70 km/h dla ciężarówek na holenderskich autostradach – rządowy pomysł na energię

Na początku 2020 roku na holenderskich autostradach wprowadzono wyjątkowo restrykcyjne ograniczenia prędkości dla samochodów osobowych. Dzienny limit obniżono ze 130 do 100 km/h, by dzięki temu ograniczyć emisję gazów cieplarnianych. Teraz podobny projekt może natomiast objąć samochody ciężarowe, obniżając ich autostradową prędkość z 80 do 70 km/h.

Ten kontrowersyjny pomysł pojawił się w raporcie Kennisinstituut voor Mobiliteitsbeleid (KiM), instytutu badawczego działającego w ramach holenderskiego Ministerstwa Infrastruktury i Gospodarki Wodnej. Tamtejsi eksperci podliczyli zużycie energii wynikające z branży transportowej i dotarli do niepokojących wyników. W transporcie lokalnym obawy może wzbudzać szybko rosnąca popularność ciężarówek elektrycznych, stanowiących już 17 procent holenderskiego rynku. Ładowanie tych pojazdów stanowi poważne obciążenie dla sieci energetycznych, co w przyszłości może przysporzyć poważnych problemów. Za to w transporcie międzynarodowym zauważono rosnące zainteresowanie paliwami wytwarzanymi z odpadów oraz coraz częściej wymieniane plany wykorzystania wodoru. W obu tych przypadkach pozyskanie paliw wymaga wręcz ekstremalnie wysokich ilości energii.

W związku z powyższym, KiM przygotowało zestaw zaleceń, wskazujący holenderskiemu rządowi, jak można ograniczyć zużycie energii we wszystkich rodzajach transportu. Z tego dwa zalecenia skupiły się na transporcie drogowym, będąc przedstawianym jako sposób na nawet 10-procentowe ograniczenie zużycia energii.

1. Po pierwsze, rządowy instytut zaleca jak najszybsze spopularyzowanie 32-metrowych zestawów o dopuszczalnej masie całkowitej 72 ton, składających się z ciągnika siodłowego oraz dwóch pełnowymiarowych naczep. Stosunek zużycia energii do przewiezionego towaru jest tutaj bowiem wyjątkowo korzystny, a jednocześnie pozwala to zmniejszyć ilość pojazdów silnikowych występujących na drogach.

2. Po drugie, rządowy instytut zaleca ograniczenie prędkości dla samochodów ciężarowych na drogach najwyższych kategorii. Zamiast obecnego limitu 80 km/h, miałby obowiązywać limit 70 km/h. Coś takiego prowadziłoby do ograniczenia zużycia paliw, a w efekcie też mniejszego zużycia energii. KiM przewiduje też, że mogłoby się to odbyć z korzyścią dla bezpieczeństwa na holenderskich drogach. W zamian za to trzeba by jednak uwzględnić zmniejszenie efektywności transportu, z dłuższymi czasami dostaw.

Co będzie z tą sprawą dalej? Raport KiM ma zostać uwzględniony przez holenderskie Ministerstwo Infrastruktury i Gospodarki Wodnej przy planowaniu zmian w przepisach. Spopularyzowanie 32-metrowych zestawów wydaje się przy tym bardzo prawdopodobne, gdyż Holendrzy przygotowują się do ich testów, chcąc rozpocząć je już w przyszłym miesiącu. Za to pomysł tak niskiego ograniczenia prędkości jest zupełną nowością, nie będąc dotychczas omawianym. Tutaj sprawa stoi więc pod wielkim znakiem zapytania.

Pozwolę sobie też nawiązać do stwierdzenia, że ograniczenie prędkości do 70 km/h mogłoby poprawić bezpieczeństwo. To o tyle kontrowersyjne, że w chwili obecnej auta osobowe i ciężarówki jeżdżą po Holandii z bardzo podobnymi prędkościami, przez co ruch jest spokojniejszy. Gdyby natomiast ciężarówki zaczęły jeździć wyraźnie wolniej niż auta osobowe, wzrosłaby ilość interakcji między pojazdami. To z kolei może ograniczać bezpieczeństwo na drogach, a przynajmniej tak wskazują amerykańskie i brytyjskie badania. Omawiałem je w tych artykułach: Dlaczego ciężarówki nie powinny mieć ograniczników prędkości – argumenty i liczby oraz Wyższa prędkość dla ciężarówek poprawia bezpieczeństwo – apel i test ze Szkocji