baner665x124 665

Opublikowane 4 maj, 2017

Wywiad z kierowcą dotyczący odżywiania w trasie, czyli kolejny obraz transportu w polskich mediach

kuchnia_kierowcow_wirtualna_polska

Na majówkę kulinarny dział „Wirtualnej Polski” przygotował coś specjalnego. Pod tytułem „Jadłospis tirowca od kuchni” opublikowano wywiad z kierowcą ciężarówki, mający przedstawić transportowe realia także osobom niezwiązanym z branżą.

Bohaterem tekstu jest kierowca z 16-letnim doświadczeniem, prezentujący niezbyt przyjemny obraz drogowego zawodu. Mowa jest tutaj bowiem między innymi o pozostawaniu w trasie przez dwa miesiące, czy też regularnym spędzaniu świąt w kabinie. W tym wszystkim podstawą żywienia okazują się więc potrawy odgrzewane po uprzednim przygotowaniu w domu lub też gotowane od podstaw na parkingu. Pojawia się też pewna kontrowersyjna rada, aby nie ruszać w trasę bez zapasu zupek chińskich, a do tego dochodzi też przepis na bazującą na zupce sałatkę.

Pełen wywiad znajdziecie na łamach „Wirtualnej Polski” – tutaj.

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 16 komentarzy

  1. Tk pisze:

    Niezbyt przyjemny obraz jest niestety prawdziwy.

  2. Janusz pisze:

    Beduin siedzi w budzie 2 miesiące, święta też w budzie, kiedyś go było stać na stołowanie się w barach a teraz to taka bida, że musi jeść jakieś gów.o i bez zupek chińskich z domu nie wychodzi…

    To zależy od człowieka jak się odżywia, ile jeździ, zarabia itd. Każdy jest kowalem swojego losu, ten facet przedstawiony w tym wywiadzie to jakiś typowy Janusz transportu…

  3. rs7 pisze:

    Hehehe! co za ofiara i niemota z tego kolesia! 15 lat robilem miedzynarodowke i przezuty 4/1!!!!
    NIGDY tak nie jadlem jak on! NIGDY SLOIKOW NIE BRALEM! Zawsze kupowalem swieze i pichcilem sobie po swojemu! Nie mowie ze sloiki sa zle, ale stac mnie bylo zeby w markecie w calej europie kupic sobie kawalek miesa za 3€. Jak mialem zamrazalke to ulatwilo to troche!MASAKRA co ten koles odwala!

    • Tk pisze:

      Tu nie chodzi o to, że Ty pichciles lepiej, bo prawdopodobnie większość rzeczy robisz lepiej, tylko chodźi o to, ze Ciebie i jego nie stac na zjedzenie w restauracji.

    • Tomek pisze:

      Jeździłeś? Chyba więcej stałeś skoro miałeś czas na gotowanie. Na zabawy z garami jest czas tylko w weekend. W tygodniu na pauzie 45min można sobie najwyżej coś odgrzać. Ja w drogę zawsze biorę słoiki, nie takie ze sklepu, tylko przyrządzone przez żonkę;)

  4. rs7 pisze:

    i te dwa miechy na przezutach… Na jego miejscu bym sie nawet nie przyznawal bo siara po calosci…. Wnioskuje ze pan bohater tago artykulu pracuje u dziad transa za biedna piatke i stad to biedne zarcie!!!! Ech…. Szkoda slow co niektorzy odwalaja, i jeszcze sie tym chwala!!! Masakra, ten zawod juz dawno zszedl na psy, a takie niemoty tylko to potwierdzaja….

  5. Mad mike pisze:

    Ja zawsze staje na hofie gdzie jest McDonald,jestem uzależniony od ich żarcia.Na kolacje tylko mcdonald.

  6. stalk pisze:

    Zupki chińskie? Sałatka z zupki chińskiej? Z zupki chińskiej to tylko makaron można wykorzystać jak w woku. Ogólnie artykuł pisany zza biurka na konkretne zlecenie.
    Nie mówię że takich kierowców ciamajd nie ma, niedawno widziałem jak gość po czterdziestce wsypał makaron do zimnej wody i sru na palnik, do tego sos do makaronu w słoiku i danie gotowe, ble.
    Słoik, słoikowi też nierówny. Fasolka z Pudliszek to szajs ale już kotlety mielone z kapustą od Szubryta to już inna liga i z ziemniakami robią robotę.

  7. aha pisze:

    To zupki chińskie ktoś jeszcze zabiera ze sobą ? Myślałem że era zupek się już skończyła a tu proszę. W sumie śmieszny ten artykuł bieda-rosół ,schabowy dla biedaków ,toż na parkingu każdy sióstkie trzepie i każdy weekend w domu siedzi i nie stać takich osób żeby zabrać sobie schabowego w trasę który spokojnie wytrzyma w lodówce 2-3 dni ? Rosyjskie jedzenie jest dla niego dobre ? To powodzenia,byle jaka kiełbasa wykręci ci tak jelita że pół godziny siedzisz w krzakach bo wsio toalet ..Druga sprawa 3 lata jazdy i pierwsza Wielkanoc w domu ? nieźle ziomek dalej się dymać szefowi … Rozumiem przeżuty itp no ale serio trzeba być głupim żeby godzić się za kilka zł siedzieć święta w kabinie…

    • Są dwa typy ludzi. Jeden jeździ u dziada za grosze i nie wraca do domu żeby mu jakaś wypłata wpadła. A drugi nie wraca bo w domu to nawet kot na jego widok się w łazience zamyka.

  8. pete379 pisze:

    Gościu to chyba ten słynny Andrzej „Torpeda” z Łukowa (tak przy okazji ZM Łuków robią dobre słoiki).
    Gościu leniwy jak pies albo starej daty „woda konserwy i jazda Magnolią bez przerwy”. Serio nie stać go żeby zjeść raz po raz coś porządnego na autohofie, albo upichcić sobie danie jednogarnkowe, które będzie gotowało się 10 minut, będzie świeże, a ubrudzi przy tym jedną deskę, talerz, garnek i komplet sztućców?
    Kurczę no oglądałem kiedy jeden odcinek Galileo w którym zawodowi kucharze i jakaś babka pokazywali danie jednogarnkowe do ugotowania w 10 minut przy użyciu noża, deski, widelca, garnka i 1 palnika… Wykorzystali świeże dobre produkty, danie gotowało się szybko, a i zmywania było po nim niewiele. No ale jak ktoś internetu używa do przeglądania wp, pornhuba i facebooka to jego problem.

  9. Andrzej pisze:

    Zawód kierowcy… Jest ciężki w sensie, że z wieloma problemami często człowiek zostaje sam. Sam jeżdżę zawodowo ale nie poleciłbym tej pracy nikomu. Kierowcy! Pamiętajcie, wasze zdrowie i trud tej pracy nie mogą wpłynąć na wasze życie. Macie dla kogo żyć..

  10. kitty pisze:

    3/1,4/1 że o dłuższym koczowaniu nie wspomnę.Robicie z siebie dziadów i u dziad transów pracujecie,tyle w budach mieszkając.Oby te pieniadze bokiem wam wyszły.Gdzie macie swój honor,ilu z was rozwaliło z takiego koczowania rodziny,Ilu wpadło w nałóg pijaństwa,ze o reszcie nie wspomne.

Odpowiedz