OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 25 Marzec, 2018

14 lat więzienia dla Polaka, który był nietrzeźwy i zatrzymał ciężarówkę na pasie ruchu autostrady

W nawiązaniu do tekst:

W sprawie sierpniowego wypadku na M1: obaj kierowcy ciężarówek uznani winnymi

Dwóch kierowców ciężarówek poznało swoje wyroki dotyczące sierpniowego wypadku na brytyjskiej autostradzie M1. Pochodzący z Polski, 32-letni Ryszard M. spędzi w więzieniu 14 lat. 54-letniemu Brytyjczykowi Davidowi W. wyznaczono natomiast trzy lata oraz cztery miesiące.

Przypomnijmy, że Ryszard M., kierowca ciężarówki pracujący w brytyjskiej firmie, dwukrotnie przekroczył dopuszczalny limit alkoholu we krwi. Zatrzymał się przy tym na najwolniejszym pasie ruchu autostrady, chcąc odbyć tam krótką drzemkę. Wówczas na tyle jego naczepy rozbił się lekki autobus na bazie Forda Transita, uderzony w tył przez kolejną ciężarówkę z naczepą, kierowaną przez Davida W. W autobusie zginęło osiem osób, a kolejne cztery zostały ranne.

W przypadku Polaka wyrok łatwo wytłumaczyć – jego badanie wykazało niemal 1,2 promila alkoholu i to właśnie przez ten alkohol mężczyzna miał zatrzymać się na autostradzie. W efekcie mężczyźnie udowodniono spowodowanie śmiertelnego wypadku przez niebezpieczne zachowanie na drodze.

Co natomiast pogrążyło Brytyjczyka? Główną okolicznością obciążającą był fakt rozmawiania w czasie jazdy przez telefon. I choć robił to z użyciem zestawu głośnomówiącego, sąd uznał, że przyczyniło się to do spowodowania śmierci przez nieuważną jazdę.

Poniżej widać pozostałości pojazdów.

Ten wpis ma 18 komentarzy

  1. 2025 napisał(a):

    Grubo, gdyby w Polsce tak karali ta pijana patologię drogową może byłoby bezpieczniej. W większości kończy się na zawiasach, grzywnie i symbolicznym zebraniem prawa jazdy.

    • Kier napisał(a):

      W Polsce to powinni sie wzisc wkoncu za ta drogowa patologie ktora dojezdza do granicy D-PL i ma wyjechany swoj czas, nastepnie wklada druga karte lub kombinuje w inny sposob i jedzie dalej. To oni sa najwiekszym zagrozeniem na drodze. Bylo kiedys w tv porownanie czlowieka ktora jest pod wplywem alkoholu i kogos kto nie spi kilkadziesiat godzin. Z przykroscia musze stwierdzic ze to wlasnie ten niewyspany kierowca jest wiekszym zagrozeniem na drodze, niz kierowca po spozyciu alkoholu. Oczywiscie mowa tam byla o jakis nieduzych ilosciach a nie o tych ktorzy maja po 3 i wiecej promile.

    • Adam napisał(a):

      Miałem już napisać, że nie mam skrupułów dla pijaków za kółkiem, ale że sprawa była głośna na Wyspach, jednym ze sprawców obywatel Europy Wschodniej… kiedy zaraz przypomniałem sobie o kierowcy busa w Niemczech. Pijany w sztos, pod prąd, zabił holenderską rodzinę i…

  2. Dawid napisał(a):

    Wyeliminować alkoholików z zawodu!!!

    • Kier napisał(a):

      Tego nie wyeliminujesz. Systemy niewolniczej pracy zrobily swoje. Czlowiek odlaczony od rodziny na pare tygodni albo i miesiecy co tez sie zdarza, po prostu glupieje i dziwaczeje, a co za tym idzie popada w rozne nalogi. Jestesmy ta stworzeni zeby miec kontakt z innymi ludzmi. Niestety ale czesto tak nie jest.

  3. Krzysiek napisał(a):

    Trzeba pamiętać jeszcze o tym, że był tam trzeci winny:
    “Kierowca Transita nie zauważył stojącej ciężarówki, najechał na jej tył i został jeszcze uderzony z tyłu przez zmieniającego pas Axora.”
    Ciężarówka mogła tam stanąć zepsuta a kierowca wiozący ludzi powinien uważać! Oczywiście nie zmienia to faktu, że słusznie skazano Polaka.

  4. Pk napisał(a):

    to że Polak był winny i dostał puszkę to naturalne i dobre, natomiast dla mnie osobiście skandaliczne jest że za zestaw głośnomówiący angol też idzie siedziec. To tak jakby pójść do paki za potrącenie kogoś na pasach mimo że miał czerwone, a samemu przejezdzało się na zielonym. To albo zestaw głośnomówiący jest dozwolony albo nie, a jeśli tak to za co ta ciupa?

    • wp napisał(a):

      Jesteś w błędzie. Jak potrącisz kogoś na pasach mimo że miał czerwone, też dostaniesz wyrok. Obyś tylko jechał tyle ile ograniczenie to może skończy się tylko na “zawiasach”.

    • UK driver napisał(a):

      Nie wiem z jakiego źródła korzystał autor artykułu, ale niektóre szczegóły są opisane niezgodnie ze stanem faktycznym. Angielskie źródła absolutnie nie piszą, że minibus rozbił się na chłodni Polaka. Minibus zatrzymał się kilkanaście metrów za ciężarówką i włączył światła awaryjne, dodatkowo były też zapalone obrysówki w naczepie Polaka. Natomiast Anglik wjechał w nich na odcięciu na tempomacie 56mph (90 km/h), śledztwo wykazało, że nie zwolnił ani o 1 km/h, podczas gdy biegli ocenili, że miał 9 – 11 sekund na jakąkolwiek reakcję, czyli hamowanie lub zmianę pasa, a nie zrobił kompletnie nic. Widoczność była dobra, światła stojących pojazdów widoczne z daleka, mały ruch w nocy, 3 pasy w jedną stronę, a ten baran nawet hamulca nie wcisnął. Świadkowie zeznali, że widzieli stojącego Polaka i mijając go trąbili, więc sąd oddalił argument Anglika, że miał za mało czasu na reakcję, podczas gdy wszyscy inni widzieli go z daleka. Był zajęty czymś innym, zamiast patrzeć na drogę, stąd taki wyrok.

      • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

        Brytyjczycy podają tutaj bardzo różne wersje, co miesiąc dodając jakiś szczegół. Tuż po zdarzeniu podano przebieg wydarzeń, w którym autobus został uderzony w tył “w czasie próby zmiany pasa”. Podawano też, że Brytyjski kierowca ciężarówki próbował wcześniej zmienić pas i zaskoczyła go bardzo późna reakcja kierowcy Forda. Tuż przed wyrokiem podawano jeszcze, że Brytyjczyk widział prawdopodobieństwo wypadku – trąbił aby ostrzec kierowcę Forda. W każdym razie główną okolicznością obciążającą dla Brytyjczyka była rozmowa przez telefon, tak podały Brytyjskie media.

  5. Walker napisał(a):

    Dawid… Powiedz mi kto lepiej kto nie pije… Oprócz siebie znam kilku kierowców którzy zamiast piwa czy wódki piją wodę i sok…

  6. dono napisał(a):

    Niestety. Rozmowa rozkojarza. Brytole robili kiedyś badania i wyszło, że tylko kilka procent ludzi może rozmawiać bez wpływu na reakcje. Najlepsze, że trzymanie słuchawki nie miało wpływu na wyniki, tj. w zestawem wyniki były podobne.

  7. Prawda o głupocie napisał(a):

    To ,że debil pójdzie do puchy na 14 lat to rozumiem. Bez zastrzeżeń.
    Ale Angol za rozmowę przez głośnomówiący…. tego nie rozumiem.

  8. Iveco napisał(a):

    Kier czytam twoje komentarze od dłuższego czasu i ty ciągle nawijasz o dojezdzaniu do granicy na lewych tarczach,wez chłopie zmień płytę albo wsiadz na stara co też ma stare tacho

  9. Kier napisał(a):

    Iveco – jak narazie to napisalem drugi tego typu komentarz na temat dojezdzania do granicy i zmianie karty. Wczesniej byly podobne, ale inaczej sformułowane. Pisze tak, bo wszedzie widzicie tylko pijakow za kierownicą ktorych według Was nalezy surowo karac, a o najwiekszych dziadach ktorzy stwarzaja niebezpieczenstwo na drodze nikt nie umie wspomniec. Widzicie u innych bledy ,a swoich nie zauwazacie. I befe tak pisal dopoki bedzie krytykowanie innych.

  10. tomek napisał(a):

    Dlaczego nie pokazaują jak robi pod siebie ze strachu i szlocha, ze on nie chcial?:D. Przeorają go tam angole. Dobrze mu tak

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.