baner665x124 665

Opublikowane 11 kwi, 2017

XPO Logistics będzie kupowało ciężarówki z „Gwarancją Francuskiego Pochodzenia” przez kolejne 2 lata

xpo_renault_trucks_nowy_kontrakt_1

Choć firma Norbert Dessentrangle nie jest już francuska, a już nawet nie ma francuskiej nazwy, jej flotowe zakupy nie przestają mieć francuskiej otoczki. XPO Logistics Europe, bo tak firma ta nazywa się pod amerykańskim władaniem, podpisało właśnie kontrakt przewidujący dwa lata współpracy z Renault Trucks. Przewiduje on dostawę kolejnych ciężarówek, które – jak określono to w oficjalnym komunikacie prasowym – będą miały „Gwarancję Francuskiego Pochodzenia”. Firma chwali się też, że wartość tego kontraktu to kilkadziesiąt milionów euro.

Przy okazji XPO Logistics dokonało też jubileuszowego odbioru. Przewoźnikowi przekazano bowiem ciągnik siodłowy Gamy T, który był 2,5-tysięcznym pojazdem marki Renault Trucks w całej firmowej flocie. To właśnie ten pojazd widzicie na zdjęciu.

Czym natomiast jest ta „Gwarancja Francuskiego Pochodzenia”? Chodzi tutaj o funkcjonujący we Francji certyfikat, który potwierdza wytwarzanie danych produktów wyłącznie na terenie kraju, przy wykorzystaniu co najmniej 50 proc. krajowych części. Mogą być nim objęte produkty najróżniejszego typu, a w tym także ciężarówki. Jednocześnie przyznawanie certyfikatu towarzyszy regularne badaniu tych produktów, weryfikując pochodzenie poszczególnych części. W przypadku Renault Trucks certyfikat na ciężarówki ważny jest do 2020 roku. Następnie, jeśli firma nadal będzie chciała go utrzymać, jej pojazdy ponownie zostaną zweryfikowane pod kątem pochodzenia.

Także już wiecie co odpowiadać, jak ktoś na parkingu stwierdzi „że przecież Renault to dokładnie to samo co Volvo, tylko z innym znaczkiem!” 😉

xpo_renault_trucks_nowy_kontrakt_2

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 8 komentarzy

  1. www pisze:

    50% krajowych części … ciekawe czy nie chodzi przypadkiem o 50% wartości tychże części.
    Czyli 1 tłok wyprodukowany we Francji za 50% wartości ciężarówki reszta produkowana w krajach trzeciego świata.

    Można we Francji produkować same podkładki i procentowo też się będzie zgadzać.
    Szwajcarzy kręcą biznes na swoich zegarkach produkowanych w chinach z napisem ”Made in Swiss” więc żaby pewnie też.

  2. Użytkownik* pisze:

    Ciekawe,dlaczego Norbert przeistoczył się w XPO.Chyba dobrze mieć firmę z tradycją?Co na jegomość from city „TCZEW”

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      Amerykańskie XPO po prostu wykupiło Norberta.

      • Janka pisze:

        Pan Norbert Dentressangle francuski żyd , sprzedał firmę swojemu zieciowi w USA który stworzył tam niewielką firemke pod nazwą „XPO” wszystko to po to by uniknąć płacenia ogromnych kar i odszkodowań dla kierowców m.inn. z Polski , Rumunii, Hiszpani , Portugali którym francuscy żydzi z byłego już ND płacili połowę tego co kierowcom francuskim… ot i cała prawda

        • PiotrFr pisze:

          Skąd te brednie? Z parkingowych opowieści? Stworzył „firmke” żeby 30 lat później przejąć ND i nie zapłacić Polakom? A to przebiegle dranie.

  3. Lel pisze:

    Pierwsze Renault Premium to w 90% Niemieckie auto z silnikami amerykańskimi. Żabojady praktycznie nic same nie produkowały, tylko składały z części boscha, wabco, valeo itp.

  4. Pierwsza Premiumka to Polska mysl techniczna, a dokladnie spod Sztumu- moj szwagier i Ja, dzwonili z Francji i dyskutowali z nami na temat rozwiazan w kabinie- wiadomo jak myslisz o komforcie od razu Premiumka Salonka przed oczyma! A nowa, to nie to samo! Pozdrawiam Tadek z Tczewz!

Odpowiedz