rekrutuj 40ton665
Opublikowane 2 maj, 2015

Renault Trucks T440 Sleeper Cab – test 40ton.net – bardzo przemyślany następca popularnej „Paryżanki”

renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_01

Renault Premium drugiej generacji było samochodem bardzo lubianym przez wiele polskich firm transportowych. Trudno się temu zresztą dziwić, bo za naprawdę rozsądne pieniądze francuski samochód oferował porządną, całkiem wytrzymałą technikę, łącząc to przy okazji z niewielkimi kosztami eksploatacji. Jeśli zaś chodzi o wady to wymieniało się tutaj przede wszystkim ciasną kabinę, która na dobrą sprawę prawdziwą wadą nie była – Premium faktycznie nie oferowało wiele przestrzeni, lecz właśnie takie w założeniu miało być, stanowiąc tym samym po prostu mniejszą alternatywę dla modelu Magnum, konkurując z pojazdami pokroju na przykład MAN-a TGS.. Jacy są natomiast następcy modelu Premium, czyli samochody ciężarowe z Gamy T? Miałem ostatnio okazję obcować przez kilka godzin z jednym z nich, konkretnie z ciągnikiem siodłowym T440 Sleeper Cab, więc postaram się teraz trochę Wam go przybliżyć.

Ktoś po prostu pomyślał

Skoro we wstępie tyle miejsca poświęciłem kabinie poprzednika, to recenzując T440 wypadałoby zacząć chyba właśnie od tego elementu. A naprawdę jest tutaj o czym pisać, bo Renault Trucks przygotowało bardzo ciekawą konstrukcję. Rozciągane łóżko dolne, które na postoju może mieć 80 cm szerokości, zaś w czasie jazdy zajmuje niewiele miejsca między fotelami – jest. Górne łóżko, które można złożyć wzdłuż całej długości, otrzymując w ten sposób bezpieczne i wygodne miejsce na bagaże – jest. Oparcie pozwalające odpoczywać na łóżku w pozycji półsiedzącej – jest. Praktyczny pilot, który steruje najróżniejszymi funkcjami kabiny, a jednocześnie umieszczono go na sensownym, długim kablu – też jest. I to mi się podoba, bo zapoznając się z tą kabiną, można było odnieść wrażenie, że ktoś naprawdę sporo nad nią myślał i biorąc opinie kierowców pod uwagę.

Do tych powyższych pochwał dochodzi fakt, że choć nie jest to największa kabina w ofercie, Sleeper Cab okazał się dawać poczucie sporej przestronności, nawet dla osoby o dużym wzroście. Zresztą nie tylko o przestronność tutaj chodzi, lecz po prostu o ilość przestrzeni w poszczególnych partiach kabiny – dzięki wcięciu w tunelu kierowca w końcu ma dużo miejsca na prawą nogę, licząc 190 cm wzrostu mogłem wyprostować się na tunelu silnika, również na miejscu pasażera nie brakował miejsca, a do tego na ilość schowków w żaden sposób nie można było narzekać.

renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_19

Nowocześnie, ale nadal z głową

Co z pozycją za kierownicą? Pierwszy kontakt z miejscem pracy kierowcy w Gamie T wydawał się być bardzo pozytywny – duża kierownica miała szeroki zakres regulacji w aż trzech płaszczyznach, podobnie zresztą jak i fotel w wersji Easy Access, na którym siedziało się po prostu bardzo wygodnie. Swoją drogą zauważcie, że fotele Renault Trucks jako chyba ostatnie na rynku mają klasyczny kształt z osobnym, regulowanym na dwa sposoby zagłówkiem, co jednak wcale nie oznacza, że są gorsze.

Deska rozdzielcza Gamy T nie jest zbyt piękna, ale za to łączy w sobie sporo płaskiej przestrzeni, kilka skrytek i przemyślaną ergonomię. Oprócz radia, które niestety staromodnie umieszczono nad szybą, wszystkie instrumenty są w zasięgu ręki, ich poszczególne zestawy można było łatwo przestawiać, a do tego Francuzi postanowili gdzie tylko się da wykorzystać praktyczne pokrętła – sterują one nie tylko ogrzewaniem, ale także kontrolują oświetlenie kabiny, czy nawet aktywują tempomat. Ponadto w testowej wersji miałem przed sobą aż dwa duże wyświetlacze, jeden między wskaźnikami, a drugi, ten m.in. z nawigacją satelitarną, umieszczony klasycznie w środkowej części kokpitu. Domyślam się, że starsi kierowcy na widok tych dwóch wyświetlaczy będą kręcić głową z dezaprobaty, ale naprawdę nie ma czego się tutaj obawiać – obsługa każdego z nich to rzecz intuicyjna, a za to mogą one służyć pomocą na przykład przy planowaniu pauzy, dokładnie obliczając ile zostało nam jeszcze czasu pracy.

renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_03

Wrażenia z jazdy

Testowy samochód miał pod kabiną 12,8-litrowy silnik DTI 13 o mocy 440 KM i maksymalnym momencie obrotowym 2200 Nm, natomiast za nim jechała maksymalnie załadowana naczepa. Niestety testowa trasa nie przewidywała żadnych większych wzniesień, więc ciężko mówić tutaj o konkretach odnośnie dynamiki. Po płaskim samochód jechał natomiast bardzo chętnie, w kabinie panowała przyjemna cisza, a zautomatyzowana skrzynia biegów nie podejmowała żadnych niepożądanych decyzji, za co należą się jej swoją drogą spore brawa. Do tego „Renia dobrze się prowadziła”, nie szalała na wzdłużnych nierównościach, będąc przy tym stosunkowo komfortową. Przy okazji warto też wspomnieć kilka słów o wyposażeniu – Gama T raczej nie jest przykładem jeżdżącego komputera, próżno szukać w niej wykresów z oceną stylu jazdy kierowcy, czy też tempomatu korzystającego z mapy, co jednak nie zmienia faktu, że kilka elektronicznych dodatków na pokładzie się znalazło. Na przykład odległości od poprzedzającego pojazdu pilnował tempomat adaptacyjny (ACC), powyżej prędkości 30 km/h rozpędzający i hamujący ciężarówkę z doskonałą precyzją, natomiast na wszelkiego rodzaju nieuwagę czekał asystent pasa ruchu, wydający sygnał ostrzegawczy przy każdym niespodziewanym zbliżeniu się do linii.

Przejdźmy jednak do spalania, dla wielu osób rzeczy najważniejszej. Przejazd testowy obejmował drogę krajową nr 50 na odcinku typu 2+1, od Mszczonowskiego węzła na północ, a także około 80 kilometrów autostrady A2. Prędkościomierz cały czas wskazywał około 80, do 85 km/h, a do tego doszły cztery krótkie postoje, w związku z czym średnia prędkość wyniosła 62,5 km/h. Wynik? Przy minimalnym wietrze, na trasie liczącej 127 kilometrów, załadowane do 40 ton T440 poprosiło o średnio 25,33 l/100 km, w czym oczywiście tylko pomogła super aerodynamiczna naczepa marki Frappa oraz korzystanie z funkcji Optiroll, wrzucającej na „luz” nawet przy łagodnych zjazdach. Dodam, że testowe auto miało na liczniku niewiele ponad 37 tys. kilometrów.

renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_05

Podsumowanie

Mówiąc krótko – Renault Trucks T440 Sleeper Cab potrafi niewiele spalić, oferuje bardzo wygodną kabinę, a i pod każdym innym względem wydaje się być pojazdem po prostu dopracowanym. Nic więc dziwnego, że na drogach samochodów tych jest coraz więcej.

Najważniejsze informacje na temat samochodu testowego:

Masa – 7721 kg

Rozstaw osi – 3800 mm

Moc maksymalna: 323 kW przy od 1404 do 1800 obr./min

Maksymalny moment obrotowy: 2200 Nm od 900 do 1404 obr./min

Przełożenie mostu: 2,64

Obroty silnika przy 90 km/h: 1280 obr/min.

Skrzynia biegów Optidriver AT 2412E (14,94 – 1), 12+3, zoptymalizowana dla FUEL ECO

Hamulec silnikowy OPTIBRAKE+ (o mocy 382 kW przy 2300 obr./min)

Zwalniacz hydrauliczny Voith (450 kW – 3250 Nm)

Opony 315/70 R 22,5 Michelin XLINE ENERGY Z/D

Pneumatyczne zawieszenie przednie i tylne


Galeria zdjęć:

renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_01 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_02 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_04 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_05 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_06 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_07 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_08 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_03 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_09 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_10 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_11 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_12 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_13 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_14 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_15 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_16 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_18 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_19 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_20 renault_t440_sleeper_cab_test_40ton_17

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 12 komentarzy

  1. Jabson pisze:

    Fajny choć krótki opis. Osobiście tylko oglądałem Range T, ale wrażenia miałem takie same. Widać, że przemyśleli tę konstrukcję.

  2. Ami pisze:

    Ladne nowoczesne wnetrze. Przy pkt nowoczesnie ale z glowa jest tam blad w 2 linijce zamiast kierownica napisal Pan kierowca 😛 . Ogolnie Renault moim zdaniem duzo zyskalo i sie poprawilo po przejeciu je przez Volvo. Range T ma ten sam szkielet kabiny co Volvo (tak gdzies czytalem), brakuje troche Magnumek, ktorych juz niestety nie bedzie. Spalanie ladnee.

  3. harnas pisze:

    co ona ma za aparaty na podszybiu: ten z napisem wabco i ponizej to co wygląda jak taksometr?

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      Wabco służby do niemieckich opłat za drogi, taki nowy model, a poniżej to bardzo precyzyjne urządzenie do mierzenia zużycia paliwa szwajcarskiej firmy AIC.

  4. felixumc pisze:

    Witajcie koledzy!
    jeżdżę tą renowką z płaską podłogą bez tunelu 520km. Wiec, w porownaniu do nowego volva które miałem półtora roku to syf straszny.
    silnik i skrzynia od volva i to wszystko, najbardziej razi bardzo niewygodne pozycja za kierownicą i sama w sobie kierownicą niepasujaca do ręki, ponadto dużo durnych skrytek i szufladek ogólnie nie praktycznych, kolejny powazny minus to zamalo wysuwajaca się roleta przeciw słoneczna, gowniane lusterka panoramiczne u góry i buczace głośniki…. jedyna zaleta to wygodne łóżko do spania….. reasumując jeśli ktoś ma wybór omijać z daleka. Pozdrawiam

    • Bob pisze:

      Ten silnik to ma tylko blok od volva a skrzynia ma suche sprzęgło gdzie w volvo jest mokre. Poza tym przełożenia całkiem inne. No i auto ma sporo mniejszego kopa od volvo. Bardzo mało miejsca na nogi. Fotel bardzo niewiele się odsuwa a ta kierownica to naprawdę zagadka. No i te ogrzewanie postojowe skala do 26 stopni jednak już po kilku dniach wiadomo, że coś jest nie tak czy to na 20 czy na 26 ustawione tak samo grzeje.

  5. Best pisze:

    Wydaje mi się, że wabco nie robi urządzeń do poboru opłat za autostrady w Niemczech i to urządzenie służy do czegoś innego, może jest połączone z czujnikami parkowania w naczepie albo coś w tym stylu…. Do poboru opłat jest to urządzenie na prawo od wabco. Mam takie samo w swoim aucie….

  6. Best pisze:

    To urządzenie to chyba dokładnie WABCO TailGuard…..

  7. Jezdziłem Renówka i jeżeli mam porównywać do jest lepsze niż Iveco ale to tyle reszta pojazdów daleko przed Renault.Wady? Gorne łóżko!!!! Bez zabezpieczenia! Spiacy na gornym łóżku niech zaopatrzy się w spadochron! Wiercisz się nie spij u góry! U nas już ofiara drzemki na górnym już jest…skutki? Złamany nos i naruszone kregi szyjne! Hospitalizzacja w niemczech i teraz 3 tygodnie na L4 Dla mnie konstruktor tej lezenki powinien sam tam sypiac albo wylecieć z roboty. Prowadzi się względnie dobrze jedynie pływa w koleinach wiec jak już zacznie to robic to nie walczcie z nia,bo ona sama z tego wyjdzie.Po za tym złego słowa na ten pojazd nie powiem mimo ze kabina na sprężynach.Pozdrawiam A spalanie? Szało nie ma i mi nie zeszła poniżej 25litrów na 100km.

  8. KosmoTirowiec pisze:

    Renault Range T jest następcą Renault Magnum a model Range C jest następcą Renault Premium. Pozdrawiam

  9. KosmoTirowiec pisze:

    Nie podoba mi się kierownica i zegary ponieważ wygląda to jak by deskę rozdzielczą robił prawdziwy projektant, a zegary zostały zrobione jakby się ktoś naćpał i zrobił mix trochę z Clio a obrotomierz i wskazówki z starej ciężarówki Renault.

  10. Mastee pisze:

    Następny syfiarski EURO 6 – psuje się nie mniej niż Mercedes, Volvo, MAN itp…!!!!!!!! Nie polecam nikomu normalnemu tego SZITU!
    Słaba pneumatyka, słaba elektronika, ADBLUE sondy padają jedna po drugiej, skrzypi zawieszenie kabiny!!! Wywala na luz w czasie jazdy w korku, zawiesza się skrzynia biegów… Obawiam się co będzie po 400 000 km!?! Wcześniejsze MAGNUM czy PREMIUM nawet EEV latają już ponad milion i nic się poważnego nie dzieje… a nowa gama T – wiecznie problem!
    Renault T – jak najnowsze TGXy ACTROSY i super SCANIE bez mocznika na EURO 6 – prawdziwe auta dla prawdziwych DEBILI, którym inni DEBILE – projektanci zabili TRANSPORT!

Odpowiedz