22 kierowców ukaranych za pauzy w niedozwolonych miejscach – nocna akcja na D1

Zdjęcia: Policie ČR

Niedobór parkingów dla samochodów ciężarowych to problem, który dotyczy dzisiaj większości kontynentu. Wymownie świadczy o tym najnowszy raport Komisji Europejskiej, w którym braki określono na około 390 tys. miejsc postojowych. Tymczasem czeska policja postanowiła odpowiedzieć na to zaostrzonymi kontrolami, coraz częściej obejmującymi właśnie samochody ciężarowe zaparkowane w niedozwolonych miejscach.

Najnowsza taka akcja miała miejsce w nocy ze środy na czwartek, 10/11 grudnia, przy autostradzie D1. Policyjne patrole udały się wówczas na parkingi pod miejscowościami Jihlava oraz Humpolec, a więc w samym środku kraju, wypatrując tam samochodów ciężarowych zaparkowanych w niedozwolony sposób. Chodziło przy tym głównie o postoje na pasach zjazdowych i rozbiegowych, często mających na czeskich parkingach wyjątkowo rozbudowany charakter, z długimi łukami i poboczem mogącym pomieścić pełnowymiarowe zestawy. Widać to zresztą na fotografiach, które zostały dołączone do policyjnego komunikatu.

Zdjęcia zestawów, których kierowcy zostali ukarani:

W czasie tej jednej akcji stwierdzono 22 samochody ciężarowe, które pauzowały w niedozwolonych miejscach. W każdym z tych przypadków naliczono mandaty karne, które zwykle wynoszą w takich przypadkach do 2500 koron (440 złotych). Nakazano też natychmiastowe opuszczenie zajmowanych miejsc, co w praktyce oznacza, że kierowcy musieli przerwać swoje pauzy dobowe, narażając się na problemy oraz kary także w przyszłości.

Cała sprawa wydaje się tym bardziej kontrowersyjna, że zaplecze parkingowe na trasie D1 między Pragą a Brnem jest naprawdę ubogie. Wiele parkingów oferuje niewielką liczbę rajek i często kończą się one już we wczesnych godzinach popołudniowych. Można się więc spodziewać, że tych 22 ukaranych zatrzymało się w niedozwolonych miejscach z braku jakiejkolwiek lepszej alternatywy. Jak natomiast odpowiada na te tłumaczenia czeska policja? Funkcjonariusze twierdzą, że taki sposób parkowania stwarza ogromne zagrożenie, zwłaszcza w warunkach ograniczonej widoczności. Wskazują też na wypadki z przeszłości, w których auta osobowe uderzały w ciężarówki stojące na pasach zjazdowych, co kończyło się tragicznie. Szczególnie głośny przykład pokazywałem w 2023 roku, w następującym artykule: Wypadek na wjeździe przepełnionego parkingu – auto osobowe wbiło się pod naczepę

Niestety, trzeba się też spodziewać, że omawiany problem nie zostanie szybko rozwiązany. Jak bowiem pokazał niedawny przykład parkingów Zeleňák przy 17. kilometrze autostrady D2, przy czesko-słowackiej granicy, rozbudowa z 20 do 127 miejsc postojowych to wydatek rzędu kilkunastu milionów euro. Ani władze Czech, ani większości innych państw Europy, nie są zainteresowane inwestowaniem tak dużych środków na szerszą skalę, podczas gdy Komisja Europejska umyła od tego tematu ręce, stwierdzając, że to poszczególne kraje europejskie powinny zająć się parkingowym problemem. Pisałem o tym w artykule z początku bieżacego tygodnia: Parkingów dla ciężarówek nie ma i… nie będzie – nowy raport Komisji Europejskiej. Naprawdę pora się więc zastanowić, czy zamiast wystawiać mandaty i wyganiać kierowców w środku nocy, sensowniejszym rozwiązaniem nie byłby jakiś doraźny system dopuszczania postojów na pasach zjazdowych, otaczając przy tym ciężarówki słupkami lub oświetleniem ostrzegawczym?