baner665x124_3 665
Opublikowane 5 wrz, 2016

Rząd chce zaostrzyć nadzór nad badaniami technicznymi oraz oficjalnymi stacjami kontroli pojazdów

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Rząd postanowił uszczelnić system badań technicznych dla samochodów. W związku z tym szykuje się szereg zmian, które mogłyby wejść w życie nawet w połowie 2017 roku i znacznie ograniczyły możliwości kombinowania z popularnym „przeglądem”.

Zgodnie z nowymi przepisami, stacje kontroli pojazdów byłby wyrywkowo, choć regularnie kontrolowane. Urzędnicy Dozoru Technicznego mieliby pukać do drzwi osób, które poddały swój samochód badaniu w ciągu ostatnich 3 miesięcy, a następnie weryfikować, czy faktyczny stan techniczny zgrywa się z tym, co stwierdzono na przeglądzie. Dla przykładu, jeśli w danym samochodzie służby kontrolne znajdą kompletnie przerdzewiałe podwozie, a jednocześnie przegląd będzie miał datę sprzed kilku tygodni, nie będzie wątpliwości, że coś jest tutaj nie tak.

Do tego mają dojść częstsze kontrole sprzętu wykorzystywanego przez Stacje Kontroli Pojazdów, natomiast sami właściciele samochodów mają otrzymywać specjalne naklejki na szybę. Potwierdzałyby one pomyślne przejście badań, a tym samym ułatwiły wyłapywanie samochodów, które nie powinny poruszać się po drogach. Oczywiście efektem ubocznym tego wszystkiego może być też wzrost cen usług. Trudno się bowiem spodziewać, że przy tak dużym ryzyku oraz takiej szerokiej kontroli, stacje kontroli pojazdów nie zdecydują się na zmianę cenników.

Na zdjęciach: Iveco TurboDaily zatrzymane przez policjantów z Choszczna.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 10 komentarzy

  1. tigga pisze:

    Jak zwykle od d…y strony. Zamiast analogicznie do winiet (np. jak na Słowacji, Węgrzech czy Rumunii) wprowadzić po prostu elektroniczną kontrolę to my jak za króla ćwieczka będziemy się bawić w naklejki? Bo od iluś tam lat nie można ogarnąć spójnego terminala dla służb i dostępu do CEPIKu?

  2. VelS pisze:

    Pomysłodawcom już odbija. Przyjdą do chaty z UDT i co mi powiedzą? Że przegląd chcą zrobić? Na ich oczach kielona wypiję i powiem że nigdzie nie pojadę, albo jak nie będę miał co łyknąć że auto na drugim końcu Polski albo Europy. Krewny pracuje nad Adriatykiem i ma tam w Polsce zarejestrowane auto. Co roku musi dymać 2000 km tylko na przegląd bo nie uznają zrobionego w innym kraju UE.

  3. Dawid pisze:

    W Norwegii tez zaczęły być problemy z lewymi przeglądami EU załatwili to w ten sposób że każdy samochód przechodzący kontrolę jest rejestrowany z automatu w systemie elektronicznie i jest wstrzymany do wydania przez 30 minut po kontroli bo może być losowo wyznaczony do dodatkowego przeglądu przez odpowiednie służby.

  4. Romek pisze:

    Sam jestem diagnostą. Problem jest 1 Diagnosta bardziej trzęsie dupę nad wypełnieniem papierów, niż nad skupieniem się nad samym badaniem… Sam dziennik ustaw niejedną usterkę określa jako: drobna, istotna i stwarzająca zagrożenie… Coraz mniej jest zdrowego rozsądku, coraz więcej papirologii. Papier przyjmie wszystko i na wszystko trzeba mieć papier…

  5. Bob pisze:

    Każdy orze jak może. Gość z Iveco z pewnością marzy o łupaniu drzewa siekierą i wożenie go starym autem.

    Każdy chce posiadać śmierdzące trampki zamiast firmowych butów sportowych.

    Rząd rabuje jak się tylko da bo z kasą licho to jeszcze dodatkowe mordy do wyżywienia zatrudni.

    Chciałbym zobaczyć statystyki ile wypadków było spowodowanych przez zły stan techniczny pojazdu.

    I znalazłem

    Według danych policji w 2014 roku jedynie kilkadziesiąt wypadków z ponad 34 tysięcy spowodowanych było niesprawnością techniczną samochodów.

    Czyli możemy założyć, że jeden wypadek na 1000 to temat aby siać ogólną panikę i zatrudniać nowe siły mundurowe

    W 2014 doszło ogólnie do 34 970 wypadków z czego było 35 aut w złym stanie techniczny.

    Aby takie bzdury wymyślać pomysłodawca powinien posłużyć się jakimiś statystykami. Można by nawet zrobić zakaz prowadzenia pojazdów młodszych niż pięcioletnie przez kierowców poniżej 45 roku życia.

  6. Sznajder pisze:

    Mogą pukać. Auto jeździ, nie stoi, w domu nikt nie otwiera. Po za tym, skąd będą wiedzieć gdzie pukać? Przecież obowiązek meldunkowy został zniesiony, więc czy znowu będą chodzić akwizytorzy? A w jakich godzinach będą nachodzić ludzi? A co jak nikogo nie zastaną? Wpadną w środku nocy i zaproszą na badania techniczne. Przecież to jest śmieszne. Ciekawe czy będą sprawdzać jeszcze czy jemy polskie produkty w domu 😉

    • tigga pisze:

      Przecież „pukać do drzwi” to tylko figura retoryczna. Chodzi o to że dostaniesz normalnie wezwanie do stawienia się na kontrolę tu i tam w takiej dacie. Jak by mieli zweryfikować badanie techniczne, na parkingu z latarką?

  7. Tomek pisze:

    Wreszcie mamy rząd, który coś robi to Polakom się nic nie podoba…jak zwykle…

  8. Skontrolują na drodze.Sa mobilne stacje co za problem.I bardzo dobrze.Stare trupy do huty.

    • Bob pisze:

      Naprawdę raptowny jesteś. Weź się chwilę zastanów. Jak to jest, że nagle przeszkadzają „politykom” stare samochody a to, że w RPA żyją i zarabiają lepiej to już nie przeszkadza
      Zarobki w RPA

      Sprzątasz kible w Tesko 10000 rand netto 2689.95 PLN
      specjalista po stażu: 18 tys rand netto 4841.91 PLN
      – specjalista z doświadczeniem: 25 tys rand netto 6724.87 PLN
      – szefowie działów: 35-50 tys rand netto 9414.82-13449.74 PLN

      Tak więc raptowny mamy chyba większy problem niż stare samochody. Na dzień dzisiejszy trzeba by naprawdę niezłych umysłów aby dogonić południową Afrykę. Pracujemy najdłużej (najwięcej) w Europie a zarabiamy najmniej.

      Śmiem twierdzić, że jeszcze z 5 lat i Polacy zaczną uciekać na Białoruś.

Odpowiedz