10 lat więzienia dla kierowcy ciężarówki – najechanie z pornografią na telefonie

Zdjęcia: Lancaster Police

Kierowca ciężarówki trafił do więzienia za śmiertelny wypadek na autostradzie M58, po tym jak prokuratorzy udowodnili, że chwilę przed zderzeniem rozpraszało go oglądanie pornografii na telefonie – tymi słowami rozpoczął się piątkowy komunikat Koronnej Służby Prokuratorskiej z Wielkiej Brytanii. Zapowiedziano przy tym jedną z najgłośniejszych spraw, jakie miały miejsce na brytyjskich drogach w ciągu ostatnich lat.

Wszystko dotyczyło wypadku z 17 maja 2024 roku, z autostrady M58 pod angielską miejscowością Skelmersdale. Mercedes-Benz Actros z naczepą i kontenerem morskim najechał tam na samochody hamujące w korku, robiąc to niemal bez hamowania. Główne uderzenie przypadło na osobowego Hyundaia Konę, który nie tylko został zmiażdżony, ale też stanął w płomieniach. 46-letni kierowca Hyundaia poniósł śmierć na miejscu, pozostawiając po sobie między innymi 17-letnią córkę.

Actrosem kierował Neil P, angielski kierowca z okolic Liverpoolu, mający obecnie 44 lata. Podczas przesłuchania mężczyzna zeznał, że spojrzał na chwilę na telefon, by sprawdzić planowaną godzinę dotarcia do celu. Wtedy też miało dojść do wypadku. Prokuratura zleciła więc ekspertyzę telefonu, by potwierdzić taką wersję wydarzenia. Ponadto zabezpieczono nagranie z wewnętrznej kamery ciągnika, skierowanej na kierującego. Dodam, że to ostatnie rozwiązanie zdobywa w Wielkiej Brytanii coraz większą popularność, nie spotkając się z aż tak dużym sprzeciwem, jak na kontynencie.

Kard z kamery, tuż przed najechaniem:

Przeprowadzone dochodzenie wykazało, że kierowca nie mówił prawdy. Jak bowiem wykazała pamięć urządzenia, w ciągu trzygodzinnej trasy ze Szkocji Neil P. wielokrotnie korzystał z telefonu, poświęcając temu dłuższy czas. Używał między innymi aplikacji WhatsApp, X, YouTube oraz TikTok, robiąc to w celach całkowicie prywatnych, niezwiązanych z trasą. Co więcej, prokuraturze udało się ustalić, że akurat w momencie dojeżdżania do zatoru mężczyzna skupiał się na oglądaniu zdjęć o zabawieniu pornograficznym na platformie X. Dlatego hamowanie rozpoczął dopiero na 35 metrów przed uderzeniem w Hyundaia, mając przy tym prędkość 54 mph (nieco ponad 86 km/h).

W obliczu takich ustaleń, sąd nie żałował ostrych słów. W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że arogancja oraz egoizm w zachowaniu kierowcy były na poziomie odbierającym mowę. Dodano też, że jego zachowanie było w pełni świadome i nie istniało dla niego najmniejsze uzasadnienie. Stąd wydany w ubiegłym tygodniu wyrok: 10 lat więzienia, 13 lat i 8 miesięcy zakazu prowadzenia pojazdów oraz przepadek wszystkich posiadanych kategorii prawa jazdy.