Niemiecka policja zatrzymała ostatnio złodzieja ładunków, który był bardzo daleki od stereotypowej wizji takiego przestępcy. Okazał się nim bowiem mężczyzna w wieku wyraźnie emerytalnym, kryjący instalację do przepompowania paliwa w luksusowym SUV-ie.
Cała sprawa rozegrała się w niewielkiej miejscowości Höhfröschen, położonej na południu Niemiec, przy połączeniu autostrad A8 oraz A62. Przypadkowy świadek zauważył tam podejrzaną scenę, wyglądającą na kradzież paliwa z ciężarówek zaparkowanych w strefie przemysłowej. Natychmiast powiadomił więc o sprawie policję, by funkcjonariusze mogli zatrzymać złodzieja na gorącym uczynku.
Gdy patrol pojawił się na miejscu, przestępca próbował stawiać opór. Dlatego aresztowanie było możliwe dopiero z udziałem psa służbowego. Wtedy też okazało się, że zatrzymanym jest 70-letni mężczyzna, który przygotował do kradzieży paliwa Volkswagena Touarega drugiej generacji. Auto mieściło w środku 23 kanistry na olej napędowy, każdy o pojemności około 20 litrów. W wygodnej skrzynce umieszczono też elektryczną pompę do paliwa, a ponadto tył auta został starannie zabezpieczony z użyciem folii.
13 z 23 kanistrów okazało się już wypełnionych olejem napędowym, łącznie dając łup o objętości około 260 litrów. Ponadto przy miejscu zatrzymania zauważono dwa samochody ciężarowe, które miały otwarte zbiorniki oraz uszkodzone korki. Wszystko wskazywało więc na to, że to właśnie z tych pojazdów pochodziło skradzione paliwo.
70-latek odpowie teraz za kradzież z łącznymi stratami materialnymi o wartości 650 euro (paliwo plus uszkodzenia pojazdów). Zwykle w takich przypadkach niemieckie sądy orzekają kary grzywny, określając je w odniesieniu do poziomu dochodów oskarżonego. Zakładając, że ten mężczyzna był emerytem, można się przy tym spodziewać grzywny w wysokości od jednego do kilku tysięcy euro.












