baner665x124_3 665
Opublikowane 11 wrz, 2017

Wideorejestratory nie naruszają prywatności i są dowodem w sprawie – tak stwierdził niemiecki sąd

mercedes_atego_euro6_823_test_40ton_02

Status wideorejestratorów uległ właśnie w Niemczech poważnej zmianie. Sąd z Norymbergii stwierdził, że nagrania z tych urządzeń nie naruszają niczyjej prywatności, a jednocześnie mogą być stosowane jako dowód w postępowaniu.

Jak podaje m.in. „Frankfurter Neue Presse”, wyrok dotyczy stłuczki, do której doszło na autostradzie A5. Samochód osobowy zajechał tam drogę ciężarówce, której kierowca używał wideorejestratora. Kiedy więc kierowca „osobówki” zaczął przedstawiać przez policjantami nieprawdziwy przebieg zdarzeń, kierowca samochodu ciężarowego posłużył się nagraniem z kamery. Pozwoliło to ustalić winnego, choć automatycznie doprowadziło do kolejnego procesu.

Kierowca samochodu osobowego stwierdził, że wideorejestrator naruszył jego prywatność, poszedł do sądu i zażądał z tego tytułu 15 tys. euro zadośćuczynienia. A co na to sąd? Jak już wspomniałem na wstępie, uznano, że posłużenie się nagraniem z pokładowej kamery nie naruszyło niczyjej prywatności. Głównym argumentem był fakt, że na filmie niemalże nie dało się zobaczyć twarzy, a jedynie samochody.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 8 komentarzy

  1. Matek pisze:

    Mógłbym prosić o link do artykułu z niemieckiej prasy?

  2. hgfh pisze:

    ale dziwne czasy – dziś nawet nagrasz przestępcę to nie możesz tego wykorzystać jako dowód bo … :/ szok i zniesmaczenie.

    nawet jeśli by kierowca ciężarowego zestawu złamał prawo i nagrał jego twarz i tym samym dowód wykroczenia – czyli samo zdarzenie – i naruszył prawo bo nagrał twarz to po pierwsze super bo wiadomo kto to zrobił po drugie jest dowód oczywisty po trzecie niech poniesie z tego tytułu karę bo nagrał twarz a nie że materiał nie jest dowodem :/

  3. Wideorejestrator trasy pojazdu powinien być standardem tak jak ABS. Zaraz pewnie poleje się może hejtu i przeciwników którzy rejestracje trasy nazywają konfidentami. Niemniej jednak jest w stanie obiektywnie ocenić policja. W zdecydowanym stopniu rejestracja trasy zapobiega pajacowaniu na drodze wszelkie patologiczne zachowania typu wyprzedzanie na trzeciego.
    Zapewne niejeden pirat drogowy 3 razy się zastanowi zanim wyprzedzi na przejściu dla pieszych lub ominie wysepkę mając świadomość że może to zostać zarejestrowane i straci prawo jazdy. Jest to również doskonały bat na delikwentów wymuszających odszkodowania.

  4. 13*60 pisze:

    To cham !!!!
    Kłamał i jeszcze chciał odszkodowanie !!
    Powinni chamowi dołożyć dodatkowy wyrok za składanie fałszywych zeznań.
    Do tego jeszcze publikacja kłamliwej gęby w mediach.
    Dziwne czasy przyszły – chamy i oszuści są chronieni bzdurnymi przepisami a poszkodowany , oszukany , okradziony musi się gimnastykować by z ofiary nie stać się bandytą.

  5. Retro pisze:

    Uznano że odszkodowanie się nie należy bo nie dało się rozpoznać twarzy. I teraz można to wziąć z 2 stron. Masz kamerkę lepszej jakości to to oskarżą cię o naruszenie prywatności. Masz kamerkę gorszej jakości to jak ktoś ci zajedzie drogę i ucieknie to nawet numerów z filmu nie odczytasz. Tak źle i tak nie dobrze.

Odpowiedz