baner665x124 665

Opublikowane 20 paź, 2015

Swoisty MiLoG teoretycznie obowiązuje polskie firmy także w Austrii, o ile wykonują kabotaż

euro_slider

Wielu przewoźników właśnie tłumaczy się niemieckiemu urzędowi celnemu, a kolejni już czują obawy w związku z francuskimi planami wprowadzenia przepisów podobnych do słynnego MiLoG-u. Tymczasem okazuje się, że w Austrii zagraniczny kierowca również powinien otrzymywać wynagrodzenie zgodne z lokalnymi normami, jeśli tylko wykonuje kabotaż. Co więcej, powinien on także posiadać przy sobie przetłumaczoną na język niemiecki umowę o pracę oraz między innymi odcinki od wynagrodzenia i wyciągi bankowe. A jakby tego było mało, przed wykonaniem trasy kabotażowej należy zgłosić kierowcę do odpowiedniego urzędu, zaś kary liczone są w tysiącach euro.

Brzmi strasznie? Nie da się ukryć, a to tylko część przepisów, które obowiązują obecnie od Austrii. O wszystkich istotnych sprawach można przeczytać w kompendium wiedzy przygotowanym przez Wydział Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Wiedniu. Jeśli przeglądacie ten wpis na komputerze, to poniżej znajdziecie ten dokument w przeglądarce plików PDF. Na urządzeniach mobilnych konieczne jest natomiast pobranie dokumentu, który dostępny jest TUTAJ.

To może Cię zainteresować:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 1 komentarz

  1. Hitler był za cienki. Dzisiaj są lepsi.
    Z jednej strony socjal dla każdego ciapatego , rozdawnictwo i borrdel a z drugiej
    robienie podludzi/rasy niższej z obywateli krajów byłego demoluda.
    Co za hipokryzja!
    Może jeszcze te same papiery po francusku , szwedzku , angielsku i norwesku ?
    Wyjdzie na to ,że w firmie z 5-cioma pojazdami będzie pracować 5-ciu kierowców , spedytor, właściciel , księgowa oraz 4/5 tłumaczy wszystkich języków świata!
    Razem 8-miu „biurowych” na 5-ciu kierowców.
    Ta branża zaczyna wyglądać na kretyńską.

Odpowiedz