
Duński przewoźnik Jakob Pedersen odebrał ostatnio fabrycznie nową naczepę wywrotkę duńskiej marki Kel-Berg. I nie byłoby w tym zapewne nic zaskakującego, gdyby nie połączenie dwóch faktów: miejskiego przeznaczenia nowej naczepy, a jednocześnie odebrania jej klasycznym ciągnikiem siodłowym z 1993 roku.
Kel-Berg o przydomku City Asfalt, bo o takim pojeździe mowa, to stalowa, izolowana naczepa-wywrotka do pracy przy projektach infrastrukturalnych na terenie miast. Podczas gdy większość duńskich wywrotek do transportu krajowego posiada po cztery osie, z uwagi na obowiązujące w tym kraju przepisy tonażowe, tutaj zastosowano trzy osie BPW, w tym trzecią mającą układ wymuszonego skrętu. Coś takiego ma zapewniać wymaganą w miastach zwrotność. Co też ciekawe, wspomniany przewoźnik zdecydował się przy tym na hamulce bębnowe, a nie na współczesne tarcze, co zapewne było podyktowane łatwiejszym serwisowaniem. Jeśli natomiast chodzi o samą „wannę”, to otrzymała ona tutaj 29 m3 pojemności, elektrycznie rozwijaną plandekę marki Cramaro, a także 10-centymetrową warstwę izolacyjną do transportu mas bitumicznych. Ponadto przewoźnik zażyczył sobie pokrycia tej izolacji blachą nierdzewną, dzięki czemu całe nadwozie mogło zostać wypolerowane na lustro.
Polerowane boki, podobnie jak aluminiowe felgi Alcoa Dura Bright oraz charakterystyczny lakier, miały dopasować nową naczepę do ciągnika. Tutaj dochodzimy do 33-letniej Scanii 143M 420 Topline, która odebrała nową naczepę od dealera, firmy Lastas, a następnie wyjechała z nią do pracy. Mowa tu o ciągniku z długą ramą oraz osią wleczoną, oryginalnie pochodzącym z rynku norweskiego. Pojazd ten został sprowadzony do Danii w 2020 roku, mając wówczas niemal równy milion kilometrów przebiegu, a od tamtego czasu został pięknie odrestaurowany oraz poddany klasycznemu, typowo duńskiemu tuningowi. Jednocześnie wciąż nie zaprzestał on pracy z naczepami i nadal pokonuje zauważalne przebiegi, obecnie mając już za sobą ponad 1,3 miliona kilometrów.















