
Niemieckie zasady dotyczące zabezpieczania big bagów są bardzo restrykcyjne i trudne do spełnienia. Jednocześnie Niemcy znani są ze zgłaszania podejrzanie wyglądających ciężarówek, a tamtejsza policja chętnie na takie zgłoszenia reaguje. Dlatego przejazd po niemieckiej autostradzie z niezabezpieczonymi big bagami, wyginającymi podłogę naczepy niczym ziemniaczanego chipsa, był wprost zaskakująco złym pomysłem, proszącym się o problemy.
Ta wygięta naczepa, należąca do przewoźnika z Węgier, zwróciła we wtorek rano uwagę przypadkowego kierowcy, jadącego autostradą A19 pod miejscowością Linstow na wschodzie Niemiec. Na policję wpłynęło więc zgłoszenie, a funkcjonariusze odnaleźli wskazany zestaw i ściągnęli go na parking, sprawdzając przyczynę tak nietypowego ustawienia pojazdu.

Za kierownicą ciągnika policjanci zastali 33-letniego obywatela Sri Lanki, czyli dalekiego, wyspiarskiego kraju na Oceanie Indyjskim. Mężczyzna ten przewoził ciężki ładunek sproszkowanego żelaza, umieszczony w 25 big bagach. Każde z tych opakowań ważyło około tony, a jednocześnie okazało się zupełnie niezabezpieczone przed przemieszczeniem. Podkreślam tutaj słowo „zupełnie”, wszak na big bagach po prostu leżały sobie luźne, nienapięte pasy. To prawdopodobnie dlatego ładunek zaczął przesuwać się w czasie jazdy, w przedniej części naczepy zbierając się po prawej stronie, natomiast z tyłu zsuwając się na lewo. To też skutkowało bardzo wyraźnym wygięciem naczepy.
Policja zakazała ciężarówce ruchu do czasu poprawnego zabezpieczenia ładunku. Tutaj od razu podkreślę, że z uwagi na możliwość przesuwania się sypkiego ładunku pod pasami, zmieniając w ten sposób kształt big bagów, Niemcy wymagają w takich przypadkach szczególnych środków, drobiazgowo je sprawdzając. Mogą to być na przykład palety nakładane na big bagi, by dopiero po nich poprowadzić pasy, lub też nadmuchiwane poduszki pozwalające na zapieranie big bagów o siebie. Szerzej wyjaśniałem to już w artykule sprzed dekady: Jak zamocować ładunek big bagów, żeby BAG było zadowolone, czyli maty, kartony i nadmuchiwane poduszki
Poza koniecznością umocowania ładunku i związanym z tym opóźnieniem, węgierski przewoźnik musi liczyć się z karą administracyjną. W czasie omawianej kontroli pobrano już kaucję na jej poczet, ale niestety konkretna kwota nie została podana w komunikacie dla mediów.











