baner665x124_3 665
Opublikowane 24 sie, 2017

Powstaje program do łączenia ciężarówek w pary, robiąc to na bieżąco lub z wyprzedzeniem

Powyżej: film z zapowiedzią TNO, w języku angielskim

Holenderska organizacja naukowa TNO poinformowała o pracach nad nowym systemem elektronicznym dla transportu. Będzie to program pozwalający na „platooning”, czyli łączenie się ciężarówek w pary, w których jeden pojazd automatycznie podąża za drugim.

Rozwiązanie to powinno być gotowe dopiero na początku przyszłej dekady. Już teraz wiadomo jednak jakie będą jego zastosowania. Program tworzony przez TNO ma pomagać w łączeniu pojazdów w pary, bazując na informacjach o czasie pracy kierowców, specyfikacji pojazdów, punktach docelowych, czy też tonażu. W zależności od potrzeby, program będzie mógł zaplanować „platooning” z wyprzedzeniem lub też organizować go na bieżąco. W tej drugiej sytuacji komputer sprawdzi parametry samochodów znajdujących się w pobliżu, aby dobrać sobie odpowiednią parę. W pierwszej zaś dojdzie do rzeczy nietypowej – przewoźnicy upublicznią dane na temat swoich planowanych tras i ich pojazdy będą mogły zostać sparowane z wyprzedzeniem.

Poniżej: przykład parowania z wyprzedzeniem

tno_program_platooning

Po co to wszystko? Oczywiście chodzi o pieniądze. Sparowane ciężarówki utrzymają bowiem minimalny dystans między sobą, co pozwoli obniżyć zużycie paliwa. Do tego dojdzie też niższa emisja CO2, a także fakt, że kierowca drugiego pojazdu nie będzie musiał aktywnie go prowadzić. Inna sprawa, że cały opisywany system ma liczne słabe punkty? Jakie? O tym pisałem w poniższym tekście:

Platooning rzadko kiedy będzie miał sens? Pomysły naukowców na łączenie się w pary nie przekonują…

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 6 komentarzy

  1. Tk pisze:

    Niech wymysla najpierw telefony komórkowe z ktorych będzie mozna rozmawiac na terenie Francji, czy Hiszpanii bez przerywania rozmowy okolo 10 razy na godzinę. Ja w takim systemie łączenia ciezarowek nie bede bral udziału, bo, zeby sie wszyscy zalatwiali po drodze bez przetrzymywania, to jest bardziej nierentowne, niz jazda samemu pod wiatr. Ci naukowcy sami powinni pojeździć 5 lat na tacho i wtedy mogliby zaczac sie podlaczac n.p. do jakiegoś Ukrainca z Omegi Pilzno.

    • 13*60 pisze:

      Dokładnie tak jak mówisz.My kierowcy sami bedziemy decydowac jak prowadzic pojazd i nikt nam nie bedzie zmienial stylu jazdy.takie podchody mozecie robic ukraincom z omegi pilzno albo Rokoszowi z Lergu lub kaszynskiemu.ot całaj filjozofja

  2. Ja pisze:

    Dalej brną w tą głupotę i ślepą uliczkę rozwoju zamiast skupić się na skonstruowaniu ciężarówek na prąd co rozwiąże wszelkie problemy związane z ekologią i transportem ciężarowym.

  3. Jarek pisze:

    I mandat za odleglosciowke jak znalazł

  4. dono pisze:

    Panie, a kto to wyprzedzi? 89 letni helmut dostanie zawalu. Panie, a jak tym wyprzedzac? Ponad 50m znajduje sie obrys ostatniego auta od kabiny prowadzacego. Jest jeszcze 500 pytan-problemow codziennego zycia kierowcy, ktore wykluczaja ten pomysl. Pozatym, kto powierzy swoje zycie jakiemus innemu kierowcy?

    • 13*60 pisze:

      Juz odpowiadam.odpowiedz brzmi DEBIL.Tak tylko debil powierzy zycie innemu albo ukrainiec z omegi pilzno ktory nie zawsze zna sie na pieniadzach i nie wie za ile jezdzi

Odpowiedz