baner665x124_3 665
Opublikowane 16 sie, 2017

Ile zarabia w USA „owner-operator”, czyli około 30 tys. dolarów dochodu po sześciu miesiącach jazdy

peterbilt_379x

Bycie amerykańskim „owner-operatorem” od lat pozostaje dla wielu Europejczyków wielkim marzeniem. Czy jednak zostanie samemu sobie szefem i przemierzanie przy tym Stanów Zjednoczonych, może być źródłem dobrych zarobków? Na to pytanie mogą odpowiedzieć najnowsze statystyki, podsumowujące pierwszą połowę 2017 roku.

Statystyki opracowała firma ATBS, zapewniająca „owner-operatorom” między innymi księgowość. Co natomiast wynika z tych statystyk? Okazuje się, że kierowcy swoich własnych ciężarówek zarobili w Stanach Zjednoczonych średnio 29 642 dolarów na pół roku. Kiedy zaś mowa jest o osobach wynajmujących swoje ciężarówki od zleceniodawców, kwota ta spada do 29 291 dolarów. Oczywiście obie podane liczby mówią o zarobku „na czysto”.

Pewne różnice można dostrzec w zależności od typu transportu, który wykonujemy. Dla przykładu, najlepiej zarabiają osoby posiadające ciągnik siodłowy z naczepą-platformą. W ich przypadku półroczny zarobek na czysto wynosił średnio 33 130 dolarów, z uwagi na możliwość wożenia specjalistycznych ładunków. Kiedy natomiast jeździmy z naczepą furgonową, średnie zarobki wynoszą 29 763 dolarów.

Ciekawostką są statystyki dotyczące zużycia paliwa. Tutaj okazuje się, że „owner operatorzy” wydali na paliwo średnio 3 tys. dolarów więcej niż w pierwszym półroczu roku 2016. Jednocześnie ceny oleju napędowego w Stanach Zjednoczonych uległy obniżeniu. Jak więc jest to możliwe? Firma ATBS wyjaśnia to następującym zjawiskiem – kiedy paliwo jest tańsze, kierowcy-właściciele mają w zwyczaju mocniej wciskać pedał gazu i utrzymywać wyższe prędkości. Jeśli zaś chodzi o przebiegi, to w ciągu ostatnich sześciu miesięcy były one o średnio 500 mil wyższe niż przed rokiem.

No dobrze, a jak na tym tle wypadają zarobki kierowców na etacie? W przypadku kierowców jeżdżących dla bardzo dużych firm, co by nie powiedzieć „molochów”, roczne zarobki wynoszą około 40 tys. dolarów rocznie. Jeśli natomiast będziemy wykonywali pracę bardziej specjalistyczną, czy po prostu bardziej wymagającą, możemy wejść i na pułap typowy dla „owner operatorów”. Dodam jeszcze, że kurs dolara to obecnie 3,65 złotego.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 18 komentarzy

  1. egon pisze:

    biedota , tyle to mam bez wychodzenia z domu

  2. antyK pisze:

    Hm to wychodzą słabiej jak kierowcy w UK na LTD

  3. Tk pisze:

    I utrzymanie rodziny kosztuje 4000usd…

  4. Stefan pisze:

    Bez ściemy ja mam średni zarobek na poziome $ 71.348 za rok 2016 bez własnego truck którego pozbyłem się 15 lat temu bo to jest obraz nędzy i rozpaczy $60 tys na rok i utrzymać samochód z wlanej kieszeni to dno!! Na drodze jeszcze wsiadać ovner operator z firmy land star ale to już są niedobitki USA to jest centralnie sterowany kołchoz jak ma to da a jak nie ma to nie da ?? Wiec jak może dać jak ma 20 bilionów długu ? Firmy transportowe bankrutują !! U brokera jeżdżą vietnamczycy za pół darmo ! Obraz nędzy

  5. Zbych pisze:

    To zart, kierowcy zarabiaja wiecej

  6. tyle to ja mam z podstawy u dziad transa, drugie tyle z uczciwie rozliczanych diet i ryczaltow. Bieda ta ameryka! Tam to dopiero niewolnictwo! Juz wole nasze 3 miesiace w budzie na podwojnej :-) :-) :-)

  7. Lel pisze:

    40000 Usd rocznie zarobek? Tyle to nie problem było dostać 8-10 lat temu.

  8. Art pisze:

    Dobry Owner zarobi tyle w nieco ponad miesiąc po paliwie.
    Artykuł pisał jakiś wariat.
    Chłopaki z Windy City,robiąc Kalifornie na tydzien wychodzą okolo 8K$ w miesiąc. Mowa o kierowcach zatrudnionych a nie ownerach.
    Natomiast owner na kanadyjskich winter roads ( tak,te z discovery) robi w miesiąc po paliwie 35 tys cad.

  9. Stefan pisze:

    Tttteeee polskie milionery z czikago i z okolic Toronto niech pokażą rozliczenie podatkowe to ci uwierzę o ty zarobkach ???

  10. Zbych pisze:

    Nie ma warjatow, ale „oficjalne” to to nie jest. Ta firma ksiegowa publikuje te info od lat i zawsze sa one smiesznie male.
    A do Stefana: gdybym zrobil liste miliona zeczy ktore sa dla mnie wazne, to czy ty mnie wierzysz nie znalazlo by sie ma niej.

  11. Maciek pisze:

    Do AntyK : a Ty mistrzu to ile w tym UK zarabiasz? Jezdzisz w agencji przez 5-6 dni w tygodniu przez 6 miesiecy po 12-13£ na godz. A przez nastepne pół roku robisz po 2-3 dni bo bieda z robota i piszesz takie głupoty. Śmiechu warte pier…

  12. Petr87 pisze:

    Pewnie dane jak to dane trochę rozmijają się z prawdą.. 5000$ na miesiąc to w moim mniemaniu trochę słabo jak na American Dream..
    Tak się składa,że od jakiegoś czasu jestem „ownerem” u nas,w kraju i przy nowym ciągniku wychodzą podobne kwoty lub niewiele niższe, w zależności od miesiąca.

  13. liggy pisze:

    Dobrze już było i chyba se ne vrati. Jeszcze parę lat temu owner mógł zarobić na dry vanie około $4000 tygodniowo, a dziś już najczęściej $2000-2500. Tymczasem opłaty rosną i nie ma już sensu utrzymywać trucka, jeśli na kompanijnym można wyjść $1500-2000 ze spokojną głową i nerwami.

  14. Stefan pisze:

    Do;; liggy ;; powoli ludziska schodzą na ziemie i piszą prawdę jaka była z ;; owner; więcej to było nagoni na jakiś biznes jak prawdziwego zarobku !

  15. Petr87 to rozumujac Ciebie to po opłaceniu paliwa leasingu ubezpieczeń autostrad zusu podatku dochodowego i wszelakich innych opłat zostaje Ci 18000 tys zł?(5koła dolców) dobre

  16. Petr87 pisze:

    Suderia wierz mi, że doskonale zdaję sobie sprawę co oznacza termin „zysk netto”.
    Wyczuwam w kolegi wpisie krztę kpiny, a więc wyobraź sobie, że np. za miesiąc lipiec, przy „wykręconych” niespełna 12500 km „wyszło na czysto” lekko powyżej 16500zł.
    Przy czym, zaznaczam, że:
    a) sam jestem kierowcą( jak to w przypadków owner-operatorów )
    b) to jest transport międzynarodowy- żeby ktoś nie pomyślał,że krajówka :)
    c) może jest Ci w to ciężko uwierzyć, ale nie każdy lata za 0,8 eur/km i all in.

    I żeby nie było, że się przechwalam jak mi to nie świetnie idzie czy wymyślam.
    Napisałem jak to jest w moim indywidualnym przypadku, bo szczerze powiedziawszy spodziewałem się lepszych zarobków za Wielką Wodą… ale rozmiarów trucków i swobody w pracy i tak dalej zazdroszczę.
    Temat uważam z mojej strony za wyczerpany, choć i tak za chwile pewnie pojawią się pełne jadu komentarze i to w głównej mierze transportowych teoretyków :)
    Pozdrowienia dla tych, którzy mają jeszcze trochę pasji w tym fachu!

  17. Zwracam honor bo w międzynarodowe tyle może zostac bo podobnie mi zostaje ale na kraju nie ma szans a napisałeś to tak że wynikało z tego tak że na kraju Ci tyle zostaje a z resztą na takich stronach nie powinniśmy pisać ile komu co zostaje i zaglądać sobie do portfela.

Odpowiedz