transeu-daily
Opublikowane 20 lis, 2016

Ile zapłacę za używaną ciężarówkę, czyli z wirtualną wizytą w komisie z samochodami ciężarowymi – vol. 16

logo_getruck

Przekrój cen oraz dostępność ciągników siodłowych typu low deck zauważalnie różni się od tego, co obowiązuje w przypadku ciągników o standardowej wysokości siodła. Ile więc trzeba zapłacić za w miarę świeżą ciężarówkę tego typu? Na to pytanie odpowie nam kolejny artykuł z serii „Ile zapłacę za używaną ciężarówkę”, sponsorowanej przez firmę Getruck.pl – największy w Polsce serwis internetowy zapewniający kompleksową obsługę i finansowanie przedsiębiorców zainteresowanych zakupem pojazdów użytkowych.

W ramach „Ile zapłacę za używaną ciężarówkę” przyglądamy się samochodom ciężarowym z określonej półki cenowej, tudzież spełniającym określone wymagania, za punkt wyjścia przyjmując zazwyczaj fikcyjnego klienta. Każda z propozycji opisywana jest pokrótce pod kątem potencjalnych zalet, pojawiają się najważniejsze informacje dotyczące danego pojazdu, natomiast założeniem tego wszystkiego jest przedstawienie pewnego przekroju rynku aut używanych. Dotychczasowe publikacje tego typu znajdziecie TUTAJ, natomiast poniżej startujemy z kolejnym zastawieniem.

Naszym fikcyjnym klientem będzie tutaj Grzegorz, który ma trzy zestawy o standardowej wysokości podwozia. W ostatnim czasie zauważył on jednak rosnące zainteresowanie naczepami typu mega, otrzymując propozycję pracy z takim właśnie pojazdem. I dlatego też Grzegorz postanowił pójść za ciosem, szukając używanego ciągnika z nisko umieszczonym siodłem. Powinien być to pojazd o wartości około 120-140 tys. złotych, nadający się do pracy w kilkudniowych kółkach, mający maksymalnie 5 lat, a przy tym oczywiście możliwie zadbany i możliwie świeży.

Oto sześć propozycji dla Grzegorza:


DAF XF105 460 Super Space Cab

2011, 592 tys. km, 129 tys. zł netto

http://www.getruck.pl/daf-xf-105/pojazd/96938

ile_zaplace_16-6

Zaczniemy od klasyki polskiego transportu, czyli białego DAF-a XF105. Ten konkretny egzemplarz pracował w szwedzkim oddziale firmy wynajmującej ciężarówki, mając 460-konny silnik, bardzo przestronną kabinę Super Space Cab i przebieg 592 tys. kilometrów. Przeszłość pojazdu jest jak najbardziej pewna i dokumentowana, a do tego mówimy tutaj o prostym, sprawdzonym i lubianym modelu.

Mercedes-Benz Actros 1846 Megaspace

2011, 793 tys. km, 119 tys. zł netto

http://www.getruck.pl/mercedes-actros/pojazd/99908

ile_zaplace_16-3

Co ciekawe, za bardzo podobne, a nawet nieco mniejsze pieniądze, możemy mieć także Mercedesa Actrosa. Ten czerwony ciągnik pochodzi z 2011 roku, został wyposażony w 460-konny silnik i ewidentnie ma za sobą bardzo intensywną eksploatację. Licznik wskazuje bowiem niecałe 800 tys. kilometrów. Z drugiej strony taki Actros MP3 oferuje wysoki komfort jazdy i mieszkania, a także zadowoli się niewielkimi ilościami paliwa.

MAN TGX 18.440 XXL

2011, 757 tys. km, 122 tys. zł netto

http://www.getruck.pl/man-tgx/pojazd/106523

ile_zaplace_16-4

Kolejny w kolejce jest MAN TGX, również z ostatniego branego pod uwagę rocznika. Samochód ten ma największą dostępną kabinę XXL, oszczędny silnik o mocy 440 KM, a także retarder. Ciężarówka ta dopiero co przyjechała do naszego kraju z zagranicy, wyróżniając się przy tym bogatym wyposażeniem wnętrza. Wada to natomiast przebieg, niewiele niższy niż w przypadku Mercedesa.

Renault Premium 460 DXi EEV

2013, 259 tys. km, 136 tys. zł netto

http://www.getruck.pl/renault-premium/pojazd/96806

ile_zaplace_16-5

Od bardzo przestronnego MAN-a przechodzimy prosto do niewielkiego Renault Premium. Samochód ten, choć zbudowany z myślą o przewozach na średnie dystanse, cały czas widywany jest w polskim transporcie międzynarodowym i dlatego też po prostu wypada go zaprezentować. Zwłaszcza, że mamy tutaj zalety w postaci bardzo młodego rocznika oraz symbolicznego przebiegu. Ciężarówka zgodna jest z normami EEV, ma chwalony układ napędowy i powinna niewiele palić. Wady to zaś wspomniana kabina, daleka od przestronnej, a także konieczność zainwestowania w nowe opony.

Scania R440 Highline

2012, 503 tys. km, 145 tys. zł netto

http://www.getruck.pl/scania-r440/pojazd/103746

ile_zaplace_16-1

A na koniec mamy firmę Scania, reprezentowaną przez aż dwa egzemplarze serii R. Pierwszy z nich zachęca atrakcyjnym stosunkiem ceny do rocznika oraz przebiegu, a także faktem sprzedawania przez autoryzowany serwis marki. Uwagę zwracają też potężne zbiorniki paliwa, pomimo niskiego siodła mieszczące 1400 litrów. Jest jednak pewien problem – mowa tutaj o modelu R440, pozbawionym układu SCR (AdBlue) i mającym opinię problematycznego.

Scania R420 Highline

2011, 701 tys. km, 140 tys. zł netto

http://getruck.pl/scania-r420/pojazd/101879

ile_zaplace_16-2

Druga Scania to natomiast model R420, który w wersji Euro 5, wyposażonej w układ SCR, uchodzi za oszczędny, bezawaryjny i dzięki temu mocno poszukiwany na rynku. Kabina to Highline, podobnie jak w poprzedniej ofercie, więc na kilkudniowe trasy taki pojazd jak najbardziej powinien wystarczyć. Uwagę zwraca też retarder oraz fakt zastosowania manualnej skrzyni biegów. Jest jednak pewien problem – w zamian za znacznie lepszą opinię na temat układu napędowego trzeba się tutaj pogodzić z 700-tysięcznym przebiegiem.


Co Wy byście polecili?

Czy Mercedes-Benz Actros za niecałe 120 tys. złotych jest aż taką okazją, jak można by pomyśleć na pierwszy rzut oka? Czy warto zdecydować się na ciężarówkę z większym przebiegiem, ale o lepszej opinii? Czy w obecnej sytuacji na rynku pracy warto inwestować w Renault Premium do transportu międzynarodowego? Czy DAF jest w tym zestawieniu najbardziej rozsądną propozycją? A może warto zainteresować się MAN-em TGX?

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 14 komentarzy

  1. Cezarcezar pisze:

    Oczywiście tylko scania R420 jeżdżę teraz actros-em z roku 2011 (uparty jak osioł i wolny jak muł) a jestem wychowany na SCANIA i troszkę MAN ale napewno tylko Królowa

  2. M&M pisze:

    Actros względnie uśmiech Paryża. Cena, spalanie A ooo tyś na Actrosa to nie dużo. Poza tym chyba auto z sieci dealerskiej, bo np w Krakowie stoi ich kilka.

  3. Rafik pisze:

    Gdyby to ode mnie zależało, to brałbym najpierw pod uwagę, jakiej marki mam te pierwsze trzy auta. A z racji że takim jelcze na polskie warunki jest właśnie DAF, który uchodzi za w miarę bezawaryjne i tanie w utrzymaniu auto, to pewnie firma mająca te wspomniane trzy zestawy, ma DAFa (oraz może Volvo) w parku taborowym. A więc postawiłbym na DAFa, zwłaszcza że byłaby to już specyfika pojazdu znana pod względem utrzymania.

  4. Thor pisze:

    Ile firm, tyle pomysłów na na ich prowadzenie.

    • olsen pisze:

      Dokładnie tak. Ważne żeby kundlowi do miski nasypać,a do której budy go przywiążesz to mało istotne. Chyba, że chcesz go wysłać na 6/1 więc minimum komfortu pasuje mu zapewnić.
      Osobiście brałbym pod uwagę koszty eksploatacyjne… Śmigałem: premium, magnum, mercem, man i najlepiej wspominam MAN bo jak szefa poinformowałem, że odchodzę to mi wypłacił co do zł. inni zaczęli szukać chorych obciążeń. bo auto po trasie brudne lub pasy nie w tej skrzynce.
      Ważnie żeby było sprawne techniczne i kasa się zgadzała…

      POZDRAWIAM WAS POLSKIE KRAKERSY

  5. kiziu pisze:

    Tylko Actros. Co z tego że uparty, co z tego że wolny. To jest transport, liczą się koszty eksploatacji. Ewentualnie Volvo ale akurat jego w tym zestawieniu nie ma.

  6. egon pisze:

    scania bez scr to dla wroga i oczywiście hpi gdzie wymiana wrtyskiwaczy to koszt ok 18,000, actros mpc 3 trwaly i oszczędny ale – sprzęgło co 300 000 km i inne pierdoły , o renault nie warto nawet pisać ale na kraj nie niezła propozycja

  7. Tabor pisze:

    No, w końcu wróciła moja ulubiona seria!

  8. gustav pisze:

    egon nie zgodze się z toba co do scanii Egr . i pierwsze slysze ze wtryski hpi to koszt 18000 . skad ta kwota? skoro bodajże w autoryzowanym serwisie koszt pompowtrysku to 2100 brutto. scania egr ma jedna powazna wade -13 litrowy silnik. nietypowe części dostepne tylko w serwisie np. tuleje plazmowane o gigantycznej cenie ,niedostępne bloki silnika w normalnych cenach, waly korbowe rownie drogie. Ale wobec coraz większej ilości pojawiających się silnikow nie tylko Xpi ale PDE z SCR ,czy nowych 410,450 ,490 z tylko SCR na tych motorach powinno być lepiej. ale ten sam problem również dotyczy innego silnika opartego na tulejach 130-tkach V8 16,4 l. oczywiście ciagle najbardziej godny zaufania to silnik na tylejach 127 mm czyli 12 litrowa jednostka . A turbiny ze zmienna geometria , tylko ze takie cos już znajdziemy w silnikach DAF e6 i wszystkich Cursorach Iveca .

  9. arcy pisze:

    Premium duzo nowsze, mały przebieg, dobre spalanie, tylko w trase na tydzien max 2 tygodnie. Pozostałe propozycje to częste wizyty w serwisie ze wzgledu na przebieg.

Odpowiedz