transfactor3665
Opublikowane 11 sty, 2018

Przekraczanie granic 25-metrowymi ciężarówkami – praktyczne informacje na temat pięciu krajów

volvo_fh_540_dwie_przyczepy_holandia_2

Kwestia transportu międzynarodowego z udziałem ciężarówek o długości 25,25 metra wzbudza w Europie coraz większe zainteresowanie. Nie brakuje przy tym sprzecznych informacji na temat tego co jest dozwolone, a czego niestety robić nie można. Dlatego też, z myślą o swoich potencjalnych klientach, holenderskie przedstawicielstwo Volvo Trucks opublikowało małe kompendium wiedzy.

Informacje od Volvo Trucks dotyczą przewozów między aż pięcioma krajami – z Holandii, przez Niemcy, Danię i Szwecję, aż do Finlandii. W każdym z tych krajów ciężarówki o długości 25,25 metra mogą uczestniczyć w ruchu, lecz często na bardzo różnych zasadach.

Wymagania prawne:

1. W Finlandii ciężarówki o długości 25,25 metra mogą jeździć po praktycznie wszystkich drogach, mając DMC maksymalnie 76 ton oraz wysokość do 4,4 metra.

2. W Szwecji maksymalne DMC to 64 tony, a przy tym nie ma żadnych ograniczeń wysokości. Zdrowy rozsądek podpowiada jednak, żeby nie przekraczać wysokości 4,5 metra. Właśnie pod takie pojazdy budowane są bowiem wiadukty. Jeśli natomiast chodzi o dostępność dróg, to zależy ona od masy całkowitej. 25-metrowe zestawy o masie do 40 ton mogą jeździć wszystkich drogach, natomiast cięższe pojazdy muszą trzymać się dróg pierwszej kategorii.

3. W Danii wymagania są bardziej restrykcyjne. Maksymalne DMC to 60 ton, maksymalna wysokość to 4 metry, a do tego na wszystkich osiach musi działać system EBS. Funkcjonuje tam również lista wybranych dróg, na których takie pojazdy są dopuszczalne.

4. W Niemczech 25-metrowe ciężarówki muszą być bardzo lekkie. Ich DMC nie może przekroczyć 40 ton lub ewentualnie 44 ton w transporcie intermodalnym. Maksymalna wysokość to 4 metry, a tego wózek dolly musi być wyposażony w skrętne osie. Podobnie jak w Danii, ruch dopuszczalny jest na wybranych drogach, a na terenie berlińskiej aglomeracji zakazano go całkowicie. Jeśli pasującej nam drogi nie ma akurat na liście, można ubiegać się o jej dopisanie, poprzez oficjalne podanie.

5. W Holandii sytuacja jest odwrotna – skrętne osie w wózku dolly są tam zabronione. Jeśli więc nasz wózek taki układ posiada, w czasie przejazdu przez Holandię skręt kół musi być zablokowany. Do tego mamy tutaj 60 ton maksymalnego DMC, do 4 metrów wysokości, a także specjalne wymagania formalne. Po pierwsze, firma musi dysponować zezwoleniem na ruch 25-metrowego zestawu. Aby natomiast takie zezwolenie otrzymać, nasz kierowca musi zdać egzamin na kierowanie dłuższym pojazdem. Egzamin składa się z ustnej części teoretycznej oraz z części praktycznej, a do tego poprzedzony jest odpowiednim kursem.

volvo_fh16_ristimaa_apache_2

Legalne przekraczanie granic:

Bez łamania przepisów przekroczymy granicę duńsko-szwedzką lub szwedzko-fińską. Kraje te podpisały bowiem odpowiednie porozumienia. Ponadto w przygotowaniu jest porozumienie między Niemcami a Danią. Już wkrótce 25-metrowe zestawy połączą więc te dwa kraje bez żadnego problemu.

I to „prawie legalne”:

Między Niemcami a Holandią takiego porozumienia nie ma i nawet nie jest ono przygotowywane. Teoretycznie przejeżdżanie przez granicę jest więc tam nielegalne. A jak to wygląda w praktyce? W praktyce nielegalne jest samo przejeżdżanie przez granicę, a nie poruszanie się na terenie innego kraju. Dlatego holenderskie firmy coraz częściej zapuszczają się 25-metrowymi zestawami do Niemiec. Początkowo przewoźnicy kombinowali z rozpinaniem i spinaniem zestawów na granicy. Od niedawna jednak decydują się na ryzyko, przejeżdżając przez granicę po prostu bez zatrzymywania.

W przypadku firm niemieckich sprawa jest już bardziej skomplikowana. Teoretycznie mogą się one podjąć podobnego ryzyka jak Holendrzy, jak gdyby nigdy nic przejeżdżając przez granicę. Aby jednak kontynuować trasę w Holandii, niemiecka firma musiałaby zdobyć zezwolenie, a jej kierowca musiałby odbyć holenderski kurs, zdając wspomniany egzamin.

Przy okazji pojawia się tutaj kwestia polskich firm. Teoretycznie nasi przewoźnicy mogliby zorganizować ruch 25-metrowych ciężarówek między polsko-niemiecką granicą a na przykład Holandią. Przy odpowiednim zorganizowaniu przepinek na naszej granicy byłoby to zapewne bardzo opłacalne. Pozostaje jednak problem z holenderskimi zezwoleniami i kursami.

elmex_test_gigaliner_2

Ciężarówki widoczne na zdjęciach opisywałem tutaj, tutaj i tutaj.


W odniesieniu do komentarzy dołączam mapę krajów, które na różnych warunkach dopuszczają ruch zestawów z naczepami dłuższych niż 16,5 metra, przewożących ładunki podzielne. Ponadto już wkrótce do krajów tych mają dołączyć Włochy. Więcej artykułów o 25-metrowych ciężarówkach znajdziecie tutaj.

mapa_dluzsze_ciezarowki_2017

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 13 komentarzy

  1. mack pisze:

    niby UE a i tak każdy kraj robi co mu się podoba. to chyba idzie pod artykuł 7 jak mi się wydaje :)

  2. Walker pisze:

    Mały błąd. Napisałeś 60 metrów DMC 😉

  3. Przemek pisze:

    A to Norwegia nie jest już w europie? Artykuł nie dopracowany.

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      A może dopracujesz czytanie ze zrozumieniem i zauważysz, że to przedstawienie jednego konkretnego raportu, a nie próba przedstawienia sytuacji w całej Europie? 😉

      „Dlatego też, z myślą o swoich potencjalnych klientach, holenderskie przedstawicielstwo Volvo Trucks opublikowało małe kompendium wiedzy. Informacje od Volvo Trucks dotyczą przewozów między aż pięcioma krajami – z Holandii, przez Niemcy, Danię i Szwecję, aż do Finlandii.”

  4. Krcr pisze:

    Masz w tekście parę literówek.

    Poza tym co z Czechami? U nich też jeżdżą dłuższe zestawy

    • Filip (autor 40ton.net) pisze:

      W Czechach wygląda to zupełnie inaczej – 25-metrowe zestawy są kompletnym wyjątkiem, eksploatowanym testowo. W bardziej powszechnym użytku spotkamy zestawy do 23 metrów, mające zezwolenia na transport ponadnormatywny. Wynika to z faktu, że tamtejsze zezwolenia na transporty ponadnormatywne do 23 metrów przewidują także ładunki podzielne.

  5. rs7 pisze:

    Co za ZJEBY sie tu udzielaja na tym forum co sie czepiaja kazdej DOSLOWNIE KAZDEJ literowki to bania mala!!! Juz kiedys to pisalem i z checia powtorze: Na forum takie kur** Miodki a na Garbsenie prawie kazdy „poszlem przyszlem”!!!! Panowie proponuje uskutecznic masturbacje zeby cisnienie zeszlo bo od tych miesiecznych przerzutow juz sie nie macie czego czepiac…. Niepozdrawiam!!!!!

    • bomba pisze:

      Dobrze powiedziane, polać mu ! 😀

      Wszyscy wiedzą o co chodzi ale i tak się czepiać muszą.
      Rozumiem poprawki merytoryczne, informacyjne ale odpuśćcie Filipowi tą idealną polszczyznę.
      Tyle ma chłop do pisania więc błędy powinny być wybaczone..
      ____________________________________

      Co do tematu, dzięki Filip za podsumowanie sprawy.

  6. Madmike pisze:

    W Hiszpanii też dużo tego już jeździ.

  7. Obsrwator pisze:

    Oprócz długości zespołu pojazdów została tu poruszona kwestia podzielnych ładunków. Jak daleko jesteśmy od normalności w tych kwestiach, świadczą polskie przepisy o ładunkach ponadnormatywnych objętych zezwoleniami. Nie wiem czy wiecie, ale w świetle rzeczonych przepisów nie można przewieźć paczki profili np. aluminiowych o ponadnormatywnej długości. Jest to ładunek podzielny i transport powinien odbywać się z osobna dla każdego profilu. Przewoźnik wykonujący taki transport, pomimo posiadania stosownego zezwolenia, w razie kontroli traktowany jest tak, jakby zezwolenia nie posiadał.

Odpowiedz