2-miesięczny zakaz ruchu dla całej floty ciężarówek – kara za nielegalne zatrudnianie

Fot. Nederlandse Arbeidsinspectie

Holenderska inspekcja pracy poinformowała o bardzo dotkliwej karze, którą nałożono na firmę transportową z Hagi. W związku z licznymi nieprawidłowościami o charakterze socjalnym, przewoźnik będzie musiał zrobić dwumiesięczną przerwę w swojej pracy.

Haskie przedsiębiorstwo miało regularnie łamać przepisy przy wynagradzaniu kierowców. Po raz pierwszy inspekcja pracy zainteresowała się nim w 2022 roku, zwracając uwagę na nielegalne zatrudnienie siedmiu osób. Brakowało dla nich umów, pasków wypłaty oraz rejestru przepracowanych godzin, za co wystawiono kary o łącznej wartości 63 tys. euro. W ubiegłym roku przeprowadzono natomiast kolejny nalot, przy którym lista problemów była jeszcze dłuższa.

Tym razem okazało się, że firma łamała przepisy przy zatrudnianiu aż dziesięciu osób. Ponownie brakowało umów oraz dokumentów potwierdzających wynagrodzenia, przez co inspekcja nie mogła zweryfikować przestrzegania przepisów o płacy minimalnej oraz o dodatkach socjalnych. Ponadto firma zatrudniała obcokrajowców bez spełnienia odpowiednich formalności.

Nałożone z tego tytułu kary okazały się znacznie wyższe niż w przeszłości. Za nieprawidłowości dotyczące umów i płac naliczono 90 tys. euro, a za nadużycia związane z obcokrajowcami doliczono 112,5 tys. euro. Na tym też kary się nie skończyły, gdyż w związku z powtarzającym się łamaniem przepisów inspekcja pracy podjęła środek dodatkowy. Na firmę nałożono dwumiesięczny zakaz wykonywania przewozów drogowych oraz usług z tym związanych. Innymi słowy, na najbliższe dwa miesiące cała flota przedsiębiorstwa będzie musiała się zatrzymać, nie mogąc wykonać żadnego przejazdu. By natomiast urzędnicy mogli zweryfikować przestrzeganie tego zakazu, drzwi firmowych ciężarówek zostały oficjalnie zaplombowane, w sposób widoczny na powyższym zdjęciu.