baner665x124_3 665
Opublikowane 4 wrz, 2017

Nie wiadomo, czy Ford Ranger trafi do Wojska Polskiego – do dzisiaj zbierane są kolejne oferty

ford_ranger_wojskowy

W nawiązaniu do tekstu:

Ford Ranger może zastąpić w wojsku Honkery – jest to wręcz jedyna oferta, którą otrzymało Wojsko Polskie

Choć zmodyfikowany Ford Ranger był jedyną ofertą zgłoszą do przetargu, nadal nie wiadomo, czy trafi on w ręce polskich żołnierzy. Dlaczego? Wojsko unieważniło ów przetarg, stwierdzając, że ceny Rangerów zbyt mocno odbiegają od kwoty, którą Polska może na te pojazdy przeznaczyć.

882 lekkich samochodów użytkowych oczywiście nadal jest żołnierzom potrzebnych. Muszą one bowiem zastąpić Honkery, które mają przede wszystkim zbyt słabe silniki. Dlatego też wojsko rozpisało kolejny przetarg, w którym do dzisiaj można składać oferty. Czy tym razem chętnych będzie więcej? Bardzo możliwe.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 7 komentarzy

    • 13579-24680 pisze:

      Dino wygląda jak by ktoś skrzyżował „Pasagona”, z radzieckim Tigrem. A znając polskie realia i to jak produkuje się dla WP to będzie podwozie lublina z nową „wojskową” budą, i importowanym silnikiem żeby wymóg stosunku mocy do masy spełniał.
      To jest niewykonalne żeby w kilka miesięcy od daty publikacji wymagań powstał gotowy pojazd, nie w zakładach które takiej produkcji nie prowadzą, i nie mają odpowiedniej kultury pracy żeby taki projekt w tak krótkim czasie wykonać.

  1. pete379 pisze:

    Na defence24 stwierdzono, że de facto żadne istniejące auto nie spełnia wymogów i to nie tylko w zakresie zakupu pojazdów nieopancerzonych ale również pojazdów liniowych z opancerzeniem. Bo albo za mała moc, albo ładowność za mała… Jak zwykle nasi wojskowi popisali się wiedzą. To tak jak jakiś z wyższej rangi oficerów „starej szkoły” na pytanie o GROM powiedział „a po co ten oddział, jak swoją liczbą w czasie wojny mogą co najwyżej jedną chałupe zająć”.

  2. 13579-24680 pisze:

    Ford nie trafi do WP, bo cena przekraczała budżet. Na 882 samochody było przeznaczone 232 miliony złotych. PGZ za zmodyfikowane fordy rangery zaśpiewało sobie 2 miliardy 58 milionów złotych. to jest ponad 2 miliony 300 tysięcy złotych za samochód którego najbogatsza wersja kosztuje 60 tysięcy dolarów … przy obecnym kursie dolara to okolice 215-220 tysięcy złotych. Ale oferowane były samochody z silnikami 2.2L, najdroższa wersja takiego kosztuje 47 tysięcy USD, czyli około 170 tysięcy złotych. Nawet zakładając koszt dostosowania na poziomie 50-60 tysięcy złotych oferta powinna się zmieścić w 232 milionach złotych. PGZ chciało zbić majątek, albo założenie było takie że oferta ma upaść. W końcu PGZ to państwowa firma z radą nadzorczą złożoną z przystawek politycznych.

  3. zzx pisze:

    kupią „bombki” ze śliwkami i krówki ciągutki to nieprzyjaciel sam zrezygnuje z wojowania „ze słodką” armią.

  4. kiero pisze:

    naczelny wodz uwaza ze na smiglowce jest czas,,,, jeszcze,,,, autosan tez nie zdazyl na czas z oferta przez pl przejechac,,, wiec smialo mozna powiedziec ze to jak zwykle tylko byla zagrywka a pieniadze pojda na partyzantke z obrony terytorialnel,,,,

  5. BAngladesz pisze:

    ford ranger to kupa slabego zlomu- skasowalem rangera samochodem tico, wiec cos o tym wiem.

Odpowiedz