rekrutuj 40ton665
Opublikowane 30 mar, 2017

Praca dla kierowców w PKS Gdańsk-Oliwa SA – dołącz do Szkoły Profesjonalnego Kierowcy

Publikacja na zamówienie.

pks_gdansk_oliwa_mlodzi_kierowcy_2

Wiemy, jak istotne i cenne dla świeżo upieczonego kierowcy jest zdobycie doświadczenia. PKS Gdańsk – Oliwa SA przyjmuje zarówno kierowców zawodowych jak i tych, którzy dopiero zdali egzaminy. Młodych truckerów zatrudniamy do Szkoły Profesjonalnego Kierowcy, gdzie już na starcie swojej kariery mogą prowadzić pojazd u boku doświadczonego kolegi – pracując w tzw. podwójnej obsadzie. Dzięki takiemu modelowi współpracy, młody kierowca ma możliwość zdobycia doświadczenia oraz poszerzenia swojej wiedzy między innymi w zakresie: obsługi komunikatora TRANSICS, przygotowywania wymaganej dokumentacji, zasad realizacji zlecenia transportowego i wymogów optymalnego wykorzystania czasu pracy kierowcy. Poza formalnymi aspektami, młody trucker ma okazję doskonalić swoją technikę jazdy oraz usprawniać manewry zestawem stosując reguły ecodrivingu.

Wymagania:

  • aktualne i ważne prawo jazdy kat. C+E;
  • ważna karta kierowcy do tachografu cyfrowego;
  • zaświadczenie o niekaralności.

Oferujemy:

Przede wszystkim to praca w firmie o ugruntowanej pozycji na rynku. PKS jest firmą z dobrymi tradycjami, dbającą o ciągły rozwój własny i zadowolenie klienta. Kierowcy pracują na najnowocześnieszym sprzęcie spełniającym wszelkie standardy. Nasze nowoczesne pojazdy marek takich jak Mercedes, DAF czy Scania spełniają normy EURO 6. Ponadto wyposażone są w nowoczesne systemy telematyczne oraz nawigację z czytnikami dróg krajów UE, co pozwala na ciągły kontakt, maksymalny komfort oraz bezpieczeństwo kierowcy. Zasady normy czasu kierowcy są zawsze bardzo rygorystycznie przestrzegane. Ponadto kierowcy mają możliwość przystąpienia do ubezpieczenia grupowego a wszystkie zasady postępowania opisane są w opracowanym przez PKS „Podręczniku Kierowcy”. Jazda pod okiem bardzo doświadczonych kierowców daje młodemu kierowcy nie tylko szansę na szybkie i efektywne zdobywanie wiedzy i doświadczenia ale także pewności siebie i umiejętności radzenia sobie w sytuacjach nietypowych – tak bardzo potrzebnej w tym zawodzie.

Jak aplikować:

Telefonicznie pod nr tel. 587 699 811, 510 118 486 lub poprzez email:

rekrutacja.kierowcy@pks-sa.com

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 21 komentarzy

  1. matrix02 pisze:

    Fakt ma profesionalne laczki

  2. matrix02 pisze:

    fotka szybko podmieniona 😉

  3. bystry maciek pisze:

    Reklamuja sie tak jak Trans -chem oswiecim.obiecuja kokosy i niekumaci sie lapia jak muchy w lepiec do pierwszej wyplaty bo zawsze probuje okantowac kierowce i i oberwac z wyplaty.zydostwo i herezje potrafia opowiadac a w tealu dno i mul.mlodzi uwazajcie bo dobre firmy sie nigdy nie oglaszaja.

  4. Mateus pisze:

    Jeśli młody kierowca chce sie najszybciej nauczyć to a meble podjedzie pod rampe kilka razy dziennie to szybko załapie a przy okazji przypakuje sobie jak rozpakuje 40 miejsc u wroga

  5. rs7 pisze:

    Firma ktora „bierze mlodego na przyuczenie” to tak naprawde firma ktora szuka kierowcy ktory bedzie popierdalal na podwojnej za polowe stawki!
    No takie niestety sa realia! Mlody „nauczy” sie zawodu w dwa miechy, skuma o co kaman, i czmychnie do konkurencji za normalny chajs!
    No chyba ze podpisze „Lojalke na 2 lata” to ma pozamiatane na 24 miesiace!
    Powodzenia Mlode Wilcy! 😉

  6. (usprawniać manewry zestawem stosując reguły ecodrivingu)hehe dobre sobie, w Romecie tak usprawniali ecodriving,że połowa kierowców się zwolniła, efektem czego kierowniczka dostała kopa w tyłek …

  7. mack pisze:

    desperacja sięga zenity zamiast podnieść podstawę na umowie

  8. Jauk pisze:

    Mack jaką podstawę? Przecież w tej firmie tylko na działalności gospodarczej 😐 niech się wypchają.

  9. karmowsky pisze:

    nastepna firemka typu dziadtrans, wszystko zeby wydy..ć kierowce, filip ja wiem ze musisz zarabiac ale kasa to nie wszystko, niedaj sie zwariowac, jak zaczniesz tak reklamowac pseudo firemki to stracisz popularnosc ktora juz masz

    • Adam pisze:

      Następna? Firemka? Dziadtras? Czekaj, czekaj. Może zacznijmy od tego, że Filip prowadzi branżową, bardzo popularną, stronę. Odważnie stwierdzę, że uznaną. Już tylko z tego powodu Twoje zarzuty wydają się być conajmniej dziwne. Sugerowanie że Autor pozwoliłby sobie na podpisywanie się pod firmą szwagier i spółka, z Magnumkami z Otomoto, jest bardzo naciągane.

      Był Link, jest Oliwa – widywani często (ja robię kółka PL-UK), mają nową flotę, stają na SNAP-ach i na autohofach, obydwu firmom trudno zarzucić dziadowanie. Są Linki które tylko ciągną naczepy transportowane do portu, PKS chwalił się 50-leciem. Jeżeli dla Ciebie to pseudo firemki to podaj proszę kto nim wedle Twojego myślenia nie jest.

      Filip – nie przejmuj się. Robisz biznes i zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie z czegoś niezadowolony.

  10. Adam pisze:

    Jauk, możesz rozwinąć dlaczego się wypchać? No chyba że będziemy uprawiać Uniwersytet Parkingowy dotyczący samozatrudnienia. Przez niepoparte, a czasem wyssane z palca, opowiastki bardzo długo opierałem się przed taką formą. I wiesz co? Żałuję. Ale tylko tego że z góry odrzucałem taką możliwość. Jak masz na oku fajną firmę, rzetelną, będąca na rynku zauważalną to warto zamiast najniższej krajowej, pilnować opłat ZUS samemu.

    Inną sprawą jest to, że faktycznie praca w podwójnej w tzw.”szkółkach” dla świeżo upieczonych kierowców, to jak mówi Rs7 – płaca adekwatna do doświadczenia. Każdy kiedyś zaczynał. Ja pierwszy raz w zestaw wsiadłem po 30tce. Pomęczysz się, nic nie rozwalisz 😉 to albo po miesiącu firma sama zaproponuje lepsze warunki, albo to kierowca ucieknie. Co tu dużo mówić, większość z nas jeśli nie zaczynała „w rodzinie” to musiała przejść szkołę życia.

    Widuję trochę Oliwy na Anglii. Nie wyglądają na takich co muszą szukać kierowców. Może planują kupić nowe zestawy i chwytają się każdego sposobu, by auta od razu wypuścić w trasę. Wiadomo że łatwiej odebrać samochody z placu, niż znaleźć dziś kierowców.

    Z Linkiem jest podobnie. Przyszły Volvo, zamówione w zeszłym roku.

  11. Rafik pisze:

    Adamie, z tym samozatrudnieniem to jak jest w tym pięknie opisywanym systemie pracy panującym w pekaesie.
    Jak coś rozwalisz z własnej winy, nieuwagi, to płacisz za szkodę w 100% czy szkoda jest usuwana w ramach polisy? Bo z tego co wiem, w tego typu przypadkach i firmach jest dobrze, dopóki ci się noga nie powinie. Ale jak już narozrabiasz, to nie kończy się na potrąceniu z twojej pensji maksymalnej stawki określonej w kodeksie pracy, a płacisz odszkodowanie adekwatne do wyrządzonej szkody.
    Duża firma ma kasę na prawników i wydoi cię w takiej sytuacji, w sądzie z powództwa cywilnego, co do grosza. Ty, świadom swojego błędu i skali odszkodowania, jakie potencjalnie będziesz musiał wypłacić, nie mając dużych oszczędności na koncie, wybierzesz sobie jak najtańszego prawnika, ewentualnie będziesz się bronił samodzielnie. To ma być ta sprawiedliwość i uczciwe warunki pracy? A może jest tak, że na zabezpieczenie własnego tylka wykupiłeś już sobie polisę oc? Jest to pewne rozwiązanie, żeby nie jeździć w trasę w ciągłym stresie o zestaw i ewentualne odszkodowanie. Tylko czy tak być powinno, że duża firma przerzuca potężne ryzyko prowadzenia działalności przewozowej w UE na pojedyncze osoby trzecie?
    Wiem, jest fajnie bo płacą na czas i pewnie dobre pieniądze.
    Tylko że zobacz, maszyniści Orlenu którzy rozwalili się pociągiem z cysternami w Białymstoku też mieli fajnie płacone za jazdę w systemie samozatrudnienia. Teraz skazani są na tułaczkę, bezdomność, bo szkody które wyrządzili, muszą naprawiać we własnym zakresie.

  12. Adam pisze:

    Oczywiście, że tak może być. W teorii. Nim cztery lata temu założyłem własną działalność ten argument był najmocniejszy. Strach przed ryzykiem wtopy był. Okazuje się jednak że również praca na etacie nie ogranicza odpowiedzialności pracownika. Przysługuje mu co prawda górna granica, ale i t7ak na drodze sądowej pracodawca może ściągnąć „należną” kasę. Chyba nie wyobrażasz sobie, że kierowca położy zestaw w rowie, będąc pod wpływem i powie – dziękuję, zwalniam się, możecie ode mnie chcieć tyle ile dostałem za ostatni kwartał.

    Oczywiście oszustów i naciągaczy nie brakuje. PKS widuję. Na swojej stronie mówią o 50 latach w branży, co nie jest bez znaczenia. To nie dziadtrans. Skoro jest na rynku, ma dużą flotę to znaczy że ktoś tam jeździ. I nie jest to dziesięć czy dwadzieścia osób. Wybór formy zatrudnienia zależy od tego z kim chcesz współpracować. U dużego gracza własna działalność wydaje się bezpieczną.

    Jak cofając walnąłem w wózek widłowy, szkoda na załadunku poszła z OC zestawu. Rozciąłem nową (8500km) oponę – założyłem zapas. Jak się okazało niepotrzebnie się narobiłem bo od tego mamy serwis. Płacenia z mojej strony nie było. Dwa razy pocięli mi plandekę – było gadanie że od tego jest karta by płacić za parkingi. Żadnych zgrzytów. Żadnego obciążenia.

    Poszukam tego co mówisz o maszynistach. Może będzie wzmianka na temat tego jak doszło do wypadku. Wiadomo, tak jak mówiłem jeśli nie miało ich wtedy być w pociągu… Albo, może to była spółka, podwykonawca. Czyli pracowali dla odpowiednika naszego dziadtransa. Tak jest w kurierce. Ja jeżdżę na samozatrudnieniu dla firmy PaczkaX. Następnie szukam innych, którzy w moim imieniu ale także na samozatrudnieniu będą rozwozić przesyłki dla PaczkaX. Jak się im noga podwinie i do mnie PaczkaX wystąpi o roszczenia, ja jako mały podmiot (typowy dziadtrans) umyję ręce, ściągając tzw. regresem od swoich podwykonawców. Może o to chodzi? Nie wiem. Poczytam. W kurierce to dość powszechne ryzyko. Ale u sprawdzonych graczy warto rozważyć.

  13. egon pisze:

    to nic nowego , u nas w pks juz w latach 70 tych była funkcja pomocnika kierowcy zazwyczaj był to młody do przyuczenia

  14. Hmm pisze:

    Mi się wydaje ze jest to jedna z tych firm dzięki której kierowca na międzynarodowy ma najniższa krajowa jako podstawę

    • Adam pisze:

      Niestety wygląda na to, że nawet nie 😉 Skoro własna działalność, to i kiepsko oszacować swoje zarobki bez gwarancji kilometrów. Pytałem na radiu, w Oliwie kierowca nic o takim czymś nie słyszał. Może jest, ale mówił że sam nie wie. Trafiłem na faceta z podwójnej obsady ale mówił że większość to pojedyncze. We dwóch jeździ z wyboru. Mają Scanie, DAF-y i Mercedesy. Nowe auta. Dwa-trzy lata i wymiana. Naczepy mega, też fajne. Zestaw przypisany jest do kierowcy. Nie ma skoczkowania. Kierowca mówił że trasy układane są tak by przechodziły przez dom, a jak coś to na pusto też można podjechać. Z kasą różnie. Gwarancji żadnych, więc ile wyjedziesz tyle masz. A wiadomo, stoi się w korkach, opóźnienia na firmach, promy. Dają jakieś dodatki co ratuje sytuację, ale jedna robota do Anglii potrafi popsuć cały dalszy tydzień.

      Ogólnie jednak chłopak chwalił robotę w Oliwie. Nie mają drobnicy, te dodatki to za dodatkowe miejsca załadunku/rozładunku. No i jest robota. Jechał do Polski i już wiedział co ładuje. Nie pytałem o szczegóły samozatrudnienia bo sam tak jeżdżę. Nie chciał powiedzieć ile zarabia, ale raczej szału tam nie mają. Ja to wiem ile zarobię minimalnie, tam czegoś takiego nie mają.

  15. Maciej pisze:

    Dlaczego piszą, ze jest to oferta pracy – skoro kierowcy jeżdżą na samozatrudnieniu i na stawkach kilometrowych.
    Oszukują na samym wstępie: oferują prace, a w rzeczywistości to współpraca na akord.

  16. emjot pisze:

    A co z tego ma ten doświadczony kierowca który jakby hmm ryzykuje zycie bardziej no nie oszukujmy sie swiezak to swiezak psychika gra. Sam zaczynałem młodych nie osądzam ale zaczynalem sam moje ryzyko noje zycie

  17. karawan833 pisze:

    Witam
    jakie są NORMALNE warunki w NORMALNEJ pracy?

Odpowiedz