
Zdjęcia: Paweł Tobolski
W miniony weekend odbył się zlot samochodów ciężarowych Power Truck Show 2026. To słynna fińska impreza, każdego roku ściągająca najpiękniejsze pojazdy z całej Skandynawii, choć coraz lepiej znana także w innych częściach Europy. Stąd też szczególne wyniki wyborów w klasie „Show Trucks”, w ramach których jeden z pucharów trafił także do Polski.
W ramach klasy „Show Trucks” Finowie przyznają nagrody dla ciężarówek typowo pokazowych, nieprzeznaczonych do codziennej pracy. W praktyce mowa więc o najbardziej wyjątkowych projektach, w ogromnym stopniu odbiegających od seryjnych pojazdów. Co też ciekawe, tegoroczne podium w kategorii „Show Trucks” całkowicie zdominowały pojazdy pochodzące nie tylko spoza Finlandii, ale też spoza Skandynawii. Jury wybrało bowiem dwa projekty z Holandii oraz jeden z Polski, wszystkie wyjątkowe na swój sposób.
Miejsce pierwsze zajęła Scania 143 należąca do Jana Jaapa Verweija, Holendra, który znany jest z prowadzenia sklepu z akcesoriami Go-in-Style.nl, a przed laty zasłynął też z objechania Stanów Zjednoczonych Scanią 144. W swoim najnowszym projekcie Verweij postanowił sprowadzić nieco Ameryki na europejskie drogi i zmodyfikował swoją „trójkę” w stylu typowym dla ciągników zza oceanu. Mamy tu więc długą ramę z podwozia pod zabudowę, niską kabinę z olbrzymimi kominami, charakterystyczny układ oświetlenia, a także odsłonięte koła osi napędowych. Wszystko to zostało połączone z kompletnie wyremontowanym silnikiem typu V8, a przygotowanie całego projektu trwało ponad cztery lata. Więcej na temat tego projektu: Scania 143 po amerykańskim tuningu – niesamowity projekt, który pochłonął 4,5 roku
Miejsce drugie zajął pojazd o nieoficjalnym przydomku „Scania 163”, należący do holenderskich firm Van der Heijden Truckstyling oraz Van der Heijden Transport. Ciągnik ten jest tak zwanym „restmodem”, a więc pojazdem powstałym przez połączenie klasycznego nadwozia z nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi. W tym konkretnym przypadku polegało to na zdemontowaniu kabiny z fabrycznie nowej Scanii R530 i zastąpieniu jej kabiną klasycznej Scanii 143 Streamline. Z nowego pojazdu zachowano wszystkie elementy układu napędowego, włącznie z wtryskiem i zbiornikiem AdBlue ukrytym w schowkach bocznych. Co więcej, gdy zajrzymy do wnętrza, zobaczymy połączenie nadwozia klasycznej „trójki” z wyposażeniem najnowszej „R-ki”, obejmującym między innymi tablety na desce rozdzielczej, aktywny tempomat oraz łóżko z wysoką lodówką. I tutaj ponownie zapraszam do dłuższego artykułu na temat tego konkretnego pojazdu: Scania 163M 530: fabrycznie nowy ciągnik Euro 6 z kabiną rodem z lat 90-tych
Miejsce trzecie zajęła kolejna Scania, tym razem pochodząca z Polski. Mowa tutaj o projekcie Jacka Gaja ze Środy Wielkopolskiej, powszechnie znanego z kolekcji ciągników rolniczych, ale mającego słabość także do klasycznych Scanii. Przez lata można go było spotkać na polskich zlotach za kierownicą Scanii 143 Torpedo, mającej na tylnym podeście dwusuwowy, amerykański silnik marki Detroit Diesel. W ubiegłym roku Wielkopolanin zadziwił natomiast branżę swoją wizją współczesnej ciężarówki z układem typu torpedo, przygotowaną na bazie Scanii S500. Pojazd ten połączył w sobie wykonaną od podstaw maskę, zupełnie nowy pas przedni, reflektory z autokaru Scania Touring, a także kilka dodatków charakterystycznych dla tuningu z Ameryki. Trzeba też przyznać, że początkowo projekt ten wywołał sporo krytyki. W sezon 2026 unikalna Scania wjechała jednak w wyraźnie odmienionej postaci, otrzymując całopojazdowe oklejenie, które bardzo korzystnie wpłynęło na wygląd ciągnika. I jak pokazały wyniki Power Truck Show 2026, wystarczyło to, by polski projekt już drugi rok z rzędu trafił na podium w klasie „Show Trucks” (był na nim także w 2025 roku), razem z tak dopracowanymi projektami, jak te wymienione już powyżej.
Oba ciągniki Jacka Gaja

















