18-tonowa solówka potraktowana niczym „bus”, bez uprawnień oraz badań

Najnowszy komunikat WITD Radom przykuł moją uwagę swoim słodko-gorzkim charakterem. Z jednej strony cieszy fakt, że ten transport podsypki betonowej nie trafił na przeładowanego „busa”, lecz na pełnoprawną, 18-tonową ciężarówkę. Od strony sprzętowej można więc mówić o bardzo pozytywnym przykładzie. Gorzej, że pod względem wymogów formalnych traktowanie tego MAN-a niczym się nie różniło się od traktowania samochodów 3,5-tonowych. W efekcie okazał się to transport z wyjątkowo długą listą braków.

Dwuosiowa, trójstronna wywrotka została zatrzymana w Radomiu, na drodze krajowej nr 9. Za jego kierownicą zastano samego przedsiębiorcę, który poinformował o wykonywaniu przewozu na potrzeby własne. Nie posiadał jednak zaświadczenia, które uprawniałoby do takiego przewozu. Nie miał też karty kierowcy, w ogóle takiego dokumentu nie uzyskując, a ponadto brakowało mu badań lekarskich, badań psychologicznych oraz kwalifikacji zawodowej. Ponadto tachograf od roku nie posiadał ważnego badania, a w jego pamięci znajdował się jeszcze niemiecki numer rejestracyjny, zapewne należący do pojazdu u poprzedniego właściciela.

W związku z nierejestrowaniem czasu pracy kierowca na trzy miesiące stracił prawo jazdy. Wszczęto też postępowanie administracyjne, w którym przedsiębiorcy grożą kary w wysokości 14 tys. złotych.

Oryginalna treść komunikatu WITD Radom:

W czwartek (24 lipca), na krajowej „dziewiątce” – ul. Stanisława Żółkiewskiego w Radomiu, inspektorzy ITD zatrzymali samochód ciężarowy o dopuszczalnej masie całkowitej – 18 ton. Wywrotką kierował polski przedsiębiorca. W chwili interwencji realizował krajowy niezarobkowy przewóz podsypki betonowej na potrzeby własne.

W trakcie kontroli dokumentów wymaganych przepisami prawa stwierdzono serię naruszeń. Okazało się, że kierowca i zarazem przedsiębiorca nie ma wymaganego zaświadczenia na wykonywanie przewozów drogowych rzeczy na potrzeby własne. Oprócz tego mężczyzna nie rejestrował swoich aktywności, prędkości pojazdu oraz przebytej drogi na karcie kierowcy. Ustalono, że kierowca – przedsiębiorca w ogóle nie posiada takiego dokumentu. Mężczyzna nie miał też ważnych badań lekarskich, psychologicznych oraz ukończonej obowiązkowej kwalifikacji wstępnej lub szkolenia okresowego. Tachograf zainstalowany w pojeździe nie został poddany okresowemu badaniu kontrolnemu w wymaganym terminie. Ostatnie sprawdzenie tego urządzenia było ważne do 28 czerwca 2024 roku. W pamięci tachografu był także wprowadzony nieprawidłowy numer rejestracyjny pojazdu. Widniał numer rejestracyjny ciężarówki zarejestrowanej w Niemczech.

Kontrola zakończyła się zatrzymaniem prawa jazdy kierowcy – przedsiębiorcy na trzy miesiące z powodu nierejestrowania aktywności, prędkości pojazdu i przebytej drogi na karcie do tachografu. Funkcjonariusze sporządzili też protokół z kontroli drogowej. Teraz na jego podstawie będzie prowadzone postępowanie administracyjne z ustawy o transporcie drogowym. Przedsiębiorcy i zarazem osobie zarządzającej transportem w firmie grozi kara w łącznej wysokości 14 000 złotych.