baner665x124_3 665
Opublikowane 26 kwi, 2017

Przeglądy będą płatne z góry, więc od 30 października zapłacimy także przy wyniku negatywnym

User comments

Od 30 października w Polsce będą obowiązywać nowe zasady badań technicznych dla samochodów. Najważniejsza zmiana to fakt, że przegląd będzie teraz płatny z góry, a opłata będzie pobierana za samo badanie, a nie za wpis w dowodzie rejestracyjnym. Możliwym będzie więc zapłacenie za badanie, a następnie otrzymanie wyniku negatywnego. Ponadto każdy raport z badania będzie wprowadzany do systemu, do którego wgląd będą miały inne stacje diagnostyczne oraz policja. Wszystko zaś po to, żeby uczynić pracę diagnostów bardziej rzetelną i zwiększyć kontrolę nad stacjami.

Pozostaje tylko pytanie, czy w ramach tej płatności z góry nadużycia nie zaczną działać w drugą stronę. Mianowicie, zamiast zbyt częstego przymykania oka może pojawić się zbyt częste szukanie nieprawidłowości na siłę.

A wszystko w nawiązaniu do poniższego tekstu:

Ogromna liczba uchybień w stacjach kontroli pojazdów – zdaniem NIK, cały system badań trzeba zmienić

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 16 komentarzy

  1. Szymon pisze:

    W większości przypadków nie trzeba szukać nieprawidłowości na siłę.
    Ludzie jeżdżą z powybijanym zawieszeniem, bez hamulców na starych, łysych oponach, etc. Może w końcu coś się zmieni?

  2. Kierowca pisze:

    Ostatnio zestaw którym jeżdżę ciągnik siodłowy + naczepa, przeszły pozytywny przegląd w polskiej stacji w czasie kiedy byłem nim w zachodnich Niemczech. Myślę że niewiele się zmieni.

    • ręce opadaja pisze:

      kierowca czyli popełniłes przestepstwo bo wiesz o popełnieniu i nigdzie tego nie zgłosiłes teraz powinni namierzyc twój IP lub zwrócic sie do redakcji o udostepnienie twojego adresu email w celu namierzenia ciebie i zaprosic cie na zeznania

      • Kierowca pisze:

        Ja nie popełniłem przestępstwa, a żeby sprawdzić ten fakt to nie muszę składać zeznań, bo wystarczy że inspektor, porówna czas badania z tachografem:)ale tego nie zrobili podczas kontroli po tym zajściu:) Niewiele się zmieni bo 90% przeglądów jest wykonywana znajomym, stałym klientom i są one wykonywane nierzetelnie.

      • Kierowca pisze:

        Tylko kto jest większym przestępcą? ja czy ten diagnosta?

  3. Micho) pisze:

    Pieprzenie głupot, już teraz powinno się płacić za wynik negatywny tylko żadna stacja treści nie stosuje bo kto by do nich jeździł, więc nic się nie zmieni

  4. qazq pisze:

    No ciekawe jak to będzie, pracowałem na SKP trochę i co mogę powiedzieć to to, że żaden diesel z przebiegiem ponad 100kkm i żadna benzyna od około 180kkm nie przejdzie badania spalin.

    Diesle trzymają jako-tako normy PPM tylko jak są względnie nowe, benzyna z kolei ma przekroczone NOx jak tylko katalizator zaczyna powoli tracić właściwości a to się dzieje już w kilkuletnich autach.

    W dieslu nawet regeneracja FAP czy regeneracja wtryskiwaczy pomaga tylko trochę i auto już najwyżej na granicy dopuszczalności, pomimo wydania na to ładnych paru tysięcy.
    Wymiana katalizatora w benzynowym na zamiennik też niewiele pomaga, a oryginał często kosztuje 10% wartości auta.

    Swoją drogą – to jest często przyczyna dlaczego auta z takimi przebiegami trafiają do nas. Bo w Niemczech już się mogą zacząć problemy przy przeglądzie.

    • olsen pisze:

      BLA BLA BLA, Sam jestem diagnostą i czytać tych twoich bzdur nie mogę! Wiem co mówię, bo wiem jak się przeprowadza przeglądy w Polsce i w Niemczech…. jak się dba tak się ma! to są święte słowa. i nie stulaj, że przebieg auta ma wpływ na stan techniczny….

      • qazqq pisze:

        Pewnie takim że jak dziury w podłodze są mniejsze niż wielkość stopy, to auto jest sprawne i przechodzi przegląd.

        Przebieg auta ma kluczowy wpływ na sprawność systemów ekologicznych samochodu, bo te zużywają się z każdym cyklem pracy silnika, a ich trwałość jest dość krótka – odpowiada przeciętnemu cyklowi użytkowania pojazdu przez pierwszego użytkownika, czyli jest to około 120kkm w ciągu 5-6 lat.
        Po tym przebiegu sprawność filtrów cząstek stałych spada do poziomu nieakceptowalnego nawet przez poprzednią normę EURO.

  5. DawiD pisze:

    ja nie wiem … jak nie w jedną stronę to w 2 przeginają… bardzo dobry pomysł badanie powino byc od dawna płatne z góry ale nie tak !!, przykład: jadę na badanie , płacę, wyszło to i to do poprawy, jadę do mechanika usuniecie usterek, wracam na stację sprawdzają, nie ma usterek ,podbijamy , dowidzenia, to co teraz wprowadzają może skutkować tym co autor sugeruje wystarczy żeby kilku nie podbić żeby obroty stacji kontroli pojazdów skoczyły kilkadziesiąt procent.

    • ręce opadaja pisze:

      dawid to co z ciebie za kierowca ze musisz jechac na stacje diagnostyczna zeby ci powiedzieli co jest do zrobienia przy aucie

    • olsen pisze:

      Kolego, według przepisów teraz masz tak:
      -stan niezadowalający dla diagnosty POBRANA POŁATA wynik NEGATYWNY czas na usunięcie usterki 14 DNI
      Ad1.-mało kto daje negatywa, za np.korozję przewodów hamulcowych lub inne usterki, których nawet dobry kierowca nie jest w stanie sprawdzić bez podniesienia pojazdu.
      W praktyce jest to tak, „jedź zrób i przyjedź” i dopiero płacisz. Problemy są 2 jak się nie wyrobisz w 14 dni przepada ci opłata, a po wyniku negatywnym za ponowne sprawdzenie płacisz 20zł
      RZĄD zdaje sobie sprawę, że za dużo im ucieka tych opłat po 20zł i sporo będzie musiało zrobić badanie jeszcze raz bo nie wyrobią się w 14 dniach…. po 2 poprzez to, że daje się „ODMOWY” a nie „NEGATYWY” wypadamy blado na tle UNII EUROPEJSKIEJ, że niby złomowisko europy mamy, to psie gadanie dilerów samochodowych i lobbystów. Są diagności „szmaciarze” ale to już promil… większość poszła na emeryturę,

  6. Kierowca pisze:

    Skoro ludzi nie stać na nowe auta to choćby nie wiem co nie wymyślili to i tak nikt nie kupi nowego. Trzeba będzie kupować złomy za 500 max 1000zl i jeździć aż zdechanie lub będzie przypal z policją ze nie ma przeglądu, cena takiego auta plus odcholowania i mandat to i tak niszy koszt roczny od eksploatacji normalnego auta np. Pięcio czy dzisiecio letniego. Sam mam 10 letnie auto i chopla na punkcie jego stanu technicznego ciągle coś się naprawia, opony tylko nowe części OEM lub najwyżej jakości (nie psują się tylko te auta co nie jeżdżą 15 tys roczne to prawie nie przebieg wiec nie masz co się wypowiadać ze tobie w passacie się nic nie psuje ) i tak się zastanawia czy to ma sens czy nie lepiej za te pieniądze zabrać gdzieś rodzinę na wycieczkę w ciepłe kraje, nie lepiej ugryźć trochę życia. Chyba lepiej drutowac przez rok starcia a puzniej zezlomowac i tak będzie taniej. WYMAGANIA ROSNĄ A ZAROBKI PRAWIE WOGULE Z KAD NA TO BRAĆ

  7. Tomuś pisze:

    Jak oni zamierzają z góry pobierać opłatę?

  8. kastyk pisze:

    Kasy będą wyżej niż klient.
    😉

Odpowiedz