OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 23 Listopad, 2018

4000 kierowców ciężarówek dostało mandat przez błąd urzędników – kary nie zostaną odwołane

Powyżej: zdjęcie z wjazdu do omawianego tunelu, które pokazuje rozdzielenie jezdni. Ta konkretna fotografia została wykonana, gdy w tunelu prowadzono jeszcze prace. Stąd też tablice wyświetlające limit 40 km/h.


Cztery tysiące kierowców ciężarówek otrzymało przeprosiny za mandaty, które nie powinny zostać wystawione. Na tym też sprawa się zakończy, jako że podobno nie ma możliwości cofnięcia mandatów oraz zwrócenia kierowcom pieniędzy. Innymi słowy, mamy tutaj do czynienia z tak zwanym rozbojem w biały w dzień.

Wszystko dotyczy niemieckiej miejscowości Schwäbisch Gmünd, ulokowanej nieopodal Stuttgartu. Znajduje się tam tunel o nazwie Einhorn, w którym na wjeździe oraz na wyjeździe automatycznie mierzona jest prędkość. Radary działają od lutego bieżącego roku i w przypadku samochodów ciężarowych zostały ustawione na 60 km/h.

Tak niską wartość ustawiono w związku z faktem, że większość tunelu ma charakter jednojezdniowy. Problem jednak w tym, że na wjeździe oraz wyjeździe pasy rozdzielone są ścianą. De facto tworzą one krótkie odcinki dwujezdniowe, na których – zgodnie z ogólnie obowiązującymi przepisami – limit dla ciężarówek powinien wynosić 80 km/h. Pomiaru prędkości dokonywano zaś właśnie na tych fragmentach, a więc kary za przekroczenie 60 km/h były całkowicie bezpodstawne.

Lokalne władze zdały sobie sprawę z pomyłki dopiero po sądowym procesie. Wytoczył go jeden z ukaranych kierowców, który postanowił nie przyjmować mandatu. Są przychylił się do jego argumentów, stwierdzając, że miejscu ustawienia radarów faktycznie obowiązuje ograniczenie do 80 km/h. Mandat został więc uznany za niesłuszny i kierowca uniknął kary.

Przy okazji okazało się, że pomyłka ze Schwäbisch Gmünd objęła już cztery tysiące kierowców ciężarówek. Wszyscy oni zapłacili mandaty, jak się okazało całkowicie niesłusznie. Niemniej lokalne władze nie zamierzają odwołać tych kar, stwierdzając, że jest to prawnie niewykonalne. Ograniczono się więc do przeprosin od przyznania się do błędu. Zapowiedziano też, na dwujezdniowych wjazdach i wyjazdach pojawią się odpowiednie ograniczenia prędkości, natomiast ustawienia fotoradarów się nie zmienią.

Orientacyjnie dodam, że przekroczenie prędkości o 20 km/h to w Niemczech wydatek 70 euro. Można też otrzymać 1 punkt karny, co też wydarzyło się w przypadku ośmiuset ukaranych kierowców.

 Pełen przejazd tunelem można obejrzeć poniżej: