23 tys. zł kary za czas pracy kierowcy – holenderski zestaw sprawdzony pod Grójcem

W poprzednim artykule opisywałem wielki holenderski protest z 1974 roku, wyrażający sprzeciw wobec obowiązkowego stosowania tachografów. I choć od tamtych wydarzeń upłynęło już ponad pięć dekad, mogą one stanowić idealny wstęp do najnowszego, wczorajszego komunikatu WITD Radom. Wystąpił tam bowiem holenderski zestaw z wywrotką, którego kierowca zakończył polską kontrolę z mandatami karnymi na blisko 9 tys. złotych.

Komunikat dotyczy kontroli z 27 listopada, z trasy S7 pod Grójcem. ITD zatrzymało tam Volvo FH z holenderskiej firmy transportowej, wykonujące przewóz brukselki na trasie z Holandii do Polski. Kierowca tego zestawu, obywatel Holandii, został sprawdzony między innymi pod kątem czasu pracy i na jaw wyszły wówczas bardzo liczne nieprawidłowości.

Wśród zapisów kontrolowanego stwierdzono między innymi 4-godzinne przekroczenie dziennego czasu prowadzenia, trzykrotne zignorowanie 45-minutowych przerw, skrócenie odpoczynku tygodniowego o blisko 29 godzin, a także brak 11 wpisów manualnych. Termin pobrania danych z tachografu został przekroczony o 65 dni, a ponadto ITD dopatrzyło się korzystania przez kierowcę z cudzej karty. Miało to co prawda miejsce dwa tygodnie wcześniej, 14 listopada, ale kierowca nadal miał tę drugą kartę przy sobie.

Liczba tych wykroczeń była tak duża, że same tylko mandaty karne dla kierowcy złożyły się na kwotę 8900 złotych, czyli równowartość 2100 euro. Holender musiał uiścić tę kwotę w gotówce, na miejscu kontroli. Odebrano mu też drugą kartę, która zostanie teraz odesłana do Ambasady Królestwa Niderlandów w Warszawie. Nie nałożono za to 3-miesięcznego zakazu prowadzenia, jako że jazda na cudzej karcie nie miała miejsca w dniu kontroli.

Kolejne 14 000 złotych, czyli równowartość 3300 euro, musiał uiścić przewoźnik, tym razem w ramach kaucji na poczet przyszłych kar administracyjnych. Z tego 12 tys. złotych stanowiła ogólna kaucja dla firmy, a pozostałe 2 tys. złotych kaucja dla osoby zarządzającej transportem (posiadacza certyfikatu kompetencji). Te kwoty również musiały zostać uiszczone podczas kontroli, by ciężarówka uniknęła zamknięcia na parkingu strzeżonym.

Oryginalna treść komunikatu WITD Radom:

W czwartek (27 listopada), na ekspresowej „siódemce” pod Grójcem, funkcjonariusze ITD zatrzymali do kontroli ciągnik siodłowy z naczepą typu wywrotka. Zestaw należy do niderlandzkiego przedsiębiorcy. Kierowcą zestawu był także obywatel Królestwa Niderlandów. W momencie interwencji przewoził kapustę (brukselkę) z Królestwa Niderlandów do Polski.

Kontrola wykazała wiele naruszeń dotyczących czasu pracy kierowcy i użytkowania tachografu. Kierowca m.in. przekroczył dzienny czas prowadzenia pojazdu o 4 godz. i 4 min. Przekroczył również maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 3 godz. i 12 min., o 3 godz. i 6 min. oraz o 1 godz. i 26 min. Oprócz tego kierowca skrócił regularny okres odpoczynku tygodniowego o 28 godz. i 42 min. Nie wprowadzał także wymaganych wpisów manualnych na kartę kierowcy. Stwierdzono brak 11 wpisów dotyczących symbolu państwa rozpoczęcia i zakończenia dziennego okresu pracy oraz okresów aktywności kierowcy.

W trakcie analizy zapisów z karty kierowcy i z pamięci tachografu funkcjonariusze ujawnili, że 14 listopada 2025 roku, kierowca rejestrował swój czas pracy na karcie wystawionej na inną osobę. Z kolei niderlandzki przedsiębiorca nie pobrał danych z tachografu w wymaganym terminie. Termin odczytu został przekroczony o 65 dni.

Inspektorzy zatrzymali kartę do tachografu, którą bezprawnie używał kontrolowany kierowca. Zostanie odesłana do Ambasady Królestwa Niderlandów. Kierowcy nie zatrzymano administracyjnie prawa jazdy na trzy miesiące. Ujawniona manipulacja (jazda bez karty) miał miejsce poza dziennym czasem prowadzenia pojazdu. Za stwierdzone naruszenia kierowcę ukarano mandatami gotówkowymi na kwotę 8900 zł. Z przeprowadzonej kontroli sporządzono protokół. Wobec przewoźnika i osoby zarządzającej transportem w firmie będą prowadzone postępowania administracyjne. W trakcie czynności kontrolnych wpłacono 14 000 zł kaucji na poczet kar pieniężnych (12 000 zł – przedsiębiorca i 2000 zł – zarządzający transportem). W przeciwnym przypadku ciężarówka zostałaby skierowana na wyznaczony parking strzeżony.