baner665x124_3 665
Opublikowane 24 sie, 2017

Vepr Next to ogromny, rosyjski pickup z 4,4-litowym dieslem, a ja bardzo, bardzo chciałbym go mieć

vepr_next_gaz

Powyżej: Vepr Next

Chyba po raz pierwszy w życiu naprawdę zapragnąłem posiadać samochód produkcji rosyjskiej. Nowy model marki GAZ, noszący nazwę Vepr Next, jest bowiem nie tylko piękny, ale także ma bardzo ciekawe parametry użytkowe.

Verp Next, czyli po polsku „Wieprz Next” lub „Dzik Next”, to bardzo duży pickup z terenowym zawieszeniem. Samochód jest blisko spokrewniony z 9-tonową ciężarówką GAZon Next, a także bardziej klasycznym GAZ-em 33088, masowo wykorzystywanym przez rosyjskie wojsko. Samochód ma przy tym aż 6850 kilogramów dopuszczalnej masy całkowitej, z których 2,5 tony przypada na ładowność.

Poniżej: GAZon Next

gazon_next

Co jest tutaj bardzo istotne, to oczywiście cechy terenowe. I tak mamy tutaj ręcznie dołączany napęd na cztery koła, blokadę mechanizmów różnicowych, reduktor, 18-calowe koła z terenowymi oponami oraz aż 315 milimetrów prześwitu. Głębokość brodzenia to aż 950 mm, natomiast napęd zapewnie rosyjski, niewysilony silnik diesla. Jest to jednostka marki YaMZ, mająca aż 4,4 litra pojemności, a przy tym generująca 149 KM i 490 Nm.

Z racji aż 2,27 metra szerokości oraz 6,43 metra długości, Vepr Next jest oczywiście samochodem bardzo dużym. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy tutaj do czynienia z typowym pickupem, mającym ponadto podwójną kabinę. Do kogo więc kierowany jest ten pojazd? Verp Next ma znaleźć odbiorców w rosyjskiej branży naftowej, rolniczej oraz leśnej. Ponadto liczy się też na pewne zainteresowanie klientów indywidualnych, szukających na przykład lekkiej ciężarówki na wyprawy.

Poniżej: GAZ 33088

gaz_33088

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 14 komentarzy

  1. Piotr pisze:

    Jest imponujący. I Faktycznie też chciałbym go mieć 😉

  2. jasz pisze:

    Mała uwaga terminologiczna – „vepr” to „dzik” a nie „wieprz”.
    A co meritum – ciekaw jestem czy GAZ poprawił jakość – bo Gazele raczej mają opinię awaryjnych.

  3. ViValdi pisze:

    Zastanawiam się co urzekło autora tekstu w tym „samochodzie”? Jest brzydki, toporny i znając realia producenta paliwożerny, awaryjny i zero ergonomii.

  4. Konrad pisze:

    Świetna baza na przeprawowego Kampera 4×4 :))

  5. dono pisze:

    Rzeczywiscie jest boski. Lepszy niz Hummer (ten prawdziwy, a nie ten SUV dla panienek), ladniejszy. DMC tylko na zawodowe prawko, wiec zadnej paniusi w nim na ulicy nie zobaczymy i zadnego frajera krawaciarza. Cos dla faceta. Filipie ile to kosztuje?
    Pozwole sobie wkleic cos co znalazlem na forum Mercedesa jako motto dot. SUV ow.”
    Kazdy facet ktory ma cojones na miejscu wie ze suv’y sa dla dziewczynek.
    Prawdziwy facet wsiada w prawdziwa terenowke, a nie w jakies gowno.”

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      Niestety ceny nie znam. Jak tylko coś się pojawi w tej kwestii, to będę pisał :) Natomiast w kwestii tego mercedesowskiego motta – niestety w Europie zupełnie nie odróżnia się pojęcia „crossover SUV” oraz „SUV”. Dla przykładu, ostatnio Skoda wypuściła jakąś podniesioną osobówkę, nie mającą nic wspólnego z terenem, a następnie w całym mieście wisiały billboardy, że oto „nowy gatunek SUV-a”. W efekcie SUV od razu kojarzy się z autami do wożenia dzieci do przedszkola. W krainie pochodzenia obu tych nadwozi, czyli w Ameryce Północnej, między tymi pojęciami nadal zauważana jest różnica, nawet w działaniach marketingowych. „Crossover SUV” to coś udającego terenówkę, ale na podwoziu z auta szosowego. „SUV” to natomiast po prostu samochód terenowy o nadwoziu przystosowanym do przewożeniu osób, ale na terenowym, czy nawet ciężarowym podwoziu. Jak na przykład wszelkiego rodzaju Jeepy, Land Cruisery, czy też mój stary Chevy. Typ nadwozia to SUV, ale z podwoziem z pickupa, 3,1 tony DMC, 3,5 tony na haku, a do tego reduktor, ręcznie dopinany napęd i już fabrycznie terenowe opony.

      • dono pisze:

        Ogarniasz, wlasnie o tym mowie: SUV, czyli auto dla paniusi do wozenia zakupow i dzieci. Ma ponadto duze kola, wiekszy przeswit, plastikowe oslony i mozna nim wjechac w kaluze 😉 Dowolnej marki. ML, GLK kicha, Gelenda gut! Defender ok. Nawet uznalbym terenowka, czesto uzywane przez panie, Suzuki Jimny/Samurai.

    • 13579-24680 pisze:

      Dlaczego porównujesz cywilny samochód zbudowany w oparciu o ciężarówkę, z samochodem wojskowym który powstał ponad 30 lat temu jako następca jeepa willysa, i jest w zupełnie innej klasie wagowej?
      Jeżeli już upierasz się przy pojazdach wojskowych to bardziej trafione porównanie będzie z JLTV, Hawkei, Iveco LMV, Czy Nimr Ajban 440A. A jeżeli mamy być dokładni to najbardziej trafne porównanie będzie do Unimoga.
      Osobiście z wymienionych przygarnął bym Nimra 440A, muszę przyznać że podoba mi się ten wóz.

Odpowiedz