rekrutuj 40ton665
Opublikowane 2 Grudzień, 2016

40-letni Jelcz 315 oraz jego 78-letni kierowca, prowadzący w Zgierzu 38-letnią firmę transportową

Tekst został usunięty na życzenie jego bohatera.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 24 komentarzy

  1. jj napisał(a):

    Niesamowite. Wyrazy szacunku i pozdrowienia dla Pana Mieczysława!

  2. KK napisał(a):

    No to Panie Filipie pora na mnie. Wkrótce się odezwę. Mam nadzieję, że to nie tekst sponsorowany?

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Nie znam żadnej firmy, która coś takiego zechciałaby zasponsorować 😉 Będę czekał na informację w kwestii Starów, z góry dziękuję!

  3. ciekawy napisał(a):

    To się nazywa “Zamiłowanie do zawodu”

  4. Łukasz napisał(a):

    Drodzy Panowie Kierowcy! 🙂 Prosze patrzec, ogladac, dziwic sie i nasladowac Pana Mieczysława! 🙂

  5. Dawid napisał(a):

    Kierowca przez duże “K” .

    Pozdrawiam i życzę zdrowia !

  6. papacior napisał(a):

    Właśnie całą rodziną przeczytaliśmy ten ciekawy artykuł gratulujemy pomysłu i życzymy zdrowia dla Pana Mietka i jego Jelonka
    pozdrawiamy MIŁOSZ TOSIA Tata i Mama

  7. Mad mike napisał(a):

    Mistrzuniu,pełen szacunek panie Mietku,zdrówka życzę.

  8. lachim napisał(a):

    Dwa tygodnie temu w Krakowie rozmawiałem z kierowcą i właścicielem Ziła.Jak zobaczyłem że ten samochód jaszcze jeżdzi to poszedłem porozmawiać .

  9. leon zawodowiec napisał(a):

    dodam ,że p mietek wszystkie naprawy robi sam od silnika skrzyni po hamulce , jak bardzo trudnym było prowadzenie transportu za komuny niech świadczy fakt czestych kontroli milicji nawet rewizje w domu i zatrzymywanie na 48 h pod byle jakim pretekstem , nie było sklepow z częsciami i wszystko trzeba było załatwić – kupic od złodzieja nie było innej mozliwości od wielu lat jelonek wozi wysłotki wjezdzając tam gdzie nie moze zestaw z wanną , każdego dnia prace zaczyna o 3,00 a konczy ok 16,00

    • szakal napisał(a):

      Prostak z Ciebie. Jest bardziej zaradny od niejednego biznesmena w dzisiejszych czasach.

    • zet napisał(a):

      A skąd wiesz że się niczego nie dorobił i nic nie zobaczył? A może takie życie i taka praca to przyjemność a nie tylko liczenie kasy. A że nie był poza Europą to co to ma za znaczenie. Żałosny komentarz.

    • P7 napisał(a):

      Panie Lel, po co obrażasz innego człowieka? Proszę się zastanowić nad kulturą wypowiedzi!

    • Foxik napisał(a):

      Tak jak mój ojciec.. star, Jelcz … części do tych aut kompletował na złomie, a jak już gdzieś się udawało coś do nich kupić to kupował na zapas, po 3 – 4 sztuki czy też komplety. A ja do dzisiaj mam części od Stara, Jelcza, czy też Żuka nowe, oraz używane, których nigdy nie użył.
      Ale pamiętam dobrze jak zawsze o 4 rano wyjeżdżał z domu, wracał o 22 i albo coś naprawiał, albo coś przeglądał i sprawdzał, bo dnia kolejnego o 4 rano miał znowu wyjazd. 🙂
      I te przepustki pomiędzy województwami 🙂 hehe 🙂
      To były czasy 🙂

  10. tk napisał(a):

    Takim Jelczem mialem okazje sie przejechac po zwirowni majac pare lat.Jak juz bylem duzy,to majac 14-15lat, gdy ojciec nie mial sily juz jechac, zjechalem 150km do domu,kiedy ojciec spal na lozku.Dziecinstwo spedzone przy robieniu kol i kazde wakacje w drodze…W czasach komuny,to ludzie sie prosili o transport.Nigdy nie zapomne tych niedzielnych odwiedzin soltysow z okolicznych wiosek,zeby im zuzel na droge przywiezc.Kolejki po pustaki,cement z Chelma i zuzel z elektrocieplowni.A po wysypaniu zwitu na budowe domku letniskowego pana ordynadota ze szpitala,dostawalo sie reklamowke z kawa,koniakiem i innymi produktami z Pewexu…A pozniej przyszla miedzynarodowka i zycie na drodze,co dzisiaj mozna nazwac praca w rzezni.

  11. Jarek napisał(a):

    Wujek odkąd pamiętam za kierownicą ciężarówki śmiga po naszych drogach

  12. VelS napisał(a):

    Wnioskuje by Prezydent Zgierza osobiście zaniósł Panu Mieczysławowi żółte tablice rejestracyjne, a potem Szef Krokodyli, pan Alvin Gajadhur wydał polecenie służbowe, każdy patrol ITD salutował spotkawszy na drodze zielonego Jelcza na żółtych blachach. Zdrowia dla Pana Mieczysława !

  13. kier napisał(a):

    Takim sprzetem od malego smigalo sie w trasy z ojczulkiem. To byly czasy. Rzadko kiedy w trasie kola sie nie wymienialo. Jak to Ojciec mowi wtedy to byly czasy. A dzisiaj to jest niewolnictwo. Pozdrowienia dla Pana Mieczysława!

  14. Janka napisał(a):

    I czego tu pozazdrościć? Że się chłop całe życie musiał tą Jelczyną męczyć? Tylko współczuć.. to tak samo jakby jakiś taksówkarz do dzisiaj starą Warszawą klientów woził..

  15. Adam Frąckowiak napisał(a):

    Panie Mieczysławie ja Panu życzę dużo zdrowia i satysfakcji z tej ulubionej przez Pana pracy. To jest prawdziwa PASJA a z tym to trzeba się urodzić.Ja również w 1965 roku rozpocząłem pracę jako kierowca zawodowy, więc coś trochę wiem na ten temat.Szanowny Weteranie!!! Życzę Panu zdrowia i satysfakcji z wykonywanej pracy oraz bezawaryjnej jazdy, chociaż wiem, że to jest już trochę trudniejsze bo wiadomo, w tych samochodach to są właśnie te uroki. Ale co jest najważniejsze……ten samochód ma duszę.
    Serdecznie Pozdrawiam!!!

  16. Auto kosmetyki napisał(a):

    Szacunek dla tego Pana tyle lat. Praca czy pasja to już nie ważne, samochód przez tyle lat widać zadbany i zdrowy. Pozdrawiam i życzę zdrówka.

  17. SZYMEK napisał(a):

    Miło popatrzeć na takiego JELCZA , mój wujek takim jeździł w PKS. Początek mojej podstawówki jak mnie zabierał w trasę. Teraz ja pracuje w tym zawodzie 😉

  18. Patrick345 napisał(a):

    Wczoraj czytałem artykuł, dziś rano jadąc do pracy spotkałem go na okolicznej wsi. Naprawdę piękny okaz 😉

  19. bynio napisał(a):

    witam. bardzo dobrze pamietam tamte lata jak tato smigal zubrem potem jelczem 315 m po calej polsce a my synowie na wakacjach razem z nim czest wspominam te chwile taty juz dawno niema teraz ja smigam za kierownica ale to juz nie te samochody i nie ci luzdie ktorzy potrafili w trasie naprawiac swoje wozy z lezka w oku wspomnienia wracaja wierze ze to muj tato mnie szczesliwie prowadzi po drogach od juz 40 lat pozdrawiam kierowcow zbyszek

Odpowiedz