baner665x124_3 665
Opublikowane 6 lis, 2017

Scania z Polski, którą ktoś porzucił na Wyspach – od kilku dni kabina jest otwarta i rozkradana

porzucona_scania_uk_01

Aktualizacja: w czwartek 2 listopada ciężarówki już nie było


Tekst na temat porzuconej Scanii z Iranu, już od kilku lat tkwiącej w Bremen, wzbudził niemałe zainteresowanie (zapraszam tutaj). Dlatego teraz pokażę Wam kolejny pojazd tego typu, dla odmiany pochodzący z Polski. Został on sfotografowany przez Czytelnika Sławka.

Biała Scania z naczepą marki Krone od pewnego czasu tkwi w przydrożnej zatoczce w Wielkiej Brytanii. Zobaczycie ją w miejscowości Widnes, na północnym zachodzie kraju, nieopodal Liverpoolu. Jak stwierdził Sławek, samochód nie tylko „wrasta w ziemię”, ale od kilku dni samochód ma także wybitą szybę oraz otwarte drzwi od strony kierowcy. W efekcie ciężarówka niszczeje więc od środka, a ponadto już brakuje tam pierwszych elementów.

Choć z drugiej strony, naczepa okazuje się mieć ważne ubezpieczenie OC, co sprawdziłem w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym. Ponadto, choć samochód jest już wyraźnie zastany, podrdzewiały i zniszczony, z zewnątrz wydaje się jak najbardziej kompletny. Jaka więc może być jego historia? Według informacji przekazanych przez Sławka, lokalna policja nie zna wyjaśnienia lub też nie chce się nim podzielić. Lokalne media w ogóle zaś o pojeździe nie wspominają.

porzucona_scania_uk_03porzucona_scania_uk_02porzucona_scania_uk_04

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 40 komentarzy

  1. 13*60 pisze:

    Oj czyżby kierowcy zaczeli myśleć?

  2. tomek pisze:

    kierowca pierd…kluczyki i powiedział dziadowi ,,sam ze jedź za takie pieniądze ”

  3. sawczuk pisze:

    mijałem ta scania 10 pazdziernika policja stała na kogutach przy niej.

  4. Jacek pisze:

    Zamieszalby w zbiorniku to by klucze znalazl. Moze ktos podwsle fotki za tydzien-dwa. Wtedy zobaczymy jak scania wyglada

  5. Scania pisze:

    Firma Bejm z Łasku. Tzw Muminki :) Wszystkie auta tak wyglądają :)

  6. Heh pisze:

    Auto zarejestrowane w Łodzi :-)

  7. Barwinek pisze:

    Prawidłowe rozstanie z byłym pracodawcą.Młodzi patrzcie i się uczcie!

  8. emokah pisze:

    całe szczęście pracodawca ma prawo domagać się zwrotu kosztów i poniesionych strat od pracownika porzucającego powierzone mu mienie i rozwiązującego umowę bez wypowiedzenia.

    • Efvv pisze:

      Jeżeli już to pracownik płaci tylko do wysokości trzech swoich pensji. Na umowie miał najniższe wynagrodzenie to praodawca niech to sobie pomnoży przez trzy… Za porzucenie pracy bez wypowiedzenia pracownik nie płaci żadnych odszkodowań.

      • emokah pisze:

        Jeśli do szkody po stronie pracodawcy nie doszło z winy umyślnej, masz rację do 3 pensji. Tyle że o takowej nie można mówić w przypadku porzucenia samochodu z towarem na drugim końcu świata. W takim przypadku odpowiedzialność pracownika to 100% poniesionych kosztów. Dobry adwokat i po problemie.
        Za porzucenie pracy bez wypowiedzenia pracownik odpowiada również w zakresie poniesionych przez pracodawcę z tego tytułu strat.

  9. Pawelgawel pisze:

    Ktos wie gdzie ona dokładnie stoi ?

  10. Bogdan pisze:

    Jestescie matołami niektórzy,moze sie cos stało kierowcy a nie nawołujecie ze zostawił klucze i sie rozstał z szefem,jaka by nie była sytuacja to takie rzeczy sie załatwia na terenie kraju a teraz szefu moze zadac zwrotu strat,pozdrawiam Bogdan Bielsko.P.S.i teraz mnier obsmarujecie:]

  11. Mumin pisze:

    ok dwa tygodnie temu komputer podobno nawalił (auto samo gasło w czasie jazdy na postoju samo zapalało itd.). Kierowca wymontował kompa i zabrał się z innym do kraju, mieli naprawić, ale widocznie mają z tym problem.

    Tak jak pisał użytkownik Scania wyżej firma Bejm z Łasku.

  12. Muminek pisze:

    Komputer padł. Szef kazal kierowcy wracać do domu. A kierowca w domu złamał nogę i nie ma komu wrócić.

  13. Efvv pisze:

    W Anglii jest jedno z najbardziej surowych praw w Europie a złodziejstwo mają najgorsze…. Podobnie jak i w Polsce… Może te państwa powinny wziąć przykład z tych państw gdzie nie tak łatwo dostać się do więzienia a mimo to mają niski wskaźnik przestępczości.

  14. ello pisze:

    A czy kierowca ktora porzuca auto nie zabiera swojej tabliczki z imieniem?

  15. Linek pisze:

    Mumin. Jeśli to prawda co piszesz, to ten kiero powinien te kluczyki w baku zostawic. Jezdzi dziad za dobre pieniadze do UK a nie stac co na serwis????

  16. eddiecky pisze:

    Niezły klamor, po kraju lepszymi się jeździ…

  17. Dawid pisze:

    Chyba w żadnym innym zawodzie nie ma tylu nieszczęśliwych ludzi co pracujących jako kierowca. I to pracujących jako kierowca na własne życzenie.

  18. Kajus pisze:

    Tabliczka imienna jeszcze jest, w środku jasny pikowany dywan, raczej dbał o auto (czystość). Ta historia z komputerem czy złamaną noga jakoś bardziej przemawia.

  19. gfdhh pisze:

    hehe ktoś pewnie na czarno jechał – wkurwił się bo nie chciał szef dać zjazdu do domu po 4 tygodniach koczowania w budzie to zostawił pudło i wsiadł w stopa potem samolot i w pisss du. i tak nalezy. ja osobiście po prostu w takiej sytuacji skierowałbym autem azymut na kraj i jak chcesz to sobie zamawiaj towar gdzie indziej ja jadę zgodnie z umową do domu do rodzinki a nie gdzie indziej. mogę co jedynie coś po drodze zabrać a kary sądowe za nie przyjechanie na zamówiony punkt – to bym się sądził aż bym pogrążył dziada…

  20. luk2902 pisze:

    A gdzie Ty widziałeś te 90% bo ja nie spotkałem takowego jeszcze a dopiero 4 lata tu jestem?

  21. lalalal pisze:

    Zglosil ze.ukradli i nic mu nie.zrobia

  22. Vestas pisze:

    Padlina jak na krajowe warunki, a co dopiero na Wyspy tym klamotem jechać… Masakra.

  23. Jari pisze:

    Silnik padaka i tyle dalej juz nieszlo jechac a dziadtrans nie ma kasy by to zabrac.

  24. krzysiek pisze:

    Witam,a może by stworzyć jakąś rubrykę o porzuconych środkach transportu,bo coraz więcej o tym słychać.
    Mogło by to pomóc np. właścicielom bo może nie każdy ma GPS i wie gdzie szukać auta…

  25. kierowca123 pisze:

    smiejecie sie a jak kolega lezy gdzies przywiazany do drzewa. Ta zostawiona tabliczka imienna daje do myslenia. No chyba ze na grzyby poszedl i zabladzil.

  26. Jari pisze:

    Dzisiaj jechałem i jeszcze stoji.

  27. Nie było wynagrodzenia za pracę 10 -tego więc rozwiązanie stosunku pracy z winy pracodawcy.

Odpowiedz