OFERTY PRACYKONTAKT
Opublikowane 10 Październik, 2014

25-metrowe ciężarówki z dala od Zagłębia Ruhry, czyli jaką niewiedzą wykazał się niemiecki minister

niemcy_gigaliner_25_metrow

25-metrowe samochody ciężarowe przez wiele osób uważane są za ogromne zagrożenie nie tyle dla bezpieczeństwa na drogach, co dla samych dróg. Drogi i mosty miałyby być wprost rozjeżdżane pod ciężarem większych ciężarówek, powodując tym samym spore straty finansowe. Pół biedy, kiedy stwierdzenia tego typu wyrażają osoby, które na tego typu przedsięwzięciach się nie znają i znać nie muszą. Wstyd jednak pojawia się w sytuacji, w której podobne słowa płyną z ust ministra ds. ekonomii, energii i przemysłu.

Garrelt Duin, minister ds. ekonomii, energii i przemysłu w rządzie niemieckiego landu Nadrenia Północna-Westfalia po prostu ośmieszył się ostatnio w wywiadzie. Został on zapytany, czy 25-metrowe samochody ciężarowe jeżdżące w ramach niemieckiego testu będą mogły w końcu wjechać do Nadrenii Północnej-Westfalii. Jest to bowiem land, który odmówił udziału w testach i który 25-metrowe ciężarówki muszą omijać. Garrelt Duin z pełną stanowczością powiedział jednak “nie”. Dlaczego? “Nasze drogi nie dadzą temu rady. Mosty tego nie wytrzymają. Od czterdziestu lat w nie nie inwestowalismy”. Problem jednak w tym, że w Niemczech testowe megaciężarówki mają co prawda 25,25 m długości, lecz jednocześnie mogą ważyć tylko do 40 ton. Masa rozkłada się więc w ich przypadku na osie znacznie korzystniej niż w przypadku zestawów 16,5-metrowych. Tym samym drogi nie tylko nie byłyby niszczone, lecz ich obciążenie byłoby po prostu mniejsze. Taką wiedzę minister ds. ekonomii, energii i przemysłu chyba powinien mieć?

Dlaczego obecność 25-metrowych ciężarówek w Nadrenii Północnej-Westfalii jest tak istotna? Ma to oczywiście związek z Zagłębiem Ruhry, prawdziwym centrum niemieckiego przemysłu, które leży właśnie w tym landzie. Co więcej, land ten graniczy z Belgią i Holandią, czyli kolejnymi krajami, po których jeżdżą 25-metrowe pojazdy. Jak natomiast pisałem na początku czerwca TUTAJ, Unia Europejska postanowiła zezwolić na międzynarodowy ruch tych maszyn.

Ten wpis ma 8 komentarzy

  1. mirekmiras napisał(a):

    Ja nie bardzo rozumiem – jaki jest sens zwiększać długość zestawu bez zwiększania jego DMC? Przecież ten zespół pojazdów przewiezie mniej ładunku niż klasyczny ciągnik z naczepą 13,60. Jeśli DMC dłuższego wynosi 40 tom, to masa własna wynosi więcej niz zestawu z jedną naczepą, a tym samym automatycznie spada ładowność. Total bezsens.

  2. WiktorB napisał(a):

    Drodzy Państwo.

    Tak, większa ilość osi w krótszym odstępie czasu niszczy bardziej drogi, niż mniejsza ich ilość w tym samym odstępie czasu. Przy takim samym nacisku na oś.

    Czyli, 60 ton RMC na 8 osiach niszczy drogę bardziej, niż 37,5 RMC na 5 osiach.

    Dziękuję, inżynier drogowy.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.