33 tys. litry benzyny jako rozpuszczalnik – włoska kontrola transportu z Polski do Grecji

Guardia di Finanza, czyli włoska służba odpowiedzialna za kontrole skarbowe, poinformowała o zatrzymaniu nielegalnego transportu jadącego od strony Polski. Był to zestaw oficjalnie przewożący rozpuszczalnik, ale w rzeczywistości załadowany nieopodatkowanym paliwem.

Lekka Scania serii P ciągnęła naczepę z tak zwanym tank-kontenerem. Pojazd prowadzony był przez węgierskiego kierowcę, krajem jego załadunku miała być Polska, a wjazd do Włoch odbył się przez granicę w Tarvisio, a więc od strony austriackiej autostrady A2. Oficjalnie zestaw zmierzał do Grecji, co mogłoby się odbyć promem z południa Włoch, a umieszczonym w tank-kontenerze ładunkiem miał być rozpuszczalnik niepodlegający oakcyzowaniu. Wskazywała na to dokumentacja transportu oraz oznaczenie ADR z numerem UN 1993. Cyfry te stosuje się w przypadku ciekłych, zapalnych materiałów, które nie posiadają własnych, dedykowanych numerów, takich jak różnego rodzaju rozpuszczalniki organiczne lub rozcieńczalniki.

Po wjechaniu do Włoch, w okolicach miasta Padwa (wł. Padova), zestaw został poddany rutynowej kontroli. To właśnie w jej trakcie funkcjonariusze włoskiej skarbówki mieli stwierdzić inny charakter ładunku znajdującego się w naczepie. Pojawiło się podejrzenie, że miejsce rozpuszczalnika zajmuje 33 tys. litrów benzyny, co od razu skutkowało oskarżeniami o próbę przemytu paliwa oraz uniknięcia opodatkowania. Mowa tutaj przede wszystkim o akcyzie, która przy takiej ilości benzyny dostarczyłaby włoskiemu budżetowi państwa ponad 15 tys. euro.

Węgierski kierowca natychmiast został zatrzymany. Według oświadczeń Guardia di Finanza, grozi mu kara finansowa w wysokości od 31 do 156 tys. euro, a także kara pozbawienia wolności na okres do lat 5. Oczywiście pod warunkiem, że jego udział w przemycie zostanie uznany za świadomy. Dlatego też w sprawie wszczęto postępowanie karne, natychmiast angażując w nie prokuraturę z Padwy i rozpoczynając rozległą analizę całego transportu. Kompletny zestaw został skonfiskowany jako dowód, a zawartość tank-kontenera trafiła do przebadania w laboratorium chemicznym w porcie Marghera, podlegającym Guardia di Finanza. Tamtejsi specjaliści już potwierdzili, że ciężarówka faktycznie przewoziła benzynę.a