rekrutuj 40ton665
Opublikowane 15 wrz, 2017

Polskie ceny Mercedesa Klasy X są już znane – pickup na bazie Navary nie jest szczególnie tani

Mercedes-Benz X-Klasse – Power Exterieur

Mercedes-Benz Klasy X to pickup o dość skomplikowanym wizerunku. Z jednej strony auto ma wygląd oraz wnętrze typowe dla Mercedesa. Kiedy jednak zajrzymy pod nadwozie, zobaczymy tam Nissana Naverę oraz silnik wywodzący się z Renault Master. Rodzi się więc pytanie, ile będzie trzeba za tę mieszankę zapłacić i jak wypadnie to na tle wspomnianego Nissana?

Pierwszy polski cennik Klasy X został właśnie opublikowany. I tak okazuje się, że podstawowa wersja z 17-calowymi kołami, 163-konnym silnikiem oraz napędem 4Matic kosztuje 142 500 złotych netto. Dodajmy do tego niecałe 10 tys. złotych, a otrzymamy ten sam silnik w wersji 190-konnej oraz 7-biegowy automat. Gdyby zaś komuś zależało na bogatym wyposażeniu, jak automatyczna klimatyzacja, reflektory typu LED, 18-calowe koła, czy elektryczne fotele, musi zapłacić 170 tys. złotych netto.

Dla porównania, Nissana Navara w podstawowej wersji z podwójną kabiną możemy kupić już za 128 630 złotych netto. Gdyby zaś wybrać model 190-konny, w najbogatszej wersji Tekna oraz z automatyczną skrzynią biegów, zapłacimy 159 tysięcy. Mówiąc więc krótko – Nissana kupimy zauważalnie taniej.

Co ważne, wszystkie opisane powyżej wersje mają wspomniany na wstępie, czterocylindrowy silnik o pojemności 2,3 litra. Turbodiesel o układzie V6, zapowiadany w czasie premiery, dołączy bowiem do oferty w późniejszym czasie.

Galerię zdjęć Mercedesa Klasy X przejrzycie tutaj.

Mercedes-Benz X-Klasse – Progressive Exterieur Mercedes-Benz X-Klasse – Power Interieur

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 3 komentarzy

  1. Pawel pisze:

    Z pierwszych przecieków wynika, że silnik w X to nie będzie jednostka Mercedesa OM642, tylko znany już z Navary V9X koncernu Renault-Nissan. W sumie to logiczne rozwiązanie, bo ten silnik cały czas jest instalowany na tej platformie. Wydaje mi się, że to auto nie zdobędzie jakiejś większej popularności.

  2. gdtsfebrhdk pisze:

    Przypał cenowy i wizerunkowy.
    O dalszych zaletach nie warto się rozpisywać.

    Nie mniej jednak znajdą się frajerzy ,którzy dadzą się wydymać dla znaczka.
    Taki jest świat.

  3. hfgtssk pisze:

    Cena mocno przeskakuje Amaroka 3,0 a wygląd i metryka tego niby Merca jakoś nie powala.
    No i cały czas możemy zadawać sobie pytanie :
    Po co komu w Polsce takie auto za taką kasę ?
    Dla lansu – dla udowodnienia sobie „czegoś” ?
    Ale czego ?

    Ja widzę tylko jedno zastosowanie – jako holownik do przyczepy wyprawowej + paka na szpeje po odbiorze wygranej z Lotto celem spędzenia reszty życia w podróży.
    Jednak jeszcze nie poznałem takiego posiadacza pickupa.
    Chciałby być pierwszym który spełni ten cel :-)

Odpowiedz