Na nieco ponad 7 miesięcy przed historyczną zmianą przepisów, wprowadzającą tachografy dla pojazdów o DMC między 2,5 a 3,5 tony, na drogach można już spotkać nowe zjawisko. To włosko-chińskie Piaggio Porter NP6, skonfigurowane w taki sposób, by umożliwić dalekobieżne przewozy bez tachografu.
Trzy dni temu na facebookowej grupie BUSIARZE PL & EU pojawiły się aż dwa zdjęcia Piaggio Porter NP6 z dachową kabiną sypialną. Sfotografowany pojazd okazał się nawet wyposażony w plandekę z oznaczeniami polskiego przewoźnika, firmy Interlogis Poland z Warszawy, zajmującej się między innymi transportem ekspresowym. Ponadto na fotografiach można sobie porównać, jak niewielkim pojazdem jest Piaggio Porter w stosunku do Opla Movano lub Renault Master. To po prostu kompletnie inna klasa, zwłaszcza w kwestii wymiarów szoferki. Dlatego rodzi się pytanie, jakich warunków pracy będzie można spodziewać się w małym samochodzie?
Zdjęcia z Facebooka:

Na to pytanie odpowiada kolejny nowy materiał, opublikowany ledwie wczoraj wieczorem. To ogłoszenie wystawione w serwisie „Otomoto” przez polskiego importera marki Piaggio, firmę Uni-Truck. Zaoferowano tam właśnie model Porter NP6 z kabiną sypialną oraz plandekową zabudową, podając przy tym cały szereg praktycznych informacji.
Oferowany pojazd okazuje się być przystosowany do zabierania 5 europalet, za sprawą zabudowy o długości wewnętrznej 3,33 metra oraz szerokości wewnętrznej 1,73 metra. Jako standardową wysokość wewnętrzną wskazano 1,74 metra, choć tutaj pojawiła się też informacja o 30-centymetrowej regulacji. Do tego importer podaje około 900 kilogramów ładowności, już przy dopuszczalnej masie całkowitej 2,49 tony, pozwalającej uniknąć tachografu. Poza tym konstrukcja pojazdu ma być generalnie przystosowana do ciężkiej pracy, wykorzystując podwójne ogumienie tylne oraz podwójne resory piórowe.
Zdjęcia z ogłoszenia dostępnego tutaj:
O ile ta konstrukcja i ładowność zapowiadają się naprawdę nieźle, to wymiary kabiny sypialnej stawiają omawiany projekt w złym świetle. Miejsce do spania, opracowane przez firmę Lamico, ma oferować zaledwie 1,72 metra długości wewnętrznej, co pozwoli rozprostować się tylko niskim osobom. Do tego dochodzi około 89 centymetrów szerokości wewnętrznej i 59 centymetrów wysokości wewnętrznej. Dla porównania, kabiny zakładane na 3,5-tonowe pojazdy, takie jak na przykład Renault Master lub Iveco Daily, zwykle oferują łóżka 2-metrowe lub nawet dłuższe. Plus można przyznać za fakt, że polski importer Piaggio mówi o pakiecie dodatkowego wygłuszenia kabiny, zapewne bardzo przydatnym w tego typu pojeździe. Dodatkowym minusem jest brak tempomatu na liście wyposażenia.
Pod względem napędowym trzeba pamiętać, że Porter NP6 był projektowany z myślą o użytku typowo miejskim, czy to w chińskich aglomeracjach, czy też we włoskich miasteczkach. Dlatego jego napęd został oparty na niewielkim, 1,5-litrowym, wolnossącym silniku benzynowym, który rozwija moc 106 KM i oferowany jest z instalacją gazową. Dobra wiadomość jest przy tym taka, że samochód może jeździć naprawdę tanio. Importer podaje w ogłoszeniu, że z pełnym ładunkiem pojazd zużyje około 15 litrów LPG na 100 kilometrów, a więc równowartość około 7 litrów oleju napędowego. Za to do parametrów delikatnie mówiąc kontrowersyjnych można zaliczyć moment obrotowy oraz zasięg. Ten pierwszy ma wynosić zaledwie 132 Nm, więc pokonywanie wzniesień może wymagać jazdy na bardzo wysokich obrotach. Natomiast zasięg – przy założeniu zbiornika na 55 litrów LPG, bo taki jest tutaj oferowany – może wynieść poniżej 400 kilometrów.
Dodatkowe zdjęcia z ogłoszenia:
Na koniec przypomnę, że nowe przepisy w zakresie tachografów wejdą w życie 1 lipca 2026 roku. Cyfrowe urządzenia najnowszej generacji, tak zwane „Smart Tacho 2”, zaczną być wówczas wymagane w samochodach ciężarowych o DMC powyżej 2,5 tony, które wykonują międzynarodowy, zarobkowy przewóz rzeczy po krajach Unii Europejskiej, a także po Norwegii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Ma to objąć zarówno pojazdy nowe, jak i te już używane. Przewozy na potrzeby własne będą z tego wymogu całkowicie zwolnione.
Podkreślę też, że wprowadzenie tachografów nie będzie szło w parze z wprowadzeniem obowiązkowych ograniczników prędkości. Busy o DMC powyżej 2,5 tony będą więc podlegały pod taką samą rejestrację czasu pracy, jak pełnoprawne ciężarówki, ale będą mogły jeździć znacznie szybciej. Może się więc okazać, że to właśnie prędkość będzie teraz kluczowa w ekspresowym transporcie.


















