5000 kilometrów tylko na Bio-LNG – pokaz ekologicznego i praktycznego paliwa

Można zrobić trasę liczącą tysiące kilometrów, nie emitując gazów cieplarnianych, a przy tym nie spędzając ani chwili pod elektryczną ładowarką. Można to nawet zrobić na paliwie, w przypadku którego redukcja emisji gazów cieplarnianych przekroczy 100 procent. Takie wnioski wypływają z pokazowej trasy Tour d’Europe, zorganizowanej ostatnio przez Iveco.

Włoska marka postanowiła zaprezentować możliwości związane z ciekłym biometanem, w skrócie zwanym Bio-LNG. Mowa tutaj o niezwykle ekologicznym paliwie gazowym, które wytwarzane jest z odpadów żywieniowych i roślinnych, a przy tym może być spalane w najzwyklejszych ciężarówkach na LNG lub CNG, bez konieczności żadnej konwersji.

Pokazowy S-Way rozpoczął swoją trasę w Turynie i przejechał między innymi przez włosko-austriacką granicę w Brennero, stolicę Niemiec, Lille oraz Rouen w północnej Francji, a także Leuven oraz Brukselę w Belgii. Łącznie dało to wspomniane 5 tys. kilometrów, z tankowaniem wyłącznie na tych stacjach, które oferują Bio-LNG. Maksymalny zasięg na pełnych zbiornikach wynosił przy tym około 1700 kilometrów, bo takim wynikiem legitymuje się nowe Iveco S-Way LNG.

Aby potwierdzić ekologiczny charakter tego przejazdu, organizatorzy sięgnęli po system Bosch Digital Fuel Twin. Weryfikował on wykorzystanie paliwa o odnawialnym charakterze i przeliczał je na redukcję emisji CO2. Szczególnie ciekawa informacja pojawiła się też w kwestii stacji tankowania Wipptal Biogas, położonej około 20 kilometrów na południe od Brennero. Dostępne tam paliwo, pochodzące z lokalnych odpadów organicznych, w tym obornika zwierzęcego, okazało się rekordowo przyjazne dla środowiska, redukując emisję CO2 o nawet 121 procent. Ten nietypowy, ponad 100-procentowy wynik wziął się z faktu, że mamy tutaj korzyść wynikającą nie tylko z niewykorzystania paliwa kopalnianego, ale też z wyeliminowania odpadów, które w normalnym scenariuszu też obciążyłyby środowisko naturalne.

Na koniec przypomnę, że przewoźnicy jeżdżący na Bio-LNG nie mogą liczyć na żadne finansowe zachęty, jakie stosuje się w przypadku pojazdów elektrycznych. Bruksela jest też niechętna promowaniu takich rozwiązań, uważając, że pełen nacisk powinien zostać postawiony na rozwój zasilania akumulatorowego lub wodorowego. Dlatego pokaz Tour d’Europe miał na celu przyciągnięcie uwagi urzędników, nieprzypadkowo kończąc się właśnie w Brukseli.