baner665x124_3 665
Opublikowane 30 sie, 2017

Ponad 60 nowych klas o profilu kierowca mechanik – to wynik o jakieś 20 proc. lepszy niż przed rokiem

szkolenie_profesjonalni_kierowcy

Profil kierowca-mechanik, przywrócony do szkół zawodowych po ponad 30 latach przerwy, jest wśród młodzieży coraz popularniejszy. Jak podaje ZMPD, w roku szkolnym 2016/2017 otwarto nieco ponad 50 klas tego typu, natomiast w roku nadchodzącym ma być ich już zauważalnie więcej. Dokładne liczby nie są jeszcze znane, gdyż nadal trwają szkolne wakacje, ale już teraz wiadomo, że transportowych klas przybędzie ponad 60. Oznacza to więc, że w całym kraju będzie ich już około 110-120, a liczba przyszłych kandydatów na kierowców stanie się czterocyfrowa.

Słowo „kandydatów” jest tutaj bardzo istotne. Bo choć nazwa „kierowca-mechanik” zapowiada coś innego, absolwenci omawianych klas nie będą dysponowali zawodowymi kategoriami prawa jazdy. Wszystko przez wysokie koszty kursów oraz bariery organizacyjne.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 27 komentarzy

  1. maniekkw pisze:

    Kolejna wiadomość propagandowa z której nic nie wynika. W 1988r kończyłem Technikum Samochodowe warunkiem jego ukończenia było posiadanie prawa jazdy kat.BC.

  2. 13*60 pisze:

    Rzeźbienie w gównie.Normalny nastolatek woli jechac za granice do pracy ma 8 godz i zyc w ludzkich warunkach zarabiajacvte same albo wieksze pieniadze.Tonący brzytwy sie chwyta ale Polska młodzież nie jest głupia i na takie zagrywki nie pójdzie.

  3. Tomasz pisze:

    Warto by bylo, zeby ich w tych szkolach jezykow porzadnie nauczyli. Ostatnio w Austrii musialem na policji posluzyc za tlumacza. Niby transport miedzynarodowy ale, znajomosci angielskiego czy niemieckiego brak.

  4. szmitz pisze:

    Szkoda isc do takiej klasy.Prawo jazdy i tak tańsze nie bedzie. W dodatku bedzie trzeba na nie w wakacje zarobić a zawód mało atrakcyjny. Ani to mechanik ani kierowca bo bez PJ. Wdodatku kiedys byl Pan Kierowca a teraz jesteś gorszy od ciecia na bramie.A jak jazda się znudzi to jestes bez zawodu…

    • Pangia pisze:

      To zależy. Ja jestem po rzeszowskiej samochodówce (technik pojazdów samochodowych) i prawko było w programie nauczania. Fakt, tylko kategoria B, ale jednak płaciło się tylko za egzaminy w WORD, a za dobre oceny w ogóle miało się zaliczone wykłady i trzeba było tylko wyjeździć godziny w eLce.

  5. Kier pisze:

    Jezeli mysla ze bedzie duze zainteresowanie tym zawodem to sie chyba przeliczyli.Coraz wiecej ludzi odchodzi do pracy na miejscu lub do wyuczonego zawodu bo w tym zawodzie to sie mozna jedynie zwinac a nie rozwinac. Do tego na stare lata to chyba kamienie na obiad beda podawane bo z najnizszej krajowej to nawet na to nie starczy po opłaceniu wszystkich rachunkow.

    • dr. gonzo pisze:

      A zaoszczędzić samemu na stare lata to nie łaska? I proszę bez tekstów typu ” z takich groszy nie da rady”. Na międzynarodówce zarabiamy dobre pieniądze, każdy powinien być w stanie odłożyć co najmniej kilka stówek miesięcznie na emeryturę.

  6. www pisze:

    W TVP1 mówili, że kierowca międzynarodowy zarabia nawet 8-9 i 10 tyś! i przypominajmy, że kierowców nie brakuje !

  7. Cass pisze:

    Kierowca-mechanik? Ceny 20 letnich magnumek pójdą w górę. Czesci na paleciare i na pauzie 9h remont samochodu haha.

  8. DawiD pisze:

    Kierowca-mechanik – a co w tym dziwnego? kierowca powinien mieć blade pojęcie o tym jak to żelaztwo działa, dziś mamy pokolenie młodych kierowców z „odzysku” czyli jakiś piekarz, cukiernik, inny mgr socjologi lub innego kierunku studiowania dla studiowania, nie mieli szans na sensowne pieniądze fachu który wybrali więc co tam zainwestuję trochę grosza C+E do tego jakaś navi i jestem driver, a potem taki twierdzi ze ma v volvie retarder czyli VEB. a ogarnięcie czegoś więcej niż wymiana żarówki to nie ma opcji.

    • gfdsgs pisze:

      kierowca powinien przede wszystkim wiedzieć jak patrzeć na testy diagnostyczne auta – na desce rozdzielczej i jak wyczuć czy jeszcze ma koło czy juz odpadło w trasie. musi umieć przede wszystkim odczytywać gesty innych kierowców (nadjeżających z przeciwka) którzy mu sugerują że światła nie ma bo się np. przepaliło, że mu coś kopci – wtedy musi umieć wybrac właściwy numer – dyspozytornia – spedycja – lub po prostu hol warsztat laweta – i musi nauczyć się zająć sobą w czasie oczekiwania na fachową rękę. to jedyne co musi umiec bo kierowca to kierowca a nie mechanik i jego obowiazkiem jest jazda i dbanie o stan auta a nie jego reperowanie. i tylko tak i nie inaczej.

    • Kajus pisze:

      Co ty opwiadasz? Dziś w aucie nic dotknąć nie możesz bo zaraz stracisz gwarancje. My jeździmy Acrtosami MP4 w umówię jest ze serwis gratis na wszystko poza oponami, mamy oczywiście „Pannenhilfe” a za przestrzeloną oponę płaci szef. My nawet zapasu nie wozimy. To co mamy robić? Raz żarówkę wymieniłem sam i 12€ rachunek dałem szefowi, to był ostatni raz, teraz ma robić to serwis, podobnie jak wycieraczki. Poza oponami totalnie przy aucie nic. Historia z innej firmy, kiero wpiął się z CB w instalacje od auta, pojechał z czymś na serwis i ogarnięty mechanik notatke napisał i auto straciło gwarancje, na szczęście kumaty szef szybko i ostro zareagował a biorą przynajmniej kilka aut w roku i odkręcili to. Wiec jaki mechanik? Kierowca ma kierować pojazdem, mechanik niech je naprawia, lakiernik lakieruje, wulkanizator niech zmienia opony itd. Niech każdy robi swoje a będzie dobrze. Gorzej jak to jeden w firmie się chce wykazać i robi za tych 4 w podzięce dostając 100€ więcej na koniec miesiąca. Tak tego kraju nie da się zbudować.

  9. Dokładnie, kiedyś ten zawód był szanowany, teraz jesteś gorszy od ciecia na bramie.
    Gdzie nie zajedziesz jesteś uważany za brudasa i najgorszego hama.
    W dzisiejszych czasach młodzież nie jest głupia i wolą iść do nawet trochę mniej płatnej roboty, ale codziennie w obiadek i browarek w domku.
    Gorzej jak się naoglądają tych karierowiczów na youtube co tylko jeżdżą i nic innego nie robią i myślą, że to tylko sama przyjemność, czyli jazda.

    • gfdsgs pisze:

      a co się dziwisz.. w cywilizowanym miejscu ludzie leją pod mur – koło mimo że parę metrów dalej mają prawdziwą ludzką toaletę z umywalką :/ no to o co chodzi? mnie przeraziło takie zachowanie na początku jak to zobaczyłem no ale wtedy zrozumiałem ze w tej branży to właśnie takie robią (nie wszystkie bo wielu się z nich śmieje ale co mają zrobić popatrzą pośmieją się a ten dalej będzie na koło lał)

  10. Zawód - dno pisze:

    Coraz więcej ludzi rzuca ten zawód w cholerę i idzie na etat na miejscu do roboty, codziennie w domku otwiera kapsel i śpi w swoim łóżku.
    To niestety dobitnie pokazuje jak przez ostatnie lata ten zawód zszedł na psy, a będzie jeszcze gorzej bo niedługo cieć na bramie cię zakuje w kajdnaki jak mu się coś nie spodoba.

  11. dono pisze:

    Zeby tylko uczyli czegos konkretnego. Reszta nieistotna.

  12. Arek pisze:

    Dawid …ja choc kierowca z kilkunastoletnim syazem do b samochodu się nie dotykam…Ty lko plyny zarowki itp…jestem kierowca i za to mam płacone a od reszty jest mechanik…i w d..mam czy samochód pojedzie czy nie ..a właśnie takie pokolenie sefie sefoe ja zrobię pasuje robotę

    • Jak ktoś chce wejść w d*pe szefowi to i tak wejdzie bo pojedzie na przykład w trasę już w niedzielę żeby „więcej” roboty przerobić podczas, gdy inni siedzą sobie w domku z rodzinką.

  13. gfdsgs pisze:

    w zasadzie nie bardzo wiem po co to ma być, kiedyś to wycofano bo po prostu zmieniły się technologie budowy maszyn, sama elektronika uniemożliwia jakią kolwiek naprawę w trasie. to co możesz dziś naprawić samemu to po prostu można nauczyć delikwenta w miesiąc góra włącznie z wymiana kół samodzielnie, żarówek, bezpieczników oraz diagnozą wstępną, do tego nie potrzeba wieloletnich studiów – potrzeba zaś chęci i chęci.

  14. 13*60 pisze:

    Rzezbienie w gównie.Tonący sie brzytwy chwyta.Nikt Normalny nie pojdzie na kierowce.woli jechac za granice i pracowac po 8 godz.a nie warowac w kabinie.

  15. Kajus pisze:

    Co? To jakiś żart jest?
    Kierowca mechanik kończący szkole bez uprawnień do wykonywanego zawodu? Co za d…l to wymyślił? Nagroda jobla mu się należy. Ja ukończyłem w Niemczech taką szkołe. Berufskraftfaher. Oprócz uprawnień CE zdobywa się w takiej szkole, ADR, Tank, Kran (HDS), wózki widłowe i papier o kursie z zabezpieczenia ładunku… a ci którzy uczyli się na operatora koparko ładowarki prawko CE jakby robili w gratisie bo jest ujęte w planie. Młody chłopak niech lepiej zrobi sobie jakiś zawód „normalny” który do tego porządany jest np. u wroga. Nie wiem, może hydraulik, elektryk, spawacz… Na wakacjach po szkole wyjedzie na 2 miechy to owego wroga na roboty w zawodzie wyuczonym i potem za zarobione pieniądze niech zrobi prawko. Tym sposobem w praktycznie tym samym czasie zrobi 2 zawody. Będzie alternatywa w razie „W”. Jazda pod polskim szefem może szybko okazać życiowym błędem i co wtedy po takiej szkole kierowcy mechanika? Ani to kiero ani mechanik po takiej budzie.

  16. Ian pisze:

    2 zawody to podstawa,zawsze jakas alternatywa,można robić to przemiennie. Gorzej ma kierowca „przypisany”, po 10-20 latach jazdy trudno zmienić fach i przyzwyczajenia.W PL nadal relacje szef-pracownik przypominają Kim Dzong Ila,ale to sie zmienia. co do odkładania $$ to gdyby panstwo nie odbierało 80% twoich zarobkow na zusy,srusy,vaty,pity
    i biurokrację,to Polak byłby bogaty i w d… ich emeryturę miał.

Odpowiedz