydent został w nim poproszony o jak najszybsze zatrzymanie projektu zmian w przepisach, który przewiduje wprowadzenie ograniczników prędkości dla samochodów ciężarowych.

Amerykańska agencja FMCSA, odpowiedzialna za regulacje prawne dla branży transportowej, pracowała na tym projektem już od kilku lat, wzorując się między innymi na Europie. Według wstępnych planów, wiosną bieżącego roku zmiany miały zostać wprowadzone w życie, obejmując obowiązkowymi ogranicznikami samochody ciężarowe o DMC powyżej 11,8 tony. Narzucona im prędkość miałaby wynosić 68 lub 70 mph, a więc w przeliczeniu 109 km/h lub 112 km/h (ostatecznie tego jeszcze nie wskazano). I choć z europejskiego punktu widzenia takie wartości mogą wydawać się wysokie, w amerykańskich realiach oznaczałoby to dosyć powolną jazdę. W końcu w wielu stanach ciężarówki mogą legalnie osiągać nawet 120 km/h lub więcej, jeżdżąc po prostu równie szybko co samochody osobowe.

Co więc pojawiło się w piątkowym liście do Donalda Trumpa? Cała grupa stowarzyszeń małych i średnich firm transportowych, na czele z liczącą ponad 150 tys. członków organizacją Owner-Operator Independent Drivers Association, zaapelowała o rezygnację ze zmian w przepisach, całkowite porzucenie projektu i niewprowadzanie ograniczników prędkości. Uargumentowano to na trzy sposoby, a całą treść tej argumentacji – w tłumaczeniu na język polski – zamieszczam poniżej.

Fragment oficjalnego listu do Donalda Trumpa:

Przede wszystkim, ten nakaz sprawi, że drogi staną się mniej bezpieczne. Federalny nakaz ograniczania ciężkich pojazdów użytkowych do prędkości innej niż prędkość pojazdów osobowych doprowadzi do niebezpiecznych różnic prędkości między ciężarówkami a innymi samochodami. Dziesięciolecia badań autostradowych pokazują, że większe różnice prędkości zwiększają interakcje między kierowcami ciężarówek a innymi użytkownikami dróg, a zwiększone interakcje między pojazdami bezpośrednio zwiększają prawdopodobieństwo wypadków.

Nakaz stosowania ograniczników prędkości utrudni również firmom przyciąganie i utrzymywanie zatrudnienia kierowców zawodowych. FMCSA otrzymała prawie 16 000 komentarzy na temat swojego projektu i jest jasne, że większość kierowców nie chce ciężarówek z ogranicznikami prędkości. Ciężarówki z ogranicznikami prędkości odbierają kontrolę nad pojazdem i zwiększają presję na kierowców przy wykonywaniu ich pracy. Kierowcy ciężarówek, którzy muszą jeździć z prędkością poniżej podanego limitu, muszą jeździć dłużej, aby pokonać tę samą odległość. To zwiększa ich zmęczenie i nakłada jeszcze większy stres związany z przestrzeganiem uciążliwych przepisów dotyczących czasu pracy.

Wprowadzenie nowego nakazu spowolni również ruch towarowy w całym kraju, w dosłownym tego znaczeniu. Aby to zrekompensować, potrzeba będzie więcej ciężarówek, do przewiezienia tej samej ilości ładunku w tym samym czasie. To zwiększy ilość zatorów na drogach. Wszystkie te skutki mogłyby niepotrzebnie utrudnić osiągnięcie wzrostu gospodarczego pod Twoim przywództwem.

Wspomniane badanie dotyczące interakcji między pojazdami, opisane w języku polskim, znajdziecie pod tym linkiem. Historię wprowadzania ograniczników w Europie opisywałem w tym artykule z 2018 roku.