baner665x124_3 665
Opublikowane 8 lis, 2016

Raport „Rynek pracy kierowców w Polsce” – dlaczego kierowców brakuje i czy zastąpią ich Ukraińcy?

parking_ciezarowki_polska

Firma doradcza PwC, na zlecenie i przy współpracy ze związkiem pracodawców „Transport i Logistyka Polska, przygotowała kilkudziesięciostronicowy raport zatytułowany „Rynek pracy kierowców w Polsce”. Można w nim przeczytać przede wszystkim o niedoborze kierowców zawodowych, przeszkodach na drodze do popularyzacji tego zawodu, a także zatrudnianiu kierowców spoza Unii Europejskiej. Pełen raport możecie pobrać TUTAJ, natomiast poniżej zamieszczam podsumowanie najważniejszych wniosków, przygotowane przez samo PwC.

Jak wynika z danych zebranych w raporcie PwC bezpośredni udział polskiego sektora transportu i gospodarki magazynowej w PKB wzrósł w latach 2004-2014 z 5,4% do 6,5%. Dynamiczny wzrost znaczenia sektora dla gospodarki został osiągnięty w głównej mierze dzięki bardzo szybkiej ekspansji polskich przedsiębiorców zajmujących się drogowym przewozem rzeczy na rynki europejskie oraz wzrostowi tempa wymiany handlowej pomiędzy Polską i innymi krajami Unii Europejskiej. Całkowita praca przewozowa wykonywana przez polskie firmy wzrosła w tym czasie o 69%, zaś udział przewozów międzynarodowych realizowanych na trasach zagranicznych oraz pomiędzy Polską a innymi państwami wzrósł z 24,5% do 41,6% tej wielkości.

Transport drogowy jest nie tylko jedną z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi polskiej gospodarki, ale również naszą marką eksportową, z której powinniśmy być dumni. W ostatnich latach udało nam się wypracować stabilną pozycję lidera na europejskim rynku. Utrzymanie tej pozycji oraz dalszy rozwój naszych przedsiębiorstw są jednak zagrożone ze względu na odczuwalny coraz silniej brak kierowców zawodowych. Tego problemu nie rozwiążemy sami i dlatego po raz pierwszy od 1990 roku potrzebujemy pełnego i pilnego wsparcia ze strony administracji publicznej. Takie wsparcie już od dawna uzyskują nasi koledzy z państw zachodniej Europy. Dlatego już dziś należy podjąć prace nad wdrożeniem rozwiązań o charakterze systemowym, o których mowa w rekomendacjach Raportu. – mówi Maciej Wroński, Prezes Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”.

Eksperci PwC podkreślają, że w latach 2004-2014 tempo wzrostu przewozów było znacznie szybsze niż tempo przyrostu taboru oraz zatrudnienia. Oznacza to, że w okresie tym wzrosła zarówno efektywność wykorzystania taboru, jak i intensywność pracy kierowców. Aby umożliwić powrót do relacji pracy przewozowej wykonywanej przez sektor i liczby kierowców z roku 2004, ich zatrudnienie powinno być o około 20% wyższa niż obecnie.

Niedobór rąk do pracy jest barierą rozwoju gospodarki. W odniesieniu do niewielu branż zdanie to jest równie prawdziwe, jak w przypadku transportu drogowego. Od lat dyskutujemy o potrzebie dopasowania edukacji do wymagań rynku pracy – dzisiaj wiemy, że wykorzystanie potencjału rozwojowego Polski wymaga kształcenia nie tylko w „zawodach przyszłości”, ale i w zakresie bardziej powszechnego zawodu kierowcy” – mówi prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC.

Na podstawie informacji o liczbie osób odbywających co roku szkolenia okresowe oraz uzyskujących kwalifikacje eksperci PwC oszacowali, że liczba kierowców pojazdów ciężarowych i pasażerskich wynosi obecnie ok. 600-650 tysięcy. Tym samym około 20-procentowa skala niedoboru oznacza, że na rynku powinno być obecnie o ponad 100 tysięcy aktywnych kierowców zawodowych więcej. Dodatkowo, rocznie z zawodu odchodzi ok. 25 tysięcy osób, zaś liczba osób uzyskujących kwalifikację wstępną w tym samym okresie to ok. 35 tysięcy.

Jak wynika z raportu PwC w ostatnich latach znacząco wzrosła liczba obcokrajowców pracujących dla polskich firm transportowych. Tylko w 2016 r. liczba ukraińskich i białoruskich kierowców podwoiła się w stosunku do roku poprzedniego. Jednak w perspektywie długoterminowej kierowcy zagraniczni nie rozwiążą problemu niedoboru na polskim rynku, głównie z powodu wyczerpywania się w państwach Europy Wschodniej rezerw kierowców zainteresowanych podjęciem pracy w naszym kraju.

Dlaczego brakuje kierowców?

Wyniki przeprowadzonych badań wskazują, iż liczba kierowców planujących w najbliższym czasie zmienić zawód lub pracodawcę jest znacząca i wynosi około 20%. Powodem odejść jest poczucie, iż poziom wynagrodzenia nie rekompensuje w pełni niedogodności pracy kierowcy.

Specyfika zawodu kierowcy może negatywnie wpływać na poszerzenie grupy zawodowej kierowców o osoby młode oraz kobiety. Poważną barierą dla osób zainteresowanych tym zawodem jest czasochłonność, koszt oraz trudność uzyskania niezbędnych kwalifikacji. Szacunkowy koszt kursów i egzaminów koniecznych do podjęcia pracy może wahać się od 9 800 do 12 300 zł, co stanowi dwu- lub trzykrotność wysokości średniego wynagrodzenia miesięcznego.

Problemem zarówno dla przedsiębiorców, jak i cudzoziemców zainteresowanych pracą w Polsce, jest złożoność i długotrwałość procedur administracyjnych, koniecznych do zalegalizowania pobytu i pracy kierowcy na terenie Polski oraz konieczność zdawania testów kwalifikacyjnych w języku polskim.

Eksperci PwC zwracają uwagę, że niedobór kierowców zawodowych nie jest jedynie problemem Polski, lecz występuje ze zbliżoną dynamiką na rynkach pozostałych państw członkowskich Unii Europejskiej, a także w USA. Przyczyn niedoboru upatruje się głównie we wzroście popytu na usługi transportowe związanej z intensyfikacją międzynarodowej wymiany handlowej.

Jak zmienić negatywny trend?

Ze względu na znaczenie gospodarcze transportu zatrzymanie rozwoju tej branży spowodowane niedoborem kierowców będzie miało negatywny wpływ na bilans płatniczy Polski, zarówno przyczyniając się bezpośrednio do pogorszenia bilansu usług, jak i ograniczając możliwości eksportu towarów przez krajowe firmy. Utrzymanie lub powiększanie się skali niedoboru kierowców może grozić także poważnymi zaburzeniami w logistyce, handlu, budownictwie oraz w wybranych branżach przemysłowych, które są szczególnie uzależnione od sprawnego działania transportu drogowego.

Autorzy raportu PwC „Rynek pracy kierowców w Polsce” podkreślają, że złagodzenie wpływu niedoborów na branżę oraz polską gospodarkę wymaga podjęcia szeregu działań zarówno przez administrację publiczną, przewoźników, jak i ośrodki szkoleniowe. Wśród rekomendacji znalazły się m.in.: promocja zawodu kierowcy, rozwój szkolnictwa zawodowego, wprowadzenie regulacji ułatwiających cudzoziemcom podjęcie oraz kontynuację pracy w zawodzie kierowcy, uelastycznienie czasu pracy kierowców czy rozwój badań nad nowoczesnymi technologiami w transporcie.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 26 komentarzy

  1. TED pisze:

    Przyczyną braku kierowców jest przede wszystkim niewolniczy czas pracy .

  2. M pisze:

    Mam prawojazdy CE od 1997 r jak szofer pracowałem 3 lata (na studiach) i mówiąc szczerze teraz odradzałbym robienia prawajazdy CE koszty wysokie a za ok 10 lat cieżarówki bedą bezzałogowe i nie bedie potrzeba tylu kierowców. Kolejną sprawą jest to że w 1997 r wystarczylo prawo jazdy + świadectwo kwalifikacji (badania lekarskie) i jazdza a teraz pełno kursów kwalifikacji itp nie wiem czy to potrzebne….A najważniejsze to że kierowca cieżarówki jest czesciej kontrolowany i ma ostzrejsze wymagania na temat czasu pracy niż piloci samolotów, lekarze itd.

    • Lel pisze:

      Jak wszędzie będą biegały roboty, to nadal NIE MA najmniejszych szans, żeby były bezzałogowe ciężarówki. Nie ma najmniejszej szansy. Wiesz czemu? Najprostsza rzecz na świecie, to okraść taką ciężarówkę. Będzie jechała gdzieś tam w nocy sama bez nikogo, kilku typów ją zwolni i wyhamuje, ciężarówka będzie stała, psikną sprejem jej w czujniki, wyłączając ją na amen i sobie ukradną co chcą. Nie ma najmniejszej opcji na bezzałogowe ciężarówki. Nigdy i nigdzie. Kradzieże ładunków, części zamiennych, OPON, dywersje hakerów. Nie ma najmniejszej z najmniejszych opcji. 😉 Dopóki człowiek żyje na tej planecie, żaden ładunek bez żywego kierowcy nie będzie się dało bezpiecznie przewieźć w komplecie z ciężarówką samo jeżdżącą. Poza tym trucking jest gigantyczną branżą pracowników i wszystkim dookoła. Zwolnienie miliona kierowców, to utrata 2 milionów miejsc pracy w usługach tym kierowcom itp.

      • adamb pisze:

        Mało jeszcze widziałeś , oczywiście że będą autonomiczne ciężarówki. W przyszłości bez kierowcy ,wszystko zacznie się etapami pierwsze autopiloty na autostradach i w korku, następnie auta elektryczne , pełne autopiloty z możliwością prowadzenia przez człowieka i ostatni etap w pełni autonomiczne roboty .. prowadzenie auta będzie nielegalne max 15 lat , projekty jaki są w toku są nieprawdopodobne ,wracając do wypowiedzi , nie będzie można jej okraść ponieważ nie będzie się zatrzymywać nigdzie tylko w punktach roz/zał i serwisie ,piszesz że będzie można zamalować kamery i po sprawie hmm obawiam się kamery będą niepotrzebne w autach autonomicznych są lepsze rzeczy chociażby radary , lasery , Za ok 5 lat auta z silnikiem diesla odejdą w zapomnienie. Staną się bezwartościowe skoro będzie można kupić auto elektryczne za te same pieniądze.takie są plany koncernów motoryzacyjnych i elektronicznych ,dziękuję, pozdrawiam.

        • Lel pisze:

          Co to za problem zasprejować lasery/kamery/radary czy cokolwiek to jest? Jak nie będzie można zatrzymać ciężarówki? Swoim autem, na imigranta, drzewem, przeszkodą, nic kurde prostszego. Nie ma najmniejszej opcji, co by koncerny nie chciały wymyślić. BA, wymyślą jeszcze blokadę sygnału satelitarnego i ciężarówki będą po prostu znikać na czas okradania. To jest przedszkole dla złodzieja, który nawet kradnie tylko samochody. Nierealny pomysł, tak jakby powiedzieć, że za 5 lat nie będzie wojen i nikt nie będzie np. alkoholikiem.

  3. sdfg pisze:

    Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.Jak zniosą wizy na ukrainie to kierowcy z UA >oleją< polskiego dziadtransa,bo otworzą im sie bramy europy…..i problem bedzie jeszcze wiekszy jak w tej chwili.

  4. Tomek pisze:

    Wystarczy uczciwie zapłacić kierowcom i problem sam się rozwiąże.

  5. Seba pisze:

    Uczciwie zapłacić to jedno po drugie niech skończą tak wszyscy kontrolować kierowców a skupia się na spedycjach i spedytorach i im w dużej mierze przydałyby się kursy i najważniejsze co najmniej dwa lata praktyki jako kierowca żeby zobaczyli w jakich warunkach trzeba nam kierowcą pracować. Oraz bez sensowne jazdy w nocy niech ci co nigdy nie jeździli spróbują położyć się spać o godzinie 12tej w południe przy temperaturze +30 w słońcu w puszcze o wymiarach 2×2.5×2.5

  6. ja pisze:

    stala pesja odprowadzone stawki i normalna dieta i po problemnie,po co mieszac panstwo jak pan szef co roku 5 nowych autek bieze bo sie nieoplaca i po 500e ciaga frachty

  7. Cas pisze:

    Bardzo kiepskie warunki pracy
    ,kiepski socjal a po wszystkim
    glodowa emerytura.amen.

  8. mirek pisze:

    Stała,uczciwa pensja w całości na papierze uzgodniona z pracownikiem+dieta+ryczałt za nocleg,tacho legal.Po takim ogłoszeniu przewożnik nie wie co to niedobór kierowców ,przebiera w ofertach,ale zrzeszenie woli płacić krocie za expertyzy,a kierowcom najniższą krajową

  9. LUB pisze:

    …oj wy biedni kierowcy, jak wam tak ciężko to rowy kopać albo do marketów na kasę!!! ..zazdrosne polaczki bo szef sobie auta nowe dobiera??? a wam kto broni ??? otwierać firmy i się użerać z takimi jak wy..

    • Tomek pisze:

      …oj wy biedne dziadtransy, jak wam tak ciężko na własnej działalności to zamknąć firmę i zatrudnić się na międzynarodówkę za najniższą krajową!!!

  10. LUB pisze:

    na szczęście są kierowcy z Ukrainy

    • Tomek pisze:

      jeszcze chwilę i ich nie będzie. UE już zaczyna się zabierać za ten temat. Albo będzie tak, że będą mogli jeździć u nas tylko na krajówce, albo dostaną wizy do UE i pójdą dalej na zachód.

  11. nn pisze:

    Wroński chce ,aby to rząd lub samorządy ponosiły koszty szkolenia niewolnika dla nich. To jest stwierdzone jednoznacznie i wprost. Te złodzieje chcą jeszcze okraść podatnika bo mało okradli kierowców ! Ten facet jest tak bezczelny bo te typki z rządu mają firmy. Uciekajcie młodzi na zachód , bo tu najwyżej co może was spotkać to bieda.

  12. Pablo pisze:

    Wizy to jedno, a pozwolenie na pracę to drugie, więc nie mieszajcie pojęć.
    Rynek pracy we Francji i w Niemczech pozostanie zamknięty dla Ukraińców.
    Tutaj chodzi tylko i wyłącznie o eliminację konkurencji w branży TSL m.in. ze strony Polski.

  13. tomi pisze:

    ja uważam, że problem tkwi gdzieś indziej niż tylko pieniądze. pracy brakuje głównie w ofertach typu rano wstajesz podstawiasz się pod firmową rampę i zap….talasz do utraty sił by kilka ton wciągnąć na pakę a potem śmigasz jako kierowca i wywalasz u klienta, oraz druga sprawa – spanie w kabinie oraz gotowanie w kabinie. dajcie ludziom pokoje motelowe dla 2 osób by z żoną mógł chłopina jeździć i spać w cywilizowanych warunkach, jeść normalne jedzenie za które za granicą zwrot różnicy w kursie pokrywa pracodawca- często dieta na to nie starczy, to i znajdzie się nagle cała masa kierowców do transportu. po prostu zmiana radykalna stylu przewozu, wsiadasz jedziesz 300 km – przepinasz naczepy z innym kierowcą mieszkajacym w tamtym regionie i wracasz ty w swoją stronę z tamtą naczepą on w swoją z twoją naczepą. po czym on po 300 km zmienia tę naczepę z kolejnym mieszkającym jeszcze dalej – nie koniecznie z jednej firmy i znów te same buty. po co masz kiblować w budzie jeśli możesz z żoną w swoim łóżku jak człowiek spać – wystarczy tylko dobra logistyka..

  14. Czarek pisze:

    Może się zemna wiele osób nie zgodzić ale tu aż tak nie chodzi o same zarobki bo kierowca nie zarabia źle i nie ma się co oszukiwać ale gdybyśmy nie dostawali dodatków typu diety ryczałt itd to zarabiamy jedno wielkie go……..o jak coś się stanie zostaje nam wbić zeby w tynk a na emeryturze będziemy wybierać chleb czy leki wiec apel do dziadów chcecie mieć kierowców podniesie podstawę do 4000 tysięcy i zmieni się wasza sytuacja diametralnie po drugie to zjazdy do domu my kierowcy tez mamy rodziny i chcemy z nimi spędzać czas a nie ciągle słuchać zostań na jeszcze jeden przezut bo do kraju niema nic wymiotlo jakoś kierowcy niemieccy francuscy itd potrafią dostać odpowiednią podstawę być czesto w domu (zjazdy na wekend) reasumując polska firma dorabia się 200 samochodów w 20 lat gdzie niemiecka firma w pokoleniach tego samego taboru i teraz pytanie do wszystkich ciekawe dlaczego jest taka ruznica ciekawe na kim nasi wspaniali pracodawcy się dorabiają ?

  15. kitty pisze:

    @LUB
    Masz kogo kroić…

  16. Miro pisze:

    Jestem kierowcą zawodowym i moje zdanie jest takie: Niech się zmieni w Polsce system płac,żebyśmy nie byli wynagradzani za kilometry,frachty,tony itp.Kierowca powinien mieć płaconą podstawę+diety+premię za staż pracy w danej firmie. Wtedy kierowcy nie będą uciekać za granicę za lepszym pieniądzem i tym samym nie będzie ich brakowało w Polsce,a młodzi będą chętniej robić prawo jazdy.A Ukraińcy i Białorusini to przez Polskę tylko przelecą i zatrzymają się u Niemca albo i dalej.

  17. Benek pisze:

    Dokładnie. Wolałbym w Polsce robic niz u niemca. Tam trzeba zpitalac za dwóch. 2zal.i 2 rozl. w ciagu dnia,zjazdy busami z głębi niemiec do bazy,potem osobowka do domu. W niedziele z powrotem na baze. Ale niemiec placi stawke godzinowa 8.5 € brutto + diety. I co ciekawe jemu sie to oplaca. Auta nowe w lizingu. To jak to jest? Niemiec płaci i rozwija firmę a w Polsce sie nie opłaca? PANOM LEPIEJ BIADOLIC JAK DAC KIEROWCY ZAROBIC.

  18. Zbyszek pisze:

    Niech Ci Ukraińscy i Białoruscy kierowcy idą dalej na zachód,, nasi wrócą, wszystko jest kwestią logistyki.

  19. mirek pisze:

    DLACZEGO to proste tylko do nikogo nie dociera odpowiedź .Polscy kierowcy jak ja mieli dość płaczu jak transport się nie opłaca,i okradania ich rodzin za przyzwoleniem państwa więc ruszyli na zachód po godne życie i tam go znaleźli a złodzieje się teraz ockneli i znaleźli wyjście zatrudniając Ukrajńćów

  20. SzoferNorbi96 pisze:

    Problem w Polsce jest taki , że inwestują w transport , a w ludzi wcale . Drugie to jest to , że nie stać nas wydać jednorazowo 10 tysięcy na kurs który trwa pół roku i potem zarobić 4 tysiące przez 31 dni w trasie , a weekend w domu . Polska to zacofany kraj i powinni robić kursy lub o połowę znieść koszta i kurs kw taki długi , kiedyś wystarczyło ce i latali po Europie bez problemów jak teraz , paranoja normalnie …

Odpowiedz