rekrutuj 40ton665
Opublikowane 19 gru, 2017

Wojsko zamówiło 39 nowych Honkerów – będą to półciężarówki wyposażone w radiostacje Harris

honker_wojskowy

Nie da się ukryć, że Honkery to samochody bardzo przestarzałe. Ponadto żołnierze wskazują na zbyt słabe silniki, 2,6-litrowe Andorie o mocy zaledwie 115 KM. Co więcej, wkrótce miało zacząć się wycofywanie Honkerów z użytku. W końcu trwa właśnie przetarg na nowe półciężarówki dla wojska, w niemal 900 egzemplarzach. A jednak, Ministerstwo Obrony Narodowej złożyło teraz zamówienie właśnie na 39 fabrycznie nowych Honkerów.

Wszystkie zamówione Honkery zostaną wyprodukowane w Lublinie, a następnie otrzymają wojskowe radiostacje amerykańskiej marki Harris, wraz z agregatami prądotwórczymi. Łączna wartość tego zamówienia to 59 353 346 złotych, czyli nieco ponad 59 milionów. To zaś oznacza, że jeden egzemplarz, całkowicie gotowy do pracy (już z radiostacją), wyniesie wojsko około 1,5 miliona.

Dlaczego akurat Honkery? Jak tłumaczy MON, zakupienie pojazdów tej marki, właśnie z radiostacjami marki Harris, oznacza pełną kompatybilność z konstrukcjami stosowanymi w wojsku dotychczas. Ponadto Wojskowe Zakłady Łączności Nr 2, które przygotują te pojazdy, mają pełną dokumentację wymaganą przy zamówieniu. To zaś oznacza krótszy czas realizacji zamówienia oraz znacznie niższe koszty.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 43 komentarzy

  1. LukaszK pisze:

    Bardzo dobrze. Wszyscy dbajmy o polskie firmy. A to ze konstrukcja jest przestarzała to moim zdaniem w ciężkich warunkach pracy tylko na plus.

    • cvbnm pisze:

      Tylko,że to nie jest Mercedes Gelenda czy Jeep Wrangler.Wojsko od dawna czegoś innego potrzebuje.To tylko przestarzały, prymitywny z mnóstwem wad Tarpan.

      • leenny pisze:

        A kto wam takich kitów nawciskał że to jest złe ??? Bo Polskie to od razu złe ?? A komu mamy płacić za terenówki dla armii ? Potomkom faszystów ??

    • Orys pisze:

      To świetny pomysł. Faktycznie, I’m bardziej przestarzale tym lepsze. Proponuję, aby zamiast haubic samobieznych krab wyposazyc nasza armie w parowe ciezarowki Foden z trebuszami na pace. To będzie sprzęt nie do zabicia!

  2. Taki jeden pisze:

    Półtora miliona złotych to są te niższe koszty.
    Porażka.

  3. worek pisze:

    Za te półtora melona to chyba ma pozłacane felgi.

  4. Krzych pisze:

    Antoni kasę suwerena wydaje to mu to lotto ile taki pojazd kosztuje i dziwić się potem wszystkim ,że mają ekonomię głęboko w d….

  5. egon pisze:

    armia usa regularnie robi przetargi na uzywane hambi ceny od 3000 do 15 000 usa

  6. Cruze pisze:

    W 2016 roku WZŁ-2 podpisał umowe na 40 radiostacji na bazie Honkera. Także popyt na te auta w wojsku utrzymuje się na stałym poziomie.

  7. Stefan pisze:

    Tylko patrzeć jak będą reanimować;;; syrenka 105l lub bosto.. dla wojska !! Ale cena zwala z nóg zrolowanej 40ton i znalazłem jelcza za 957 tys za sztukę to ten malutki honker to będzie dzieło sztuki

  8. M&M pisze:

    Za 1.5 mln za szt? Wał na kilometr

  9. emeryt pisze:

    Radiostacja na pojeździe nie potrzebuje lepszego nośnika, gdyż i tak ma bardzo małe przebiegi. To nie jest pojazd do codziennego wykorzystania. Wystarczy zobaczyć jakie przebiegi mają samochody Star 266 z radiostacjami starszej generacji wycofywane z wojska.

  10. Michal pisze:

    Polski odpowiednik Amerykanskiego hummera.

  11. Półtora banki za nowego Honkera. Po dwóch latach wart 10000pln. Po kilku latach na przetargu za 5000 do zabrania… Cyrk po prostu… Kumoterstwa ciąg dalszy..

  12. Pawel pisze:

    Przecież to nie cena samochodu tylko Amerykańskiej radiostacji. Samochod będzie kosztował pewnie 1/10 tej sumy.

  13. Zamek pisze:

    1,5mln to cena za cały system zainstalowany na pojeździe sam honker to pewnie z jakieś 200tys.pozostale 1,3mln to zainstalowany sprzęt dobrej jakości i przygotowanie pojazdu pod jego zabudowę a tego sprzętu trochę tam będzie oprócz kilku radiostacji system dowodzenia i zobrazowania pola walki itd. Nawet sam honker będzie pokryty pewnie specjalna farbą która nie jest tania a i ilość gra też swoje bo zamówienie małej liczby generuje wyższe koszty jednostkowe.

  14. Jaciej pisze:

    Redaktor mógł by opisac za co jest ta cena. Bo gimbusy o armi to pojęcia mają tyle piekarz o skrzyni biegów

  15. Smok pisze:

    Ale to CHYBA jest cena z tymi radiostacjami.

  16. Arek pisze:

    Przeciez gorszego badziewia jak honker swiat nie zna…brawo macierewicz

  17. Tt pisze:

    Jak auto kosztuje 110 tys

  18. fikus72 pisze:

    Proszę pokazać mi auto-bazę która spełnia wymagania przetargu na radiolę !
    Nie ma takiego !!!
    Można zarzucić wszystko HONKEROWI ale to auto gdyby miało inny silnik byłoby naprawdę hitem ; wśród wojska w Europie ! Misji Zagranicznych nie wspominam bo konstrukcja nie była planowana na misję, miał zastąpić w WP GaZa , UAZa i godnie to zrobił , gdyby nie silnik…z Poloneza, potem Andoria (nie zła jednostka ale nie kompatybilna ze skrzynią). 😉

    Konstrukcja warta rozważenia a nie tylko krytykowania !

  19. Rabenik pisze:

    Lepiej dajmy zarobic fracuza moze maja jeszcze jakieś wozy ktore wycofuja z własnej sluzby a nam policza jak za super nowoczesne, jak np z karakalami bylo…

  20. Michał pisze:

    A mi tam bardzo podoba się honker właśnie za surowy wygląd i prostotę konstrukcji. Defender też jest przestarzały a mimo to jest jedną z najlepszych terenówek a ceny egzemplarzy nawet 20letnich przyprawiają o zawrót głowy

    • orys pisze:

      Rozumiem, że nigdy tym gównem nie jeździles? :)

      Bo tak się składa, że ja niestety miałem tą wątpliwą przyjemność. Dobrą terenówką to on mógł być w latach 60tych. Teraz owszem, wjedzie tam gdzie wiele współczesnych samochodó≥w nie wjedzie, ale tym to się pochwalić może takze sowiecki gazik a nawet Ford T. A jakos nikt nie uwaza, ze to sa swietne samochodu na koniec drugiej dekady XXI wieku…

      • Michał pisze:

        Ale jest jedyną prawdziwą terenówką jaką można kupić za na rynku wtórnym za te
        10, 15 tyś i która w razie ewentualnej naprawy nie doprowadzi nas do bankructwa ceną części no może oprócz wspomnianego gazika czy uaza

        • orys pisze:

          No dokładnie. Bo to jest właśnie ta klasa pojazdu. I dlatego tyle kosztuje uzywany – bo tyle jest wart.

          Lublina na rynku wtornym też można wyjac za grosze w porownaniu np do sprintera, mam tłumaczyć dlaczego?

          • Michał pisze:

            I tu również wiele przemawia na korzyść Lublina Przeda wszystkim brak zbędnej elektroniki taniość części i solidniejsza konstrukcja oparta o ramę sztywne osie na resorach w ilości po siedem piór piór z tyłu i chybe po cztery lub 5 z przodu a nie pojedyńcze jak w sprinterze (i nie chodzi mi tu o ładowanie po kilka ton ponad dmc bo do tego to lublinek się akurat nie nadaje) ale o trwałość użytkowania w trudniejszych warunkach jazda po dziurach bezdrożach czy nawet wjazd na wysoki krawężnik nie słuchając czy coś się przypadkiem nie łamie.Na koniec pragnę dodać że że lublinek ze swoim prześwitem po założeniu na tył terenowych opon wjedzie dalej niż niejedna pseudoterenówka

          • Michał pisze:

            to zależy do czego auto będzie ci potrzebne jak zajmujesz się transportem dalekobieżnym to lepszy będzie Sprinter a jeśli jesteś rolnikiem budowlańcem lub handlarzem obwoźnym węgla, potrzebujesz auta wszechstronnego do latania po polach lasach i gminnych drogach to Lublin będzie znacznie lepszym wyborem. Istnieje jeszcze Mascott ale to już większy wydatek i w wersji do 3,5 ma mniej niż tonę ładowności no i naprawy są o wiele droższe

          • orys pisze:

            Ah, to dlatego rolnicy z calego swiata zabijaja sie o Lubliny… Po co komuś jakieś hiluxy czy inne cantery jak można sobie tanio Lublina z polski sprowadzic ach, wait….

          • Michał pisze:

            co nie zmienia faktu że lublin jest wytrzymalszy konstrukcyjnie od większości bezramowych dostawczaków, ech gdyby jeszcze wyeliminować korozję a najlepiej to siermiężną konstrukcję spawaną z profili zamkniętych zastąpić nitowaną z profili c.
            A co do rolników to kogo z małorolnych stać na jakieś hiluxy tak samo jak z ciągnikami większość do dziś tłucze się 60-tkami i 30-tkami które pamiętają jeszcze poprzedni ustrój

  21. P pisze:

    Jak zwykle bujdy. Wołejko nie ma Honkerów z silnikami 2.6 Reszta artykułu równie wartościowa

  22. Użytkownik* pisze:

    A więc tak od początku wojsko posiada radiostacje i cały osprzęt do niej potrzebny przetarg dotyczy tylko zakupu pojazdów wraz z montażem urządzeń cenę znacie więc sami się domyślcie o co chodzi bo cała sprawa śmierdzi na kilometr

Odpowiedz