OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 10 Marzec, 2016

3,5-tonowy ciągnik siodłowy z naczepą, na kategorię B+E – ile może ważyć, jakie są opłaty, a jakie zalety?

iveco_daily_be_ciagnik_z_naczepa_13

Ciągniki siodłowe na kategorię B, o DMC poniżej 3,5 tony, już wielokrotnie pojawiały się na łamach 40ton.net. A wraz z nimi licznie pojawiały się także pytania, zarówno w komentarzach, jak i w przesyłanych mi wiadomościach, dotyczące prawnych uwarunkowań obowiązujących w naszym kraju. Ile może ważyć zestaw złożony z 3,5-tonowego ciągnika oraz naczepy, z jakimi trzeba się przy tym liczyć podatkami i czego oczekiwać w przypadku kontroli drogowej? Wszystko to pytania, na które nierzadko nie potrafią odpowiedzieć nawet policjanci, funkcjonariusze ITD, czy też diagności. Skąd więc czerpać wiedzę? Oczywiście od osoby, która taki pojazd posiada i zgłębiła przy tym wszelkie prawne zawiłości.

Właśnie taką osobą jest Filip, z którym miałem przyjemność się dzisiaj spotkać. W 2014 roku miał on akurat dostęp do całkiem lukratywnych (tak się przynajmniej zapowiadało…) na 15-paletową solówkę i postanowił kupić samochód, który idealnie sprawdzi się w takiej właśnie pracy. Zamiast jednak kupować typową solówkę, wybrał on Iveco Daily 50C13 z naczepą, które od pewnego czasu jeździło po naszym kraju, zaś wcześniej pracowało w Niemczech. I to właśnie ten zestaw możecie zobaczyć na dołączonych do tekstu zdjęciach. Trafił on do mieszkającego w Poznaniu Filipa już w listopadzie 2014 i od tamtego czasu najpierw jeździł na trasach na Pomorze Zachodnie, a teraz już od pewnego czasu obsługuje trasy „wokół komina”. Co natomiast najważniejsze, przez cały ten okres samochód był wielokrotnie kontrolowany, ale mimo to nigdy nie doszło do sytuacji, w której ITD lub policja nakazały przeładunek towaru lub też wystawiłyby mandat z tytułu niezgodności pojazdu z prawem. A wcale nie jest to takie oczywiste… 😉

iveco_daily_be_ciagnik_z_naczepa_10

Zacznijmy od faktu, że opisywany zestaw ma aż 8,7 tony DMC i około 5 ton ładowności, a jednocześnie można się nim poruszać z prawem jazdy kategorii B+E. Zapytacie jak to jest możliwe, skoro samo Daily jest samochodem 3,5-tonowym? No cóż, prawda na ten temat jest nieco zaskakująca – w ustawie Prawo o ruchu drogowym po prostu nie ma osobnych norm, dla ciągników siodłowych o DMC poniżej 3,5 tony. Zobaczcie, oto fragment przepisów:

Art. 62. 1. Rzeczywista masa całkowita przyczepy ciągniętej przez: 

1) samochód osobowy, samochód ciężarowy o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t lub autobus – nie może przekraczać rzeczywistej masy całkowitej pojazdu ciągnącego; 

2) samochód ciężarowy o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t – nie może przekraczać rzeczywistej masy całkowitej tego samochodu powiększonej o 40%; 

3) motocykl lub motorower – nie może przekraczać masy własnej motocykla lub motoroweru, jednak nie może przekraczać 100 kg. 

2. Przepis ust. 1 nie dotyczy naczep. 

iveco_daily_be_ciagnik_z_naczepa_09

W praktyce sytuacja wygląda więc tak, że 3,5-tonowe Iveco Daily z przyczepą może ważyć maksymalnie 7 ton (3,5+3,5), ale za to 3,5-tonowe Iveco Daily z naczepą może ważyć… tyle, na ile zezwala jego homologacja. W przypadku opisywanego samochodu jest to natomiast 8,7 tony i cyfrę tę znajdziemy naturalnie pod maską, na oryginalnej tabliczce znamionowej. A co na to policjanci, funkcjonariusze ITD i diagności? Z tym bywa bardzo różnie. Filip opowiadał mi na przykład o zatrzymaniu jego Daily w Jarocinie, gdzie „drogówka” próbowała udowodnić kierowcy, że „naczepa przekracza maksymalne DMC przyczepy”. Trafił się również diagnosta, który odmówił wydania na opisywane Iveco przeglądu, gdyż jak stwierdził, tego typu ciągniki siodłowe się nie zdarzają. Z drugiej jednak strony fakty są też takie, że jeśli „wykujemy” się przepisów na pamięć i nie damy sobie niczego w mówić, bez problemu przejdziemy i przegląd, i kontrolę. I co więcej, jeśli tylko będziemy mieli taką ochotę, to będziemy ciągnęli tym samochodem albo naczepę, albo przyczepę, jako że na końcu ramy samochodu czeka także klasyczny zaczep. Przypniemy do niego najzwyklejszą, maksymalnie 3,5-tonową konstrukcję, dysponując przy tym pełnowartościowym złączem.

Na tym jednak nie koniec ciekawostek. Kolejna sprawa to uprawnienia dla kierowcy oraz dodatkowe opłaty dla przewoźnika. Po pierwsze, kierowca tego zestawu nie musi mieć kwalifikacji wstępnej, a zresztą kwalifikacji wstępnej na kategorię B+E po prostu jeszcze nie wynaleziono. Kolejna sprawa to pogląd, że jeśli zestaw przekracza 7 tony, to od razu musimy mieć C+E – również i to nie jest prawdą, gdyż obecność naczepy nie zwiększa przecież DMC samego ciągnika. Co natomiast bezwzględnie trzeba mieć to licencja na transport, viaBOX, ogranicznik prędkości, tachograf oraz kilka tysięcy na opłaty. Z jakiegoś powodu ubezpieczenie OC na ciągnik siodłowy o DMC do 3,5 tony jest bowiem wyjątkowo wysokie, w przypadku zamieszkałego w Poznaniu Filipa wynosząc ponad 3 tys. złotych. A do tego dochodzi jeszcze jakieś 1,5 tys. na podatek od środków transportu, dotyczący ciągników niezależnie od DMC.

iveco_daily_be_ciagnik_z_naczepa_02 iveco_daily_be_ciagnik_z_naczepa_03 iveco_daily_be_ciagnik_z_naczepa_01

Tyle byłoby jednak wad, gdyż poza tym taki 8,7-tonowy zestaw okazał się mieć też kilka ogromnych zalet. Jest on przede wszystkim wyjątkowo zwrotny i przy odrobinie chęci wjedziemy nim naprawdę wszędzie, w tym nawet na teren typowych ogródków działkowych. Gdyby natomiast próbować zrobić coś takiego 15-paletową solówką to sprawa skończyłaby się dosłownie na ogrodzeniu lub na jakimś murku. Opisywane Daily ma także ogromną zaletę w postaci przeszklonej tylnej ściany, znacznie ułatwiającej manewrowanie. Cofanie pod rampę na prawe lustro? W tym samochodzie to żaden problem, z tym jednak zastrzeżeniem, że zamiast używać lusterka lepiej się po prostu obrócić, widząc w ten sposób i koniec zestawu, i samą rampę. Trudno też nie zauważyć różnic w bezpieczeństwie między takim właśnie Daily z naczepą, a typowym dla polskich dróg, 15-paletowym Daily zarejestrowanym po prostu na 3,5-tonowy samochód dostawczy. Patrząc na komunikaty ITD można oczywiście stwierdzić, że oba z tych pojazdów poradzą sobie z około 4-tonowym obciążeniem, jako że przeładowywanie „Dajlaków” jest na porządku dziennym. Różnica jest jednak taka, że ważący na przykład 8 ton „bus” jedynie utrzyma się w ruchu, zaś ważący 8,5 tony ciągnik z naczepą nie tylko będzie mógł jechać, ale także będzie mógł całkiem skutecznie hamować. Ta powyższa, jakże przydatna cecha wynika oczywiście z zastosowania osobnych, pneumatycznych hamulców w naczepie.

iveco_daily_be_ciagnik_z_naczepa_08

Działanie hamulców bazuje na elektrycznym kompresorze, zaś ich użycie jest bajecznie proste. Wciskając hamulec zasadniczy ciągnika po chwili hamować zaczyna także naczepa, zaś kiedy chcemy zablokować hamulce w samej naczepie, wystarczy, że zaciągniemy ręczny samochodu na dokładnie jeden „ząbek”. Swoją drogą warto tu też wspomnieć, że sama naczepa okazała się być konstrukcją całkowicie bezproblemową, i to pomimo faktu wykonania jej głównie z aluminium aż ćwierć wieku temu, w 1992 roku. Bezproblemowe okazało się także samo Daily, choć trzeba przyznać, że naprawdę nie miało ono lekko. Pod maską pracuje tutaj jedynie 130 KM, generowane przez 2,8-litrowy silnik, zaś ogromna przestrzeń między ciągnikiem a naczepą tworzy poważne zawirowania powietrza. Trudno więc się dziwić, że spalanie to tutaj od 17 do 20 litrów paliwa, w zależności przede wszystkim od wiatru.

Poniżej: film prezentuje hamowanie pustym, ważącym 4 tony zestawem z prędkości mniej więcej 40 km/h. Najpierw mamy hamowanie z odłączonym hamulcem naczepy, przy którym Filip musiał na końcu nieco odpuścić, aby nie złamać zestawu. Dalej pojawia się zaś hamowanie z aktywnymi hamulcami przyczepy. Różnica w skuteczności jest ogromna i przy okazji daje do myślenia jak hamowałoby takie Daily 50C13 bez naczepy, ale za to obciążone zbyt ciężkim ładunkiem. A na koniec filmu mamy też mały pokaz szybkich manewrów wykonany na lokalnym placu do nauki jazdy.

I na koniec jeszcze mała reklama – opisywany samochód okazał się być wystawiony na sprzedaż, jako że Filip postanowił przesiąść się na pełnowymiarowy, 40-tonowy zestaw. Jeśli więc szukacie praktycznego woła roboczego, a nie chcecie być kolejnym przewoźnikiem, który wozi 4-tonowe ładunki 3,5-tonowym samochodem, to ogłoszenie sprzedaży znajdziecie TUTAJ.

Powyższy tekst nie stanowi wykładni prawa.

TimoCom – Łączymy ładunki z pojazdami.

To może Cię zainteresować:

Ten wpis ma 74 komentarzy

  1. mobi napisał(a):

    tylko ze nie wyjasniliscie jakim cudem 8,7t na BE gdzie moze byc 3,5+3,5=7ton dmc. tabliczki tabliczkami ale kategoria prawa jazdy nie bardzo pasuje w tym przypadku

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Wszystko wyjaśnia zdanie: “2. Przepis ust. 1 nie dotyczy naczep.”, stwierdzające, że naczepa MOŻE być cięższa od pojazdu ciągnącego o DMC do 3,5 tony. Tak kolei, żeby było klarowniej:

      1. Opisywane Daily można prowadzić z kategorią B.
      2. Po podpięciu przyczepy lub naczepy z kategorią B+E.
      3. A jak ciężka może być to przyczepa lub naczepa? To opisują przepisy z podanego w tekście Art. 62., podkreślające, że w przypadku naczepy nie mamy ograniczenia 3,5+3,5.
      4. Skoro nie ma ograniczenia 3,5+3,5, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zestaw miał 8,7 tony.

  2. mobi napisał(a):

    czyli jest dowolnosc ? tylko tabliczka znamionowa okresla mozliwosc ? 15t naczepe tez mozna podpiac ? cos tu nie jasne

  3. pete379 napisał(a):

    O w mordkę jeża…jak nic podczepiać naczepę na 2-3 osiach długości 13,6 i targać styropiany i inne lekkie badziewia. 🙂
    Albo wrzucić mu naczepę Veldhuizen leżącą na ramie z hydrauliką i wozić wungiel lub drewno 😉 Tak przy okazji, to dziwię się właścicielowi stałego bywalca rubryki policja/ITD na 40ton.net, a mianowicie zielonego Messengera rodem z Wrocławia dzielnie wożącego przegięte ilości drewna opałowego…że nie zastąpił go sobie małym, nowoczesnym i szybkim ciągnikiem rolniczym (brak opłat od środków transportu i viaToll), albo przedstawionym w artykule zestawikiem B+E.

    • pete379 napisał(a):

      Tak przy okazji, niezły slick na zapasie… rozumiem, że to na weekendowe wypady na track-days na Torze Poznań? 😉

    • Maciek napisał(a):

      Na ciągnik rolniczy na wjazd do miasta potrzebuje zezwolenie, zezwolenia są wydawane na określone rewiry miasta , a nie wiadomo gdzie klient zażyczy sobie drewno kominkowe! Dwa na ciągnik rolniczy z przyczepą potrzebuje kat. T lub jakąś dowolną E.

      • pete379 napisał(a):

        Chyba, że jedziesz najmniejszym JCB Fastrac, bodajże 90konnym, który spokojnie śmignie 7080 z przyczepą i na które nie masz ViaTolla. Poza tym w Polsce jest tyle opcji rejestracji, że na pewno dałoby się obejść przepisy o zezwoleniach.

  4. wilczasty napisał(a):

    Do tego największa sypialnia z wyciętym dachem, lamar back sleeper i można jeździć 😀 No i jako ciągnik siodłowy najlepiej nadaje się IVECO, nie wiem jak ze skrętem w Sprinterze, ale w Masterku to porażka.

  5. Rafik napisał(a):

    Koledzy fachowcy, a jak to się ma do posiadania “wyższych” kategorii prawa jazdy? Tak się składa, że posiadam kat. D i z tego co zasłyszałem na kursie, bądź to już było nawet po egzaminie, to rzekomo posiadając taką kategorię prawa jazdy ( lub C) mogę powozić zestawem złożonym z auta o DMC 3,5t z równie ciężka przyczepą.

    • Filip napisał(a):

      KAt D lub C uprawnia cie do jazdy z przyczepa lekka jedynie . Musisz posiadac E do poruszania sie z ciezka . W tym wypadku nawet jak zrobisz B+E to nadal nie mozesz sie poruszac z ciazka przcyzepa z autobusem z tego co pamietam . Ale na odwrót jak zrobisz D+E to mozesz jezdzic z B+E 🙂

      • jhlkj napisał(a):

        zgadza się 😉 E do B to tylko do 3,5 ton z przyczepami dopuszczonymi normami dla tych pojazdów. E do D to możesz jeździć autobusem z dowolną przyczepą przystosowaną do ciagnięcia przez dany autobus. ciekawe czy są zestawy z naczepą dla autobusów?

  6. Janusz napisał(a):

    Lipa 🙂
    Nie ma kurnika za to ma tachograf, większe opłaty itd. nie opłaca się…

  7. mobi napisał(a):

    rafik musialbys miec DE lub CE zeby takim zestawem jezdzic, posiadajac samo D mozesz targac tylko lekka do 750kg

    • jhlkj napisał(a):

      kolego CE nie upoważnia do jazdy autobusem czy to z czy też bez przyczepy. to osobna kategoria z osobnymi kwalifikacjami na przewoz (rzeczy lub ludzi) – oczywiście można mieć jedno i drugie ale to trzeba robić dwa osobne kursy z dwoma osobnymi kwalifikacjami na przewóz 😉 jedyne co się dziedziczy to przyczepka – zrobisz sobie C potem E do C potem D to do D masz już przyczepkę przepisywaną z automatu E do D

  8. Stasz napisał(a):

    Jak w busach karzą zrobić tachografy (a szalone pomysły komisarzy UE do spraw transportu na to wskazują) to takie buso-naczepy pojawią się na drogach jak grzyby po deszczu.

  9. Karol Gielnik napisał(a):

    Dwie kwestie: 1. Brak jeszcze jednego bardzo istotnego pytania i odpowiedzi na nie, mianowicie jak z ograniczeniem prędkości? I mam tu na myśli ujęcie zarówno teoretyczne jak i praktyczne, pod tym drugim rozumiejąc wymóg kagańca. Jeśli ogranicznik do 90 nie jest wymagany to mimo tachografu taki zestaw mógłby być w razie potrzeby znacznie bardziej wydajny czasowo np. na trasie Poznań-Szczecin, gdzie pół drogi mamy ekspresową S3. 2. Od dawna tego typu zestawy robi na zamówienie podpoznańska firma Konar ze Stęszewa, jakiś czas temu konstruując m.in. zestaw naczepowy na bazie Iveco Daily dla TVNu. http://konarspj.pl/images/naczepy-dwuosiowe/20150513_125711Kopia.jpg

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Wczoraj przejeżdżałem obok zakładu Konara i można było tam zobaczyć nowy model Daily z dwuosiową naczepą-lawetą.

      Opisywany samochód ma ogranicznik prędkości i musi takowy posiadać. Przepisy nakazują ich montaż we wszystkich ciągnikach siodłowych, w przypadku których DMC zestawu przekracza 3,5 tony. Dopisałem to do tekstu, dzięki za naprowadzenie na temat 😉

      • Filip napisał(a):

        Swoja droga kazdy zestaw nawet z przyczepa lekka nie moze jechac szybciej niz 80 km/h wiadomo ze prawda jest inna nie raz ale jazda takim zestawem powyzej 100km/h to wyzsze spalanie oraz droga hamowania sie wydłuża duzo bardziej .

        • pete379 napisał(a):

          A ile razy widziało się laweciarza cisnącego Sprinterem 110-120… a za nim pusta przyczepa podrywała się do lotu 😉

          • lkhjkl napisał(a):

            w ameryce śmigają regularnie z naczepami nielatającymi jak nasze 120 km/h przez pustynie wietrzne i jakoś żyją a u nas to naczeba podobno fruwa to co my mamy jakies ajero naczepy czy jak? wydawało mi sie że mamy takie same jak w ameryce tyle że krótsze…

  10. marek33 napisał(a):

    Niestety, ale uważam że nie mają państwo racji. Na prezentowany zestaw potrzeba prawa jazdy kategorii C1 +E lub C+E!!! Art. 2 pkt 66 kodeksu drogowego jasno definiuje co to jest naczepa: “naczepa – to przyczepa, której część spoczywa na pojeździe silnikowym i obciąża ten pojazd”. Art. 62. 1. Rzeczywista masa całkowita PRZYCZEPY ciągniętej przez:
    1) samochód osobowy, samochód ciężarowy o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t lub autobus – nie może przekraczać rzeczywistej masy całkowitej pojazdu ciągnącego. Zatem, jeśli naczepa, to rodzaj przyczepy, to trzeba się stosować do art. 62 pkt 1 – zatem na B+E tylko maksymalnie 7 ton. Ponieważ ten zestaw waży 8,7 t, to jak już napisałem potrzebna jest kategoria C1 + E lub pełne C+E. Według mnie tak to wygląda

    • marek33 napisał(a):

      Dodam, ze bardzo słusznie ktoś zauważył, że w tym momencie, jeśli art. 62 nie dotyczy naczep, to do tego iveco gdyby nie było informacji można by podpiąć i naczepę o dmc 30 ton? Przecież to absurd. Wydaje mi się, że Polak jak to zawsze chce przechytrzyć system za wszelką cenę. I tak jak już wspomniałem według mnie ten Pan potrzebuje min. kat. C1+E.

      • Filip napisał(a):

        Mam mozna powiedzec ze wsyzkie kategorie weic o siebie bym sie nei bal . Jedynie kierowca ktory tym jezdzi , ale kategoria C1 uprawnia do :
        pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t i nieprzekraczającej 7,5 t, z wyjątkiem autobusu, a także ciągnikiem rolniczym lub pojazdem wolnobieżnym,
        zespołem pojazdów złożonym z powyższego pojazdu oraz z przyczepy lekkiej,
        pojazdami określonymi dla prawa jazdy kategorii AM
        Wiec jezeli Iveco jest do 3500kg to wystarczy kat B a 62 art mowi ze nie ma maksymalnej masy zestawu z naczepa , teoretycznie moglo by to wazyc nawet 20 T Tylko musisz znalesc caignik o DMC 3500 i DMC zestawu duzo wyzsze . Wałkowałem ten temat dosc dlugo z inspekcja i rowniez oni stwierdzili ze starcza B+E plus opinia egzaminatorow z WORD Poznań byla taka sama .

      • HAka napisał(a):

        Kolego wyraznie jest napisane ze naczepy o wiekszej dmc nie podepniesz bo na te 8700 dmc zestawu jest homologowany ciagnik i tyle.
        Czyli normalnie na be 3,5t ciagnik + 3,5t naczepa/przyczepa, jednak ustawodawca zaznaczyl ze nie dotyczy naczep. To oznacza ze nie podepniesz naczepy o dmc 20 ton, tylko ze jesli ciagnik bedzie mial homologacje moze to byc wieksze dmc. A czy iveco o dmc 3,5t dostanie homologacje na dmc zestawu np 15t? Chyba oczywiste ze nie.

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Ale jak można stosować do naczepy art. 62 pkt 1, skoro zaledwie kilka linijek niżej art. 62 pkt 2 wyraża się jasno i wyraźnie – “art. 62 pkt 1 nie dotyczy naczep”?

      Trudno też wymagać prawa jazdy C1 od kierowcy samochodu, którego DMC solo mieści się w 3,5 tony, gdyż nie ma żadnego przepisu narzucającego taką konieczność.

      • marek33 napisał(a):

        Tak, tylko co rozumie się pod pojęciem naczepa? Tu leży haczyk moim zdaniem. Jest wiele przepisów dotyczących powiedzmy np. dróg, ale najpierw należy się zapoznać z jej definicją bo można mieć problemy. A kodeks drogowy jasno i wyraźnie definiuje naczepę, jak rodzaj przyczepy – patrz art. 2 pkt 66 PoRD. I jeśli naczepa to rodzaj przyczepy, to według mnie właśnie musimy się stosować do art. 62 pkt 1. Nie wiem co ustawodawca miał na myśli pisząc nie dotyczy naczep podając jednocześnie jej definicję. Obstaję za kat. min. C1+E, ale bez opinii prawnej chyba się nie obejdzie. Przeszukałem internet w tej kwestii i opinie są skrajne. I to opinie samej ITD. Bo jeśli definicja naczepy nie ma znaczenia, to pod takiego Iveco podczepi ktoś naczepę o dmc 20 ton? Czy to normalne będzie? Albo mamy błąd prawny albo na kat. B+E z naczepą według was nie ma żadnego limitu tonażowego przewidzianego w kodeksie drogowym, a ograniczenie wynika tylko z homologacji. A wiadomo, że na tym kręcić wałki można. Nie trzeba przecież pisać, że żadne służby nie interesują się tym, jakie wartości ładowności są wpisywane przy polskich busach w dowody rejestracyjne – bez zabudów:D To jest kpina po prostu i omijanie czy znajdywanie luk. Bo to standard w Polsce. Potrzeba opinii prawnej w tej kwestii – sam bym chciał mieć 100% pewność jak jest

        • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

          Określenie co jest naczepą, a co przyczepą to akurat żaden problem. Jest jeden prosty warunek – część naczepy musi spoczywać na pojeździe silnikowym, obciążając ten pojazd.

    • Karol Gielnik napisał(a):

      Redaktor Filip ma bezapelacyjnie rację a kilku z komentujących ma elementarne braki w tak zwanym douczeniu. Otóż ciągnik siodłowy z naczepą, niezależnie jakiego gabarytu, jest pojazdem CZŁONOWYM, a więc masa czy to ładunku czy całkowita rozkłada się na wszystkie osie zestawu, w tym przypadku w liczbie trzech. Zatem z czysto technicznego punktu widzenia nie mogą tu znajdować zastosowania przepisy o pojazdach z przyczepami.

      • marek33 napisał(a):

        Niestety, ale nie macie racji. Bardzo dobrze, że wspomniałeś o pojeździe członowym. Otóż wg kodeksu drogowego pojazd członowy to zespół pojazdów składający się z pojazdu silnikowego złączonego z naczepą. A jak się oblicza dmc zespołu pojazdów? Otóż jest to suma masy własnej pojazdu oraz dmc przyczepy/naczepy. Dlatego naczepa może być cięższa, ale i tak limit dla kategorii B+E wynosi 7t. Być może to iveco się mieści, jeśli waży ok. 2 ton. Ale stawiam, że nie, dlatego jest potrzebna wyższa kategoria. I temu nie zaprzeczycie.

        • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

          Iveco ma w dowodzie 2 tony masy własnej. W rzeczywistości jest nawet minimalnie lżejsze.

          • marek33 napisał(a):

            Nie ma znaczenia ile waży. Na BE zestaw może ważyć maksymalnie 7 ton i tyle. Naczepa nie zwalnia z tego, że można jeźdźić cięższym zestawem, tak jak sugerowaliście. Według mnie ten pan łamie ewidentnie przepisy ruchu drogowego, na dodatek powinien już posiadać kwalifikację wstępną.

        • lkhjkl napisał(a):

          dmc naczepy i przyczepy dla pojazdów pow 3,5 ton liczy się nie dmc ciągnika tylko liczbą osi

    • lkhjkl napisał(a):

      jeśli by tak było to przyczepa która jest naczepą 😀 no ale to fakt bo tak mówi kodeks – to by ten portal musiał nazywać się kolego 24ton (toćka) net a nie 40 ton bo koń waży jakieś 12 ton 😉

      • lkhjkl napisał(a):

        zgodnie z przepisami bo ma 2 osie (chyba że ma 2 bliźniacze z tyłu to nieco więcej – pewnie 16 albo 18 ton czyli i tak byłoby 32 tony czy 36 ton a nie 40 ton 😉

  11. pete379 napisał(a):

    @lkhjkl Tak kolego latają z naczepami, ale standartowymi naczepami do ciągników siodłowych, a ja mówiłem o przyczepie typowej lawecie do dostawczaka/osobówki, gdzie wsadzisz “2 Gólfy”, albo “Astre kómbi w dyzlu”… Taka lekka konstrukcja + polskie dziurawe i upstrzone wypiętrzonym przez korzenie drzew asfaltem drogi przy dużej prędkości dają taki efekt, że połowę drogi przyczepa spędza holowana w powietrzu jak szybowiec 😉

  12. darek napisał(a):

    nie można podpiąć większej naczepy bo tabliczka znamionowa wyraźnie określa DMC zestawu na 8700kg. 3500KG To masa holowanej przyczepy. Może ktoś lepiej wyjaśni dlaczego w tym chorym kraju za takie Iveco Daily trzeba płacić 3000zł OC tylko dlatego, że to ciągnik siodłowy? Jak to się ma do tego, że za duży zestaw DMC 40T płaci się tyle samo?. Dlatego takie małe zestawiki nie są popularne.

    • Filip napisał(a):

      Proste z automatu za kazdy caignik siodlowy masz wysokie OC a ze jest to maly ciagnik to mozna postarac sie o mniejsza cene i to udalo mi sie zalatwic w jakims malym stopniu …. Głowne zdanie PZU i innych jest takie ze ciagniki sa duze i powoduja duzo szkod i nie wzieli pod uwage ze sa takie male ” jak urosne zostane Tirem “

    • Mateusz napisał(a):

      Nikt Ci nie broni założyć firmę ubezpieczeniową i oferować tańsze ubezpieczenia dla takich ciągników siodłowych :).

  13. marek33 napisał(a):

    Chodzi o to, że na B+E można jechać zestawem o maks dmc 7 ton i tyle. Ten kierowca potrzebuje uprawnień kat. min. C1+E i tyle w temacie. Portal wprowadza w błąd. Art. 62 pkt 1 dotyczy przyczep i mówi o tym, że nie może być cięższa niż samochód ciągnący. Art nie dotyczy naczep, ponieważ te nie mają dmc tylko je się liczy razem z zespołem czyli ciągnikiem. Ale nie zmienia to faktu, że na B+E maks dmc może wynieść 7 ton. O tym pisałem i według mnie tak to wygląda, a pisanie, że zestawem 8,7 tony można śmigać na BE to totalna bzdura. Ten kierowca Iveco na dodatek potrzebuje już kwalifikacji.

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Chętnie przyznam rację, jeśli tylko otrzymam jasną i klarowną podstawę prawną dla któregokolwiek z tych twierdzeń.

      • marek33 napisał(a):

        Super, też chciałbym mieć pewność 100%. Liczę, że u da się panu ją uzyskać, tylko czy od kogo bo ITD samo chyba nie jest do końca pewne? Bo rzeczywiście zagmatwane to jest.

        • Sioferak :D napisał(a):

          Moim zdaniem przepisy wykluczają istnienie zespołu pojazdów na B+E, którego DMC przekracza 7t (niezależnie od tego czy jest to samochód z przyczepą typu “tandem” czy ciągnik siodłowy z naczepą – “pojazd członowy”).

          Zacznijmy od Ustawy o kierujących pojazdami. W artykule 6, punkcie 1, podpunkcie 12 czytamy: “kategorii B+E, C+E lub D+E – pojazdem określonym odpowiednio w prawie jazdy kategorii B, C lub D, łącznie z przyczepą (przyczepami), przy czym w zakresie kategorii B+E dopuszczalna masa całkowita ciągniętej przyczepy nie może przekraczać 3,5 t”. Interesuje nas końcówka, która mówi o tym, że na kategorię prawa jazdy B+E DMC przyczepy nie może być wyższe niż 3,5t. Tak więc auto na B ma DMC 3,5t + przyczepa E do B ma DMC 3,5t = DMC zespołu 7t i koniec kropka. Limitów tonażowych od strony uprawnień nie zawiera np. kategoria C+E, jedynym limitem jest prawo dotyczące pojazdów w ruchu drogowym, które zabrania przekroczenie DMC zespołu 40t (jedyny wyjątek 44t dla transportu kombinowanego przy kontenerze 40′). Natomiast na specjalnych zezwoleniach jeżdżą gabaryty i równie dobrze mając C+E można wieźć milion ton po drodze. 😉 Ale na B+E choćby nie wiem co, nie można mieć zespołu o DMC powyżej 7t i koniec kropka.

          Tak, teraz powiecie, że to dotyczy przyczepy, a nie naczepy. Ale zwróćcie uwagę, że nawet w odniesieniu do kategorii prawa jazdy C+E ustawodawca wspomina o uprawnieniu do prowadzenia pojazdu z przyczepą (przyczepami)! A przecież naczepa istnieje już od dawna i jest zapisana w ustawie jako pojazd, więc dziura w prawie? Nie, to nie dziura w prawie tylko Ustawa prawo o ruchu drogowym w artykule 2 w podpunkcie 52 definiuje jasno, że NACZEPA jest PRZYCZEPĄ, której część spoczywa na pojeździe silnikowym, tak więc nadrzędne dla nas w prawie jest to co dotyczy PRZYCZEPY (chyba, że tak jak w Artykule 62 wspomniano w punkcie drugim Ustawy prawo o ruchu drogowym, że punkt pierwszy nie dotyczy NACZEP, czyli “wyjątkowego rodzaju PRZYCZEPY”).

          Natomiast spójrzcie na to o co chodzi w Artykule 62 Ustawy prawo o ruchu drogowym. Jest to artykuł rozdziału dotyczącego warunków używania pojazdów w ruchu drogowym, a nie zapisy dotyczące uprawnień kierującymi pojazdami. Także ten artykuł odnosi się jedynie do tego jaką można stworzyć konfigurację pojazdów, aby mogły poruszać się po drogach publicznych. Tak samo jak ustawodawca zabrania jeździć zespołom pojazdów o DMC powyżej 40t (lub wspomniane 44t w kombinowanym) tak samo tutaj macie ograniczenia co do zespołu pojazdów na B+E, że rzeczywista masa przyczepy nie może być wyższa niż rzeczywista masa pojazdu ciągnącego. Czyli samochód waży w danym momencie 3t to przyczepa też może maksymalnie ważyć 3t. Ale wyjątkiem są NACZEPY, bo jest to dość oczywiste, że ciągnik siodłowy jest lżejszy od naczepy. Dlatego należy to rozumieć tak, że w przypadku NACZEP możecie tworzyć zestaw gdzie “PRZYCZEPA” jest cięższa od pojazdu ciągnącego. Tak więc ciągnik siodłowy ma rzeczywistą masę całkowitą powiedzmy 2t natomiast przyczepa(naczepa) ma rzeczywistą masę całkowitą 3,5t*.

          * – Bo więcej mieć nie może, zgodnie z tym do czego uprawnia kategoria B+E.

          Podsumowując:
          1. Artykuł 62 Ustawy prawo o ruchu drogowym pozwala wam stworzyć zespół pojazdów członowych, gdzie pojazd ciągnący jest lżejszy od naczepy – co jest oczywiste i logiczne, bo tak samo jest z ciągnikami siodłowymi na C+E.
          2. Według Ustawy prawo o ruchu drogowym naczepa to też PRZYCZEPA.
          3. Ustawa o kierujących pojazdami definiuje, że B+E pozwala ciągnąć PRZYCZEPĘ (a w tym zawiera się też NACZEPA) o DMC nie większej niż 3,5t.
          4. Nie istnieje w świetle prawa zespół pojazdów na kategorię B+E, którego DMC przekracza 7t, tak więc Iveco Daily z tego artykułu jest po prostu “nielegalne na drodze publicznej”. Nie ma uprawnień na taki pojazd, prawo nie przewiduje takiego pojazdu i koniec. To, że technicznie można tworzyć zespół pojazdów o DMC 8,4t z tym Iveco to jest tylko TECHNICZNIE uznane przez producenta (tyle ten pojazd ma wytrzymać), ale zgodnie z prawem, aby móc go prowadzić musisz podpinać naczepę (przyczepę), której DMC wynosi 3,5t i ani kilogram więcej!

          Także w odniesieniu do artykułu 62 Ustawy prawo o ruchu drogowym. Twoje Daily na kategorię B ma DMC 3,5t, ale rzeczywistą masę całkowitą powiedzmy 2t, no bo wiadomo że ciągnik siodłowy jest “pusty” i lekki (wykluczamy ciągniki balastowe). Natomiast naczepę (przyczepę) masz o DMC 3,5t i z towarem ona rzeczywiście waży te 3,5t, więc jest cięższa od pojazdu ciągnącego, ale może bo na taki wyjątek zezwala Artykuł 62.

          Konfiguracje pojazdów na B+E według DMC (dopuszczalnej masy całkowitej):
          1. “Tandem” -> bus plandeka DMC 3,5t + przyczepa DMC 3,5t JEST OK
          2. Pojazd członowy -> ciągnik siodłowy DMC 3,5t + naczepa(przyczepa) DMC 3,5t JEST OK

          Te same konfiguracje na B+E przy uwzględnieniu RMC (rzeczywistej masy całkowitej):
          1. “Tandem” -> bus musi posiadać RMC taką samą lub większą niż RMC ciągniętej przyczepy
          2. Pojazd członowy -> RMC ciągnika może być niższa niż RMC naczepy(przyczepy), natomiast naczepa(przyczepa) nie może być i tak cięższa niż 3,5t

          Tyle ode mnie.
          Pozdrawiam,
          Konrad.

          • Sioferak :D napisał(a):

            Witam ponownie.

            Pisząc późną porą poprzedni post popełniłem pewne błędy. Napisałem: “W artykule 6, punkcie 1, podpunkcie 12 czytamy:(…)”. Oczywiście powinno być: W artykule 6, USTĘPIE 1, PUNKCIE 12. Analogicznie w pozostałych odwołaniach do aktów prawnych, takie tam babole drobne. Przepraszam.

            Pokusiłem się o sprawdzenie uprawnień na kategorię B+E w Niemczech, Holandii i Wielkiej Brytanii. Wszędzie już obowiązuje limit co do DMC przyczepy (w tym naczepy!) ciągniętej przez pojazd na kategorię B. Limit ten wynosi tak jak w Polsce 3,5t. Także jakkolwiek byśmy kombinowali to zawsze musimy mieć świadomość, że jeśli chcemy mieć naczepę do ciągnika o DMC do 3,5t na kategorię B to:
            1. mając samo B, przyczepa(w tym naczepa) nie może mieć DMC wyższego niż 750 kg
            2. mając B+E, przyczepa(w tym naczepa) nie może mieć DMC wyższego niż 3500 kg

            Po prostu prawo jazdy kategorii B+E ma narzucone ustawowo takie ograniczenia tonażowe w przypadku przyczep(w tym naczep) i nie przeskoczycie tego. Ktoś kto szuka braku limitów tonażowych od strony uprawnień to musi mieć C+E, wtedy możecie nawet jeździć zespołem pojazdów o DMC 1 000 000t, bylebyście mieli zgodę na przejazd ponadnormatywny i byleby producent dał taką homologację na pojazd. 😀

            Artykuł 62 z Ustawy prawo o ruchu drogowym dotyczy parametru RMC a nie DMC, pragnę to podkreślić po raz któryś! DMC to jest dopuszczalna masa całkowita, widniejąca w dowodzie rejestracyjnym i której nie można przekroczyć. Natomiast RMC to rzeczywista masa całkowita, która zależy od stopnia obciążenia pojazdu w danym momencie. Należy pamiętać, że RMC może być co najwyżej równa DMC, ale nigdy większa niż DMC.

            Także dopóki w Ustawie o kierujących pojazdami widnieje zapis, że przy kategorii B+E DMC przyczepy(w tym naczepy) nie może przekraczać 3,5t, dopóty takie Iveco z naczepą jest pojazdem członowym, który w świetle prawa o ruchu drogowym NIE ISTNIEJE, NIE MA NA TAKI POJAZD KATEGORII PRAWA JAZDY. Przytaczane przez kogoś C1+E lub pełne C+E nie zadziała, bo C1/C dotyczy pojazdów ciągnących o DMC powyżej 3,5t a tutaj ciągnik ma DMC=3,5t i jest na kategorię B.

            Ogólnie to przy tym ograniczeniu DMC przyczepy(w tym naczepy) tego typu ciągniki siodłowe nadają się co najwyżej do przewożenia lekkiej dłużycy albo lekkiej objętościówki. No bo taka naczepa jak w artykule to pewnie z 1,5t waży na pusto, więc zostaje nam 2t na ładunek. Zawsze to więcej niż na samym busie na gołe B, ale 2t ładowności to jest śmiech przy takich opłatach za ciągnik + posiadanie licencji transportowej. Duże koszta własne, a “mała wydajność zarobkowa” zestawu. Chyba, że mamy konrketny charakter pracy takiego zestawu i jest “specjalistyczny” i dzięki temu dużo zarabia, ale to wtedy trzeba już samemu ocenić swoją działalność i potrzeby. Na pewno do wożenia typowych ładunków na plandeki z giełdy to się nie opłaci, bo tacho i kaganiec już jest, więc “ekspresem” nie poleci. Jedynie opony tańsze i paliwa niby mniej wciągnie, ale i tak może być ciężko z opłacalnością przy takim “udźwigu”.

            Jedyna opcja “na kombinatora” jest taka, że można wykorzystać fakt, dla którego powstał Artykuł 62 Ustawy prawo o ruchu drogowym a mianowicie ustęp 2, który dopuszcza RMC ciągnika mniejsze od RMC naczepy. Dlatego powyższe Iveco mimo DMC 3,5t ma RMC na poziomie 2t powiedzmy. To nam daje 1,5t “na ładunek”. Naczepa część ciężaru przenosi na ciągnik, więc zasadniczo zamiast załadować dopuszczalne 2t do naczepy(naczepa na pusto waży 1,5t przykładowo), można wrzucić 3,5t ale tak żeby podczas ważenia osi zespołu: dla ciągnika wyszła suma 3,5t oraz dla naczepy suma 3,5t = 7t RMC zespołu. Natomiast warto pamiętać, że kontrolujący BAGowiec nie jest głupi i jak widzi w dowodzie takiej naczepy DMC 3,5t to sobie obliczy, że skoro zespół na pusto waży 3,5t a tutaj z towarem 7t. To znaczy że towaru jest też 3,5t a w dowodzie naczepy ładowność 2t, więc 1,5t za dużo… także jak będzie chciał to nie puści dalej i po ptokach. 🙂

            Zgodnie z prawem RMC pojazdu nie może przekroczyć jego DMC. Natomiast DMC przyczepy na B+E wynosi 3,5t i koniec kropka.

            Także powyższe Iveco jak najbardziej jest ciągnikiem na B, ale niestety z taką naczepą nie może być na B+E. Ogólnie nie ma kategorii prawa jazdy na taką konfigurację. 😀 Naczepa musi mieć DMC 3,5t i ani kilogram więcej. Wtedy można prowadzić taki zespół na B+E.

            Znowu się rozpisałem, trudno. 😀
            Pozdrawiam,
            Konrad.

  14. Filip napisał(a):

    Pisalem powyzej ze itd oraz egzaminatorzy stwierdzili rowniez po rozmowie ze mna , ze kat B+E starcza do tego zesdtawu poniewaz tak jak Filip pisal 62 art mowi o przyczepach ze sa do 7 t dmc zestawu a naczepy nie maja okreslonego dmc maksymalnego zestawu w tej kateogri . Z tego co piszesz wynika ze samochod do 3,5 t po podlaczeniu naczepy staje sie samochodem na kat C1 brzmi to absurdalnie i niewiarygodnie lekko mowiac …

  15. Filip napisał(a):

    Swoja droga jaka kwalifikacje potrzbeuje niby keirowca do tego smaochodu jak kwalifikacja nie jest wymagana przy kategori A , B , BE

  16. darek napisał(a):

    jeżeli Daily 35c ma dmc zestawu na tabliczce 8400kg to jakie dmc zestawu ma daily 70c ciągnik siodłowy, bo solówka ma 7000kg+przyczepa 3500kg?

  17. Jacek napisał(a):

    Ta tabliczka znamionowa jest jakaś “krzywa”.
    Wygląda tak, jakby ktoś zmienił homologację 50-tki na DMC 3,5 t ( podwozie + nośności osi) “zapominając” zmienić równocześnie DMC zestawu.

  18. raptownywaldek napisał(a):

    Ja słyszę tylko jedno ,źe Iveco ma wyjącą juź mocno turbinę.

  19. Paweł napisał(a):

    Owszem że masa przyczepy może mieć 1.4 masy pojazdu tylko trochę chyba kogoś poniosło, masa zespołu pojazdów może mieć 7t, to że przyczepa może mieć masę 1.4 pojazdu to jest po to żeby do osobówki o masie 1t ktoś nie mógł podczepić 6t przyczepy bo zespół może mieć 7t. np.pojazd 1 tonowy maksymalnie 1.4 tony, pojazd 2 tonowy maksymalnie 2.8t, pojazd 3t maksymalnie 4t, taki 3,5t to już tylko 3,5t no chyba że chce ktoś jeździć z nadwagą.

    • Sioferak :D napisał(a):

      Ten przepis dotyczy tylko pojazdów ciężarowych o DMC powyżej 3,5t, czyli na kategorię C. Do nich możesz podczepiać przyczepę, której RMC wynosi maksymalnie 140% RMC pojazdu ciągnącego. W przypadku samochodów o DMC do 3,5t to nie działa i RMC przyczepy nie może być większe od RMC pojazdu ciągnącego (może być co najwyżej równe). Także typowa osobówka ważąca 1300 kg + kierowca + bagaż + paliwo ma RMC = 1500 kg, a więc przyczepa z ładunkiem też nie może przekroczyć tych 1500 kg. No i oczywiście kwestia tego, czy ta osobówka ma taką homologację na haku, żeby ciągnąć przyczepę o takiej masie, bo to też ważne.

      • Sioferak :D napisał(a):

        A tak sobie teraz przypomniałem. Jest pewien wyjątek, który został wprowadzony kilkanaście lat temu przez Ministra Infrastruktury. Mianowicie pojazdy do 3,5t homologowane i zarejestrowane jako terenowe przy spełnieniu pewnych warunków mogą ciągnąć przyczepę której DMC wynosi nawet 150% DMC pojazdu ciągnącego. Dlatego spora część terenówek w dowodzie rejestracyjnym w pozycji o DMC przyczepy z hamulcem ma 3500 kg (czyli maks dla kategorii B+E) mimo że DMC terenówki to np. 3000 kg. Działa to tak tylko w terenówkach. Pozdrawiam.

  20. Gie.Mar napisał(a):

    W Holandii gdzie zapewne narodziły się takie zestawy nie ma problemów z takimi naczepami, w końcu jesteśmy w UE i europejskie prawo jazdy 😉

  21. SpeX napisał(a):

    Inne ciekawe zagadnienie, jak taki pojazd ma się względem znaku B-5? Bo to może być ciekawe rozwiązanie dla logistyki miejskiej – np. dorabiając do naczepy jeszcze podnośnik.

  22. […] szczegółów można znaleźć na portalu 40ton.net, ale klucz problemu znajduje się w zapisach art. 62 ustawy Prawo o Ruchu […]

  23. FilipS napisał(a):

    Nie ma niestety odpowiedniej kategorii prawa jazdy do kierowania takim zestawem. Wynika to z przepisów ustawy o kierujących pojazdami z dnia 5 stycznia 2011 r. Przy prawie jazdy B+E DMC przyczepy (naczepy) nie może przekraczać 3,5 t, a to daje nam max. 3,5 + 3,5 = 7 t. Kategorie C i C1 pozwalają jedynie na kierowanie pojazdem o DMC powyżej 3,5 t, więc C+E równie nie upoważnia do kierowania tym zestawem, bo ciągnik ma DMC < lub = 3,5 t. ("kategorii C1: a) pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t i nieprzekraczającej 7,5 t, z wyjątkiem autobusu; kategorii C: a) pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t, z wyjątkiem autobusu").
    Szkoda, bo rozwiązanie bardzo fajne. Filip

  24. Filip napisał(a):

    Myslisz sie , jest napisane w artykule dokladnie ze Kat B+E wystarcza 62 art punkt 2 przeczytaj dokladnie . A jak nie wierzysz to twoj problem moj kierowca co tym jezdzil posiadal tylko B+E i mial pare kontroli ITD .

  25. FilipS napisał(a):

    Może jeździł zestawem o DMC 7 t. Wówczas nie ma problemu. Jednak kierować opisanym wyżej zestawem o DMC 8,7 t. nie można, bo nie ma takiej kategorii prawa jazdy (zaznaczam: niestety nie ma).
    Piszesz o przepisach prawa o ruchu drogowym i tu masz rację. Rzeczywista masa całkowita przyczepy ciągniętej przez samochód osobowy, samochód ciężarowy o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t lub autobus – nie może przekraczać rzeczywistej masy całkowitej pojazdu ciągnącego, przy czym przepis ten nie dotyczy naczep. Dotyczy to kontroli mas pojazdów i możliwości ciągnięcia naczepy przez pojazd od DMC < 3,5 t. Zestaw taki jest jak najbardziej dopuszczalny. Sam dział p.r.d. nosi nazwę "Masa całkowita przyczepy; przejazd zespołu pojazdów", co za tym idzie dotyczy przejazdu zespołu pojazdów.
    Natomiast ja piszę, że problemem jest już z kierowcą. Brak odpowiedniej kategorii prawa jazdy. O tym stanowi ustawa o kierujących pojazdami, są to inne przepisy, odnoszące się tylko do kierującego, m.in. kategorii prawa jazdy.
    Zmiany wymagał by art. 6 pkt ustawy, który mówi jakie prawo jazdy stwierdza posiadanie uprawnienia do kierowania określonym pojazdem / zespołem pojazdów, a w pkt 12 stanowi, że posiadając kategorię B+E, C+E lub D+E – można kierować pojazdem określonym odpowiednio w prawie jazdy kategorii B, C lub D, łącznie z przyczepą (przyczepami), przy czym w zakresie kategorii B+E dopuszczalna masa całkowita ciągniętej przyczepy nie może przekraczać 3,5 t. Gdyby tu prawodawca zaznaczył, iż nie dotyczy to naczep, było by wszystko w porządku.
    I nie chodzi o wierzenia, tylko o to jakie mamy przepisy. Mnie rozwiązanie opisane w artykule się podoba i uważam je za ekonomiczne, ale…
    PS. Wierz mi, o kontrolach ITD wiem troszkę więcej (chyba) 🙂 Pozdrawiam!

  26. Filip napisał(a):

    W takim razie nic nie wiesz o kontrolach ITD , ciagnik powyzej byl moja wlasnoscia i kierowal nim kierowca z KAT BE mial tylko ta kategorie i nikt nigdy sie nie przyczepil ani ITD ani Policja .

  27. Profesjonalny traker napisał(a):

    no faktycznie nie zna się koleś na rzeczy….
    a z innej beczki: na młotkach można jeździć czy trzeba na łóżku?

  28. FilipS napisał(a):

    Nie wiem czemu się nie “przyczepili”, choć niewątpliwie powinni, może nie byli pewni jak powinni zareagować bo temat jest złożony (trzeba przeczytać ustawę o kierujących pojazdami). Tak jak tłumaczyłem wyżej, zestawem opisanym w artykule nie można jeździć z kat. B+E, bo nie pozwala na to DMC naczepy, większe od wartości 3500 kg. Cytując pewnego Pana Maxa, ja tylko “mówię jak jest”:) Nie mówię tego po złości, tylko wyprowadzam z błędu. Jak by prawo pozwalało jeździć to bym napisał, że można, lecz jest niestety inaczej. Pozdrawiam serdecznie:)

  29. Filip napisał(a):

    Jak masz namysli jazde samym ciagniiem to mozna jechac bez tarczki tez chyba jest tak powyzej napisane .

    Do Filipa S , Co do tego co piszesz bylo to wczesniej konsultowane z ITD jak i prawnikiem ktory zajmuje sie transportem drogowym . I nikt nie widzial problemu w Kat B+E przy takim DMC gdzies nawet mialem odpowiedz ITD na ten temat ale juz mi sie szukac nie chce bo juz po ptakach 🙂 Niestety sie mylisz z interpretacja tego przepisu chodz obstawiam ze nie jeden inspektor mogl sadzic tak jak ty ale nie bylo nigdy zadnych problemow tak jak pisalem nawet policja nie robila klopotu wiec mozna spokojnie jezdzic , swoja droga jestem cikawy jak by aragowali na iveco daily do 3,5 DMC gdzie masa zestawu wynosi 18 lub 22 dmc bo i takie sa dostepne na rynku europejskim .

  30. yogi napisał(a):

    Cały czas mnie denerwuje jeden aspekt. Przyczepa i naczepa. Większość mówi, że to przyczepa a to jest zasadnicza różnica techniczna, stylu prowadzenia i rozłożenia mas. Dla wielu to jest szczegół a nie powinien. Najczęściej zespoły pojazdów ciężarowych z przyczepami są dłuższe od naczep i na ciasnych i krętych drogach wymyślono np znak zakazu B-7 gdzie mówi o zakazie wjazdu pojazdu silnik z przyczepami z wyjątkiem przyczepy jednoosiowej i NACZEPY. W każdym razie przepisy powinny być poprawione na tego typu pojazdy, żeby było to klarowniejsze. Tego tupu pojazdy mają potencjał.

  31. jacek napisał(a):

    Witam zastanawiam się nad zakupem auta bus 3.5 dmc z siodłem i naczepę z 3.5 dmc to jest 7 ton . i prosił bym prostym językiem mi odpowiedzieć czy muszę mieć tacho zaznaczam że auto będzie tylko w celach prywatnych nie zarobkowo. Ijak to by wyglądało jak wyjadę do Holandi Niemczech . co u nich jest potrzebne?Bo to chyba jest tak jak bus z lawetą ?
    Pozdrawiam.

  32. uzytkownik napisał(a):

    Interesująca jest wartość 2600kg na tabliczce znamionowej. Można przypuszczać, że jest DMC przyczepy, no bo 3500kg to DMC ciągnika, a 1900kg prawdopodobnie masa własna ciągnika. Dlaczego więc DMC zespołu pojazdów określona na tabliczce znamionowej wynosi 8700kg, skoro 3500+2600=6100kg? Niestety brak jest unormowań prawnych dla ciągników o DMC nieprzekraczającej 3500kg. Jak słusznie zauważył autor artykułu ograniczenia w ciągnięciu przyczep na gruncie kodeksu drogowego nie dotyczą naczep, jednak nie jest to jedyny akt prawny dotyczący poruszania się po drogach. Z rozporządzenia Ministra infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, a ściślej z §3 ust. 7 pkt 4, możemy dowiedzieć się, że “dopuszczalna masa całkowita przyczepy z hamulcem, ciągniętej przez samochód osobowy, samochód ciężarowy i specjalny o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t, nie może przekroczyć 3500kg”. Natomiast odnosząc się do definicji naczepy w art. 2 pkt 52 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku prawo o ruchu drogowym – naczepa to rodzaj– przyczepy, której część spoczywa na pojeździe silnikowym i obciąża ten pojazd. Jeśli zatem w przytoczonym przeze mnie rozporządzeniu nie ma zwrotu “nie dotyczy naczep”, jak ma to miejsce w art. 62 ust. 2 kodeksu drogowego, to w mojej opinii użyte w rozporządzeniu określenie “przyczepa” trzeba potraktować również, jako naczepę zgodnie z definicją w art. 2, pkt 52 kodeksu drogowego. Jeśli zaś chodzi o możliwość poruszania się po drogach takim pojazdem mając kategorię B+E, również wydaje mi się to wątpliwe ze względu na art. 6 ust. 1 pkt 12 ustawy o kierujących pojazdami. W przepisie tym można przeczytać, że “(…)w zakresie kategorii B+E dopuszczalna masa całkowita ciągniętej przyczepy nie może przekraczać 3,5 t” i również przepis ten nie wyłącza naczep, zatem wydaje mi się, że powinien być stosowany do pojazdów członowych składających się z ciągników o DMC nieprzekraczającej 3,5t. Jeśli więc teoretycznie taka konfiguracja mogłaby być uznana za legalną, to na uprawnienia raczej C1+E. Chętnie poznam rzeczowe opinie innych na ten temat, jeśli tylko będą miały konkretną podstawę. Nie opierałbym na stanowisku policji, inspekcji transportu drogowego, czy egzaminatorów, ponieważ zawiłości prawne rozstrzygają prawnicy, a w razie wypadku i sprawy w sądzie, to stanowisko sądu co do interpretacji przepisów prawa i dopuszczalności takich rozwiązań będzie wiążące.

    • SpeX napisał(a):

      Ja też jestem ciekaw, ostatecznego rozstrzygnięcia tej kwestii. Bo szczerze powiedziawszy, podoba mi się amerykańskie rozwiązanie, typu pick-up plus naczepa kampingowi.

    • Były kurier napisał(a):

      1900kg – nacisk na przednią oś a 2600kg nacisk na tylnia os , a teraz weźcie panowie swoje dowody rejestracyjne od daily, masterek itp plandek i zobaczcie jakie macie wartości …. Ahaaa trzeba pamiętać że nacisk jest liczony od rozstawu osi i ich ilości…

  33. uzytkownik napisał(a):

    Może się okazać, że taka konfiguracja będzie “legalna”, będzie przechodziła przeglądy, kontrole itp, ale do czasu wypadku i strat materialnych, lub w ludziach. Nie wierzę, żeby wymiar sprawiedliwości, ubezpieczyciel itp. rozstrzygały wtedy przepisy na korzyść właściciela takiego pojazdu, który był sprawcą. Bardzo szybko się wtedy może okazać, że taka konfiguracja jest nielegalna i trzeba ponieść konsekwencje.

    Wystarczyłby zapis, który jasno określiłby dopuszczalność ciągników do 3,5t. Np. ciągnik ma DMC do 3,5t i ładowność jego to 1,6t jak to ma miejsce w powyższym przypadku. Maksymalna DMC przyczepy dla takiego auta to jest 3500kg, więc w przypadku naczepy można by było dopuścić powiększenie tej masy o ładowność ciągnika, czyli 3,5t+1,6t=5,1t czyli wyszłoby prawie tyle ile ma komentowny przez nas pojazd.

  34. uzytkownik napisał(a):

    Oczywiście DMC przyczepy określone przez producenta może być dużo mniejsze niż 3,5t, co nie zmienia faktu, że mógłby być zapis, który dopuszczałby powiększenie tej wartości o ładowność ciągnika w przypadku ciągnięcia naczepy.

  35. Karol napisał(a):

    Nie dotyczy naczep. Zgadza się. A jak się liczy dni zestawu panie redaktorze? Ustawodawca jasno przewidział takim zestawem Max 7 t jak z przyczepa- różnica polega na liczeniu masy. Naczepa może być cięższe niż ciągnik.ale suma nie może przekraczać 7t na B+Ę.

    • uzytkownik napisał(a):

      No ale w ustawie o kierujących pojazdami właśnie nie ma podanej sumy dopuszczalnych mas całkowitych w przypadku B+E, tylko pojazd taki, jak na kategorię B i dodatkowo przyczepa do 3,5 t, więc nie wydaje mi się, żeby w przypadku naczepy miało być inaczej. Nie chcę się powtarzać, ale starałem się jasno opisać powyżej to, co udało mi się znaleźć w przepisach.

  36. Sewland napisał(a):

    Witam wszystkich,
    sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana i żeby ją rozwiązać trzeba sięgnąć jeszcze głębiej..! Mają rację ci z was, którzy piszą, że zgodnie z przepisami ustawy o kierujących pojazdami z dnia 05 stycznia 2011 roku na kategorię B+E można ciągnąć przyczepę (w tym także naczepę) o maks. DMC 3500kg, tzn. mają rację i nie mają..!
    Dlaczego, otóż ustawa o kierujących pojazdami weszła w życie dopiero w dn. 19 stycznia 2013r., a wcześniej jej w ogóle nie było, tak więc jedyne przepisy jakie regulowały tą kwestię znajdowały się w przepisach ustawy Prawo o ruchu drogowym w jej brzmieniu sprzed 19.01.2013r. Tam z kolei zawarte były sformułowania cytowane już wiele razy powyżej, że RMC przyczepy musiało być mniejsze, a co najwyżej równe RMC pojazdu ciągnącego skąd należało wywieźć wniosek, że maksymalne RMC, a więc i DMC przyczepy na kat. “B+E” mogło wynosić 3500kg, ponieważ tyle maksymalnie wynosi DMC pojazdu ciągnącego.
    Do tego był jednoczesny zapis, że przepis ten nie dotyczy naczep. W świetle tak sformułowanych przepisów nie istniało żadne ograniczenie w zakresie DMC naczepy ciągniętej przez ciągnik na kategorię B+E w efekcie czego jedynym ograniczeniem była homologacja producenta naczepy i ciągnika, jeżeli ciągnik miał w dowodzie, że może ciągnąć naczepę, gdzie zespół pojazdów ma DMC maks. 10000kg (wartość bardzo często spotykana “małych ciągnikach” w Europie)i naczepa ma DMC 7500kg, to wszystko było jak najbardziej zgodne z przepisami..!!! Także zestaw opisywany w artykule powyżej był wtedy jak najbardziej legalny i wystarczyło mieć kat. B+E, żeby go prowadzić, zresztą wyłącznie przy tej kategorii i na pewno nie żadnej innej..! W związku z tym powstaje pytanie, co zmieniło się po wejściu w życie ustawy o kierujących pojazdami w dniu 19 stycznia 2013r…???
    Moim zdaniem dla kierowców, którzy uzyskali uprawnienia kat. E do B przed datą wejścia w życie ustawy, nic się nie zmieniło, bo prawo nie może działać wstecz, natomiast dla tych którzy uzyskali kategorię E do B po 19 stycznia 2013r. zmieniło się to zasadniczo i taki kierowca mając kategorię B+E może prowadzić ciągnik siodłowy o DMC 3500kg z naczepą o maks. DMC 3500kg..!!!
    Sprawa jest zresztą na tyle poważna, że ustawa o kierujących pojazdami weszła w życie w związku z dyrektywą Unii Europejskiej wydanej w sprawie równoważności praw jazdy wydanych przed dniem 19 stycznia 2013r. nakazującej honorować uprawnienia kierowców posiadających prawa jazdy wydane wcześniej, do której musiały dostosować swoje przepisy wszystkie kraje członkowskie.
    Co ciekawe, faktycznie po 19 stycznia 2013r. także w Holandii, Niemczech, Szwecji, czy innych krajach Unii Europejskiej limit wagowy dla B+E to 3500kg + 3500kg razem maksymalnie 7000kg dla ciągnika z naczepą.
    Dodatkowo powiem wam, że na mocy w/w dyrektywy nasz kraj ma obowiązek wbijać kod 79.06 w pole 12 w zagranicznych prawach jazdy pochodzących z w/w krajów, co oznacza:
    “79.06 – pojazd kategorii B+E, przy czym dopuszczalna masa całkowita przyczepy przekracza 3500 kg”
    Podsumowując, sam posiadam prawo jazdy B+E, gdzie kategorię B uzyskałem w 1980r., a E do B w 1993r. i zamierzam kupić w Holandii używany ciągnik siodłowy 3,5t z naczepą, czyli zestaw podobny do opisanego w artykule, gdzie DMC naczepy jest znacznie powyżej 3500kg i jestem przekonany, że mam pełne prawo prowadzić taki pojazd na podstawie posiadanych uprawnień uzyskanych na długo przed zmianą przepisów w tym zakresie.
    Na koniec jeszcze chcę powiedzieć, iż wydaje mi się bardzo dziwne, że niektórzy wypowiadający się w tym temacie powyżej informują o tym, że uzyskiwali solenne zapewnienia inspektorów ITD, Policji, egzaminatorów i kogo tam jeszcze (..?), że wszystko jest zgodne z przepisami i można jeździć na B+E naczepą o DMC 8700kg, bo akurat te wszystkie instytucje nie chcą się w ogóle wypowiadać na ten temat zasłaniając się tym, iż nie są uprawnione do wydawania wykładni prawa lub coś w tym kształcie, a ja sam czekam na odpowiedź od GITD (Główny Inspektor Transportu Drogowego) oraz od kilku WITD (Wojewódzki…) już kilka miesięcy i ani “be”, ani “me”, głowa w piasek.
    Oczywiście, zupełnie co innego kontrola drogowa, gdzie jeżeli już zatrzymali, to musieli zająć stanowisko i stwierdzić naruszenie przepisów, albo nie, no i zakładając, że kierowca prowadzący zestaw opisany w artykule miał B+E uzyskane przed 19 stycznia 2013r., to faktycznie nie mieli się do czego przyczepić od strony uprawnień..!!!
    To tyle ode mnie, dziękuję za uwagę..!

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.