baner665x124 665

Opublikowane 6 kwi, 2017

Ził 130, który pomimo upływu lat wozi po Poznaniu ciężkie ładunki i dzielnie służy starszemu kierowcy

ził_130_w_uzytku_poznan_2

Widząc na poboczu ciężarówkę marki Ził, na czarnych rejestracjach, ustawioną gdzieś przy dużym poznańskim blokowisku, można by pomyśleć, że jest to pojazd dosłownie wrastający w ziemię. Ził 130 jest bowiem w Polsce gatunkiem na wyginięciu, a wielu młodszych miłośników ciężarówek może wręcz nie mieć pojęcia jak tama maszyna wygląda. Tym ciekawszy jest więc fakt, że widoczna na zdjęciu ciężarówka w żadnym wypadku w ziemię nie wrasta, wykonując na co dzień ciężką, transportową pracę.

O historii tej radzieckiej ciężarówki opowiedział mi kolega Filip, regularnie spotykający ją na załadunkach. Okazało się przy tym, że wiekowy jest tutaj nie tylko samochód, ale także jego właściciel, do dzisiaj osobiście zasiadając za kierownicą. Mowa tutaj o Panu Tadeuszu, który 70-te urodziny już dawno ma za sobą, a mimo to nie zrezygnował z działalności w transporcie. Na co dzień jeździ po Poznaniu i najbliższych okolicach, przewożąc przede wszystkim metalowe ramy, wykorzystywane na przykład w branży kolejowej. Jak twierdzi, radziecka konstrukcja doskonale sprawdza się przy tak ciężkich ładunkach, będąc wytrzymałą na wszelkie trudy eksploatacji. Co natomiast ze spalaniem? Ził 130 był przecież samochodem benzynowym, mając bardzo paliwożerny silnik V8 o pojemności 6 litrów. Ten problem Pan Tadeusz rozwiązał w sposób, który we wczesnych latach 90-tych był w Polsce bardzo popularny – radziecki benzyniak został zastąpiony sześciocylindrowym dieslem, pochodzącym z ciężarówek marki star. Oczywiście uczyniło to eksploatację znacznie tańszą.

Patrząc na całą tę historię z boku, trudno nie kryć podziwu. Panu Tadeuszowi życzę więc dużo zdrowia i jeszcze więcej zadowolenia ze swojej wiernej ciężarówki. Dla Was natomiast mam jeszcze kilka informacji na temat tego wyjątkowego modelu.

ził_130_w_uzytku_poznan_5 ził_130_w_uzytku_poznan_3

Opisywany samochód to jedna z najbardziej popularnych ciężarówek byłego ZSRR. Między 1962 a 1994 rokiem wyprodukowano niemal 3,4 miliona egzemplarzy, co jak na samochód ciężarowy jest wręcz rekordowym wynikiem. Ledwie zaś firma Ził zakończyła tę produkcję, a inne przedsiębiorstwo, noszące nazwę UAMZ, wskrzesiło ją na nowo. Tym samym świetnie znana ciężarówka, jako nieco zmodyfikowany UAMZ 43140, była wytwarzana aż do… 2014 roku. Co więcej, w 1975 roku licencję na produkcję tych pojazdów sprzedano Chinom, a do tego sam Ził obsługiwał wiele rynków eksportowych – od Afganistanu, aż po Kubę.

Dzisiaj model 130 nie przestał być stałym elementem rosyjskich szos, masowo występując też na Ukrainie, czy Białorusi. Wiele egzemplarzy nadal można poznać po charakterystycznym, fabrycznym malowaniu – z białym przodem oraz niebieską szoferką. Skąd natomiast ta popularność? Wynikała ona z nieprzeciętnej wytrzymałości oraz odporności na złe warunki drogowe. Fabryczną ładowność, wynoszącą 6 ton, bez większych obaw można było przekraczać, 6-litrowy silnik o mocy 170 KM nie brał się ani zimy, ani paliwa złej jakości, natomiast wysokie spalanie nigdy nie było na docelowych rynkach jakimś szczególnym problemem.

Poniżej zamieszczam zdjęcie wnętrza, które znalazłem w jednym z ukraińskich ogłoszeń sprzedaży. Widoczny na fotografii pojazd to jeden z ostatnich Ziłów 130, wyprodukowany w 1992 roku i wyposażony w wywrotkę. Ma on pod maską silnik marki Mercedes-Benz, a stan wizualny jest naprawdę zachęcający. Cena? Niemała, bo aż 7,2 tys. dolarów amerykańskich (ogłoszenie tutaj).

zil_130_1992_ukraina_ogloszenie

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 18 komentarzy

  1. Mad mike pisze:

    Widziałem takie z instalacją LPG.

  2. No i To jest maszyna! A nie jakieś nowe Scanie, Volva, Mercedesy. Niezawodna maszyna, chyba tylko Majorka i Premiumka mogą się równać. Ewentualnie Kamaz i stare Mańki! Pozdrawiam Tadek z Tczewa.

  3. stalinek pisze:

    Takim autkiem śmigało się w armii , miałem na pace APM ( reflektor o średnicy ponad 1 m ) , na pasie startowym w Białej Podlaskiej rozwinąć 100 km/h to nie był problem .

  4. Tomo pisze:

    Wczoraj mialem okazje jechac za Kamazem 40km na godz

  5. KK pisze:

    Ciekawe, czy Pan Tadeusz miał kontrolę ITD? Mam nadzieję, że nie. Panie Tadeuszu życzę Panu dużo zleceń na transport tym wyjątkowym pojazdem.

  6. RallyWeed pisze:

    Ten z ogłoszenia ma silnik z Mercedesa, chyba że to tylko pokrywa i kolektor

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      Bardzo przepraszam za niedopatrzenie. Faktycznie, to silnik rzędowy, więc na pewno nie fabryczny.

  7. andrzej pisze:

    Można powiedzieć że pierwsza ciężarówka z jaką miałem doczynienia, gdy byłem dzieckiem traktowaliśmy Ziła którego miał mu ojciec jak zabawkę, jedyne co go różniło od tego w tekście to zabudowa- ten taty miał wywrotkę. Jego historia skończyła się tak że odkupili go od ojca jakieś 20 lat temu kuzyni mamy z Białorusi i pojechali nim na tą Białoruś.

  8. kajos pisze:

    Ten ZIL stoi na Naramowickiej
    Czesto tam tedy jezdze i patrze na niego
    U mnie w miescie tez jeszcze 1 szt jezdzi z podobna zabudowa :)

  9. Gustav pisze:

    zilem dość fajnie się jezdzilo . kierownica ze wspomaganiem 1 palcem można było krecic ,mocne ogrzewanie . ale mimo swoich sporych gabarytow to mimo wszystko auto klasy DAF-a LF czy tym podobnych dużych dostawczakow o DMC circa 10t. i na tego typu auto zużycie paliwa mocno rozczarowuje taka np. Skoda Liaz MTS 24 czy nasz JELCZ spalaly podobne ilości paliwa co ZIL z SW400 czy z Leylandem a w sumie to dużo większe auta potrafiące pociagnac spora przyczepe majac np DMC 32t . A pondto załadunek ponad owe 6 ton powoduje ,ze auto zaczyna „czuc” mase i jazda jest mało przyjemna co więcej auto zaczyna być dość niestabilne. ZiL był nadzwyczaj popularnym autem w bazach za komuny 😉 tylko wybrancy mogli nimi jezdzic . Ciezko było się dostać na ciezarowke z benzynowym silnikiem . A do fiata można było kupic tloki na 78 -oktanowa benzynę 😉

  10. Qashqai pisze:

    We Włocławku jeździ taki niebieski i wjeżdża tam gdzie nowe MANy nie mają szans się pojawić

  11. Cool pisze:

    No jak tu tego prowadzacdgo ten server nie kochac ??? ;;)) przedstawi wszystko bez uprzedzen i ruskie chińskie i tureckie cały świata , oglądając program ;; na osi ; to mam wrażenie ze oni wyrażają pogląd Gołoty aby kasa się zgadzała zero wiadomości tylko reklama !

  12. Krzysztof pisze:

    Witam w Chełmie w woj. lubelskim na gość dwa i oba z hds rozwoju towar po budowach sprawne i w jak najbardziej bardzo dobry stanie

  13. leenny pisze:

    Po Krakowie też taki na co dzień śmiga zielony. Czasem targa dłużycę :)

  14. gustav pisze:

    silnik om366 dziwnie to musi brzmieć 4 cylindorowy silniczek w zile. polski sw 400 lub niemiecki np z mana 8.150 chyba bardziej by pasowaly do masy i gabarytow zila-chodzi tu przede wszystkim o moment obrotowy. niż ten motorek pochadzacy z mercedesa powiedzmy 813 .

  15. Misza pisze:

    Na codzień jezdze volvo e6. Prywatnie 31 lada niva na gazniku,widzialem tego zilka 2 tyg temu kolo Naramowickiej,ja go znaju z widzenia. Jak bedzie ZOMBI apokalipsa to tylko ten Zilek i moja ladzianka odpalimy autka po ataku atomowym

Odpowiedz