OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 28 Listopad, 2014

15 grudnia dniem chaosu na europejskich drogach – kierowcy z całej Francji i Belgii będą protestować

Współczuję wszystkim kierowcom i firmom, których pojazdy będą musiały 15 grudnia (poniedziałek) przejechać przez zachodnią Europę. Wszystko wskazuje bowiem na to, że będzie to dzień kompletnego paraliżu drogowego, o co mają postarać się francuscy i belgijscy transportowcy. Kierowcy z obu krajów zapowiadają na 15 grudnia masowe protesty na całym terenie obu krajów. Znając Francuzów, będą to protesty świetnie zorganizowane i przeprowadzone na naprawdę szeroką, widowiskową skalę. To natomiast oznacza, że przejechanie 15 grudnia przez Francję i Belgię, a także dojechanie do Wielkiej Brytanii, czy Hiszpanii może być drogą przez mękę.

Zarówno Belgowie, jak i Francuzi będą protestowali przeciwko nierównościom socjalnym w Europie i zastępowaniu ich przez tańszych kierowców ze wschodu.

Tymczasem w Szwecji cały czas trwa protest „Tutaj staje Szwecja”, który opisywałem TUTAJ. W jego ramach kierowcy ciężarówek codziennie o północy i w południe zatrzymują się na 15 minut na drodze. Ilość uczestników protestu jest coraz większa, przez co przyciąga on coraz większą uwagę opinii publicznej.  Poniżej można zobaczyć film, który o godzinie 12 nagrał popularny bloger facebookowy, Seba – Polski kierowca w Szwecji, który również przyłączył się do protestu. Na filmie widać cały sznur ciężarówek, które stanęły przy drodze.

Ten wpis ma 1 komentarz

  1. Bob napisał(a):

    Ci przewoźnicy nie są bardziej rozgarnięci od naszych! Wystarczy zrobić ogólnokrajowy urlop całotygodniowy wszystkich kierowców i już jest pozamiatane. Jak wszystkie ciężarówki nie wyjadą od poniedziałku na drogi to już w środę będzie ogłoszony stan wyjątkowy. W czwartek przypuszczam, że już liczba pojazdów osobowych zmniejszy się do minimum. A same stacje benzynowe zostaną wysuszone przed samym urlopem.Sytuacja obecnie w Polsce wygląda fatalnie. Prawo jazdy razem z kwalifikacjami strasznie drogie i długo się robi. Praca gówniana tak samo jak płaca w stosunku do godzin spędzonych w pracy. Kierowca narażony jest na wszelkie kary pieniężne niekoniecznie z jego własnej winy. Możliwość nagłej straty pracy i zainwestowanych pieniędzy dzięki notorycznemu polowaniu na kierowców 24 punkty na rok to średnio 1 zatrzymanie miesięcznie. Dlatego powoli zaczął się sezon na brak kierowców. Przewoźnicy zaczynają brać wszystko jak leci tzw. z ŁAPANKI

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.