baner665x124_3 665
Opublikowane 2 paź, 2017

Zdalne kontrole emisji spalin w ciężarówkach – Austriacy mają odpowiedni sprzęt i ruszają do akcji

dym_silnik_diesla

Austria zapowiada kontrole emisji spalin w samochodach ciężarowych. Nie chodzi tutaj jednak o zwykłe sprawdzanie certyfikatów oraz wyszukiwanie emulatorów AdBlue w instalacji pojazdu, lecz też o dosłowne badanie składu spalin przez odpowiednie urządzenia.

Austriackie służby kontrolne będą mierzyły przede wszystkim zawartość tlenków azotu. Dzięki temu nawet najlepiej ukryty emulator AdBlue zostanie zdemaskowany. Ponadto pozwoli to wyeliminowanie z ruchu tych ciężarówek, które mają nadmiernie zużyte silniki oraz układy ekologiczne. Co natomiast najciekawsze, to fakt, że Austriacy będą mogli prowadzić te kontrole bez zatrzymania pojazdów. Ich nowa aparatura pozwoli bowiem na zbadanie spalin także w ciężarówce pozostającej w ruchu.

Przypomnę tutaj, że podobne kontrole przygotowuje także Wielka Brytania. Artykuł na ten temat otworzycie po kliknięciu na poniższy tytuł:

Wielka Brytania będzie sprawdzała ciężarówki pod kątem emulatorów AdBlue, dając 10 dni szansy

Inne systemy kontroli bez zatrzymania:

Wstępne kontrole tachografów bez zatrzymywania ciężarówek – od kiedy, co i jak będzie sprawdzane?

Ciężarówki mają same przekazywać informacje o swojej wadze, wysyłając dane do służb kontrolonych

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 2 komentarzy

  1. Leszkowiak pisze:

    Wielu ludzi jeżdżących autami euro 5 się zdziwi. Obudzą się ci u których do układu zasilania zaglądała ostatnio fabryka.

  2. dono pisze:

    Warto podczas przegladu sprawdzic sklad spalin. W teorii diagnosta powinien to robic podczas badania. Jesli cos nie gra mozna zrobic chip tunning lub wystapic o certyfikat Euro3 😉 Problem emulatorow polega na jednej rzeczy: dziad placi maut dla E5, a jedzie E3. Pozatym mozna dochodzic swoich praw w sadach. Jesli ktos Wam sprzeda badziewiaste czesci i one sie popsuja w okresie gwarancji lub rekojmi, to nalezy zadac od niego naprawienia szkody. Oczywiscie koszty trzeba poniesc i auto musi jezdzic, a na wyrok trzeba czekac dosc dlugo. Jesli auto bedzie stalo, to jest takze w prawie termin utraconych korzysci.

Odpowiedz